reklama

Lipcówki 2012

aloha, wszytskiego najlepszego dla Zosi:-D dziś też są prezenty??:-)

kemyt, miałaś dać znać i gdzieś zaginęłaś.

zuzaduza, co tam u Ciebie? Jak Wiktorek? Wyszły te zabki, jak sypia w nocy? opowiadaj, bo coś mało ostatnio piszesz.

zońka, aaaa myslałam, że potajemnie umeblowałaś Zosi pokój i nic się nie chwaliłaś. A pomysł z kartką to był akurat mój, sama kupiłam papier, blok itp. tylko mama wyręczyła mnie wykonaniem:-D co nie zmiania faktu, że mam super mamę - bardzo ją ostatnio doceniam, mój Marcin też:tak: po ciuchu liczę, że też taka będę dla Emilki:tak:

dziś przeprowadziliśmy z Marcinem poważną rozmowę dotyczącą potomstwa i chyba się zdecydujemy, tak więc aloha, może będę Ci towarzyszyć w lipcówkach 2014:-D:-D albo Tobie zońku za rok:-D:-D

aloha, zalezy co masz zaplanowanego do zrobienia w ciągu dnia, bo u nas dzień zaczyna się o 5:30-6 i trwa do 19-19:30. Drzemka jest jedna, 1,5-2h więc za dużo się nie zrobi. Chyba, że chodzi Ci o plan posiłków, to się zgodzę. Mamy stały grafik.
I co, decydujesz się na te kieszonki?
 
Ostatnia edycja:
reklama
aloha, wszystkiego najlepszego dla Zosi. Ona to już spokojnie na 2 latka wygląda :) dużo uśmiechu, zabawy i beztroskiego dzieciństwa :-D

Księcia Bartłomieja tak nie chwalcie, bo ostatniej nocy już cos kombinował. Parę dni super zasypiał, butla głaskanie po glówce i spał a wczoraj koncert jakich mało. Na szczęście dzisiaj zasnął bez problemu. Do tego książę w miarę śpi ale za to budzi się o 5.00 :wściekła/y:nie powiem żeby mi się nie przydażyło przeklnąć pod nosem, ale chyba od nowego roku będę pracować w systemie od 6.00-14.00 wiec moze powinnam się przyzwyczajać do wstawania o 5.00 :(

Bartusiowi na sutku zrobił się jakby ropień taka malutka kropka ale widać że ropa siedzi i wyczuwalne jest takie zgrubienie. Ogólnie wizyta u lekarza w czwartek :( u nas to nie może być spokojnie.

Dzisiaj cały dzień załatwiałam sprawy urzędowe. Kolejki ogromne :wściekła/y: cały dzień stracony.

Paprotna, :-D fajnie że jednak będzie kolejny dzidziuś. Też się mocno zastanawiam. Dzisiaj odwiedziłam koleżankę, urodziła wczoraj Oliwię 4050 g i 55 cm :) ale co przeżyła ... ahh te porody, ale mała słodziutka. Nie wierzę, że Bartek był taki malutki. Ja na na razie mam kryzys z mężem więc może jak przejdzie to pomyślę na poważniej, ale ja to bardziej lipiec 2015 jak nie 2016:-D
 
Paprotna, dziękuję za życzenia w imieniu Zośki. Prezenty.. hmm niania przyniosła 3 książeczki, ładnie z jej strony:tak: Ja kupiłam jej pierwsze prawdziwe buty, więc to chyba się liczy?;-)
Z tą organizacją dnia to chodziło mi bardziej o to że np. możecie na zewnątrz na dłużej wyjść, u nas czasem zanim Zosia zje, potem nocnik i tak schodzi że nie ma jak na dłużej wyjść bo zaraz trzeba wracać na spanie:) Ale oczywiście masz więcej roboty jak Emilka nie śpi.

Fajnie że się dogadaliście na temat rodzeństwa dla Emilki. Zobaczymy jak nam wszystkim nasze plany wyjdą...:-D Ale życzę żeby wam się spełniło wszystko tak jak chcecie.


optimistic, ubiegłaś mnie z postem, tobie też dziękujemy za życzenia!
 
aloha ,wszystkiego naj,naj,naj lepszego.zdrowka ,super zabawek i super rodzeństwa dla Zosi na 1 urodzinki :-)

Paprotna no to w ferworze przeprowadzki ,a może już w nowym domku powstanie przyszła może lipcowa dzidzia ,super.trzymam kciuki żeby wszystko się udało i odbiór czy urządzanie nie zaklucilo planów rodzeństwa dla Emilci .

U nas nic się nie dzieje,mały miał przez dobę 37 z gorszymi ale jakoś nic nie widać żeby się przebiło,a prawdę mówiąc to mały za nic nie da pokazać,próbuje wypatrzyć jak się śmieje,ale jak tylko widzi ze mu zaglądam to uśmiech maleje ;-)może zobaczę jak będą już duże te zeby.
Śpi całkiem ok,dzisiaj np.przebudzil się w nocy z płaczem i kupka w pieluszce ,ale tylko raz.przebralam i spał dalej,a o 5.50 mega usypianie do 6.10 udalo się na 40 min.
Trochę zmęczona jestem bo po powrocie ciągle coś załatwiam i nie mam chwili usiąść wypić kawę.z balustradami ciągle meksyk i też już nie mam na to energii.jutro o ile będzie pogoda jedziemy nad morze na cały dzień.będzie wyczyn.

Ja tyle pisałam ze obie mnie ubieglyscie .

Lecę ogarnąć
 
Ostatnia edycja:
do Zosieńki Alohy: Zdrówka Szczęścia i słodyczy w Dniu Urodzin Tymuś z rodzinką życzy :)


Dziewczyny nie mam kiedy pisać, mam od wczoraj dużo stresu. No ale muszę się z tym uprać. Weekend bardzo udany no ale niestety po powrocie same problemy. Z chłopakami i mężem wszystko ok. To dotyczy czego innego.
papapapa
 
Hej dziewczyny,gdzie się podziewacie ?paprotna mam nadzieję ze noc była spokojną,jeszcze raz-zdrowka dla Emilci .

Aloha fotki super,sukieneczka piękna ;-)a Zosia sama chodzi?

Mam pytanko które z Was dawały dzieciaczkom szczepionki 6w1.?
 
hejka,

Aloha, spóźnione życzenia dla Zosieńki, niech nam rośnie duża!!!

zuza, my też 6w 1, i z tego co pamietam, to Paprotna tez.
kemyt, mam nadzieje, że u ciebie juz lepiej z ta sprawą, która tak cie zmartwiła. Jak chłopcy?
paprotna, buziaki dla chorej emilki, biedna, ciekawe skad ta angina? Mnie to zawsze dziwi, że latem można zachorować na anginę, a to bardzo popularna letnia choroba. Na szczęście antybiotyk pewnie szybko jej pomoże i szybko wyzdrowieje.
optimistic, moja Zosia ma podobny temperament do Bartusia ostatnio, jak kiedyś opisywałaś jak Bartek wymaga uwagi w dzień, to u nas prawie identico.

U nas czasu brak, te dni mijaja błyskawicznie, a przecież mam wolne, nie wiem co to bedzie jak wróce do pracy:-(Toche sie obkupiłam na letnich przecenach, ale Zosia juz się buntuje i zakupów nie lubi. Ma to po swoim tacie. W przyszłym tygodniu jedziemy we dwie do teściów na działkę, ale to dopiero pod koniec tyg.mąż zostaje w wawie, a my zostaniemy tam chyba do środy.

Mam pytanie, czy wasze dzieci już okazuja złość? Jak wtedy reagujecie? U nas ostatnio sa pierwsze sytuacje, kiedy muszę sie Zosi sprzeciwić i mój zakaz spotyka sie z jej złością (płacz, kładzenie sie na podłodze czasem)Jestem ciekawa jak to wyglada u was.
 
Zonka,ja mówię stanowczym głosem,bez śmiechu ani takich tam głupich min.mały raczej piszczy do krzyku przechodzącego w płacz,ale na lekkiej panice się kończy i jak do tej pory tylko przez to ze nie chciałam go posadzić przed kierownicą.jak otwiera szafki to mówię ze nie wolno,kiwam głową na boki i mówię nie.mały kiwa ze nie i tyle.
A co Zosia chce takiego po czym wpada w złość?

Zonka pisz koniecznie co kupilas.
Ja w zarze kilka rzeczy małemu w tym skandalki które niestety są za ciasne w pobiciu i już 2 tyg.czekają na zwrota .

Montują balustrady,musiałam postraszyć wycofaniem zaliczki to dopiero poskutkowało.szok
 
reklama
zońka, właśnie w poście który mi wcięło pytałam czy Wasze dzieci reagują na sprzeciw i słowa nie wolno. Niestety u nas jest straszna złość, potrafi nawet kłaść się na podłodze i krzyczeć. Ogólnie demoluje cały dom :wściekła/y:zabawkami się nie bawi tylko demolka wyciąganie z szafek. Dzisiaj była demolka półki z płytami :wściekła/y: ręce mi już opadają, do tego mam humor do d..., więc tym bardziej mnie to wkurza. Jak mam dobry to czasami nawet mnie to śmieszy. Mój książę kompletnie mnie nie słucha, a robię jak zuzaduza, mówię stanowczo, żeby słyszał różnicę, pogrożę palcem ale to nic nie skutkuje :( momentami jest przesłodki ale dla równowagi momentami moje dziecko jest okropne, albo to ja jestem okropną matką i nie mogę sobie z nim poradzić. Przy zmianie pampersa wrzask, przy ubieraniu wrzask, jak mu coś zabieram czego nie może wrzask, do tego potrafi wyciągnąć rączki z pasów wózka i normalnie w nim stanąć. Dzisiaj wyciągnął rączki w foteliku samochodowym dobrze, że akurat tam mocno te pasy na biodrach trzymają. Nie wiem jak on to robi bo są maksymalnie ściągnięte :wściekła/y: W samochodzie oczywiście wrzask bo siedzenie nie podoba się ahh mówię Wam dzisiaj mam straszny dzień. Wszystko mnie dołuje.

Byliśmy u lekarza, dostał jakąś maść z antybiotykiem, ale jak ten ropień się nie wchłonie to konsultacja u chirurga i może nawet zabieg usunięcia tego :( chłopcy też mają kanaliki mleczne i tam właśnie mogą się robić ropnie. Do tego drapie się po worku mosznowym i w związku z tym zaleciła nam wietrzenie wietrzenie i jeszcze raz wietrzenie, a on na nocniku nie usiedzi bo szkoda czasu na takie bezczynne siedzenie przeciez:angry: to chyba cały dom będę miała zasikany...

p.s. zońka w takich chwilach złości dzieciaków chyba przede wszystkim nie można ustępować, bo niestety nasze słodkie "aniołki" szybciutko zorientują się, że w ten sposób mogą wszystko wymusić. Mój się mega złości i płacze, ale do 2-3 minut już jest zupełny spokój i zapomina o sprawie. A gdzie tam do buntu 2 latków, nie wiem czy dotrwam a jeśli tak to już się boje jak to u nas bedzie wyglądać
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry