Za mną pierwszy dzień w pracy - ale jakiś taki bez fajerwerków. Praktycznie cały mój zespół na szkoleniu w Warszawie, także przesiedziałam niemalże sama w naszym "kącie" w biurze te 4 h i wróciłam do domu. No ale ten tydzień mam taki "rozruchowy" - tzn. nowy komputer, jakieś rzeczy muszę sobie poinstalować i poczytać co tam się działo jak mnie nie było.
Zosia jak mnie zobaczyła na placu zabaw to średnio zareagowała - bardziej zwróciła uwagę na mój telefon i portfel w ręku

No ale jak już wróciły do domu z nianią (ja byłam samochodem) to ładnie mi pomachała i się ucieszyła, a potem jak ją wzięłam na ręce to naprawdę ślicznie są przytulała, sama z siebie. Kochana jest

Muszę też powiedzieć że niania super, kuchnia błyszczy, rozpakowała zmywarkę nie proszona o to, poprasowała chociaż większość rzeczy już poprasowane w tamtym tygodniu, zabawki posprzątane, jest tylko jeden minus.... Zosia na spacerku miała każdą część garderoby nie pasującą do reszty (przebierały się w międzyczasie)... Dla mnie to ciężkie do przeżycia, cała szuflada pełna, do wyboru do koloru....


Oczywiście trochę żartuję

Myślicie że głupio coś powiedzieć na ten temat?
zońka, witaj, fajnie że jesteś z powrotem. Akurat w Tesco i Auchan nie widziałam Bebilonu albo nie było w tym "rozmiarze", ale na razie Zosia pije NAN i jest ok. Zresztą to Bebiko też wypiła za drugim razem, ona wszystkożerna jest

Może potem spróbuję Bebilon, chociaż nie wiem czy jest po co kombinować. Czy te mleka to są jakieś "lepsze" i "gorsze"?
Fajnie że macie nianię - myślę że to lepsza opcja niż teściowa z którą nie do końca się rozumiesz. Sama tak wolę, chociaż u mnie na szczęście nie było "zagrożenia" że Zosią zajmie się teściowa...
Hej, a może zostaniesz razem ze mną lipcówką 2014?
paprotna, gratulacje ząbka!
A że łazienka mała- no cóż, tak to już w blokach niestety jest (ja też mieszkam i zawsze mieszkałam w bloku, żeby nie było:-)), ale na pewno coś super wykombinujecie i będzie fajnie wyglądało i będzie funkcjonalne. Macie już płytki wybrane? Rozumiem, że tego kaloryfera nie można przesunąć? No szkoda, ale zobaczysz, jakoś to rozwiążecie. Nam się udało upchnąć i prysznic i wannę, ale to tylko dlatego że mamy osobną toaletą, ale wykonawca jak wszedł i usłyszał nasz pomysł to powiedział że sobie tego nie wyobraża

Ale zrobił jak mu kazaliśmy i moim zdaniem jest całkiem fajnie, wiadomo że nie ma wielkich przestrzeni ale się przyzwyczailiśmy.
No to Emilka nie poznała swojego nowego pokoju? Pewnie już było, ale ile macie metrów?
optimistic, no widzisz, zacznij się przyzwyczajać, niedługo prześpicie całą noc
A jak było dzisiaj ze spaniem?
Zosia też kiedyś była dziwnie spokojna, słyszałam tylko takie jakby mlaskanie, a ona wylała wodę mineralną na podłogę i się w niej taplała jak w błotku. A jaka zadowolona była

Także już sobie wyobrażam minę Bartka
zuzaduza, jak to zdjęliście kaloryfery? Życzę żeby Wiktor znowu spał lepiej, ale oczywiście nie kosztem
optimistic
Już trójki mu idą? Nieźle
