reklama

Lipiec 2008

reklama
Kicrym, ja też dziękowalam:-p Jeszcze przed wyjazdem przyszła do nas...co teraz przyszło to nie wiem, bo R nic nie mówi, więc podejrzewam, że w ogóle zapomniał o sprawdzaniu skrzynki:-p

Myśmy w samo południe przejechały się na drugi koniec miasta do kliniki, ale warto było:-p W końcu udalo się wyżebrać badanie...fakt, że po puszczeniu ściemy "chyba mi wody odeszly", ale dali się nabrać:-) Inaczej niż zwykle tutaj, nie dość, że lekarka, na oko niewiele starsza od Flory, wykonała badanie jak należy, to jeszcze odpuściła zwyczajowe "termin znają tylko niebiosa" i stwierdziła, że jej zdaniem poród w ciągu 3 dni....oby się nie myliła:tak::tak:

Dziś moim zdaniem jest kolo 50 stopni....na jutro zapowiadają więcej, w tutejszej TV ogłosili zakaz wychodzenia z domu i wszyscy się stosują najwyraźniej bo w mieście puściutko, oprócz 2 Polek, w tym jedej z wielkim brzuchem grasujących w komunikacji miejskiej:-)
 
Hejka :)
Ja na maomencik z pracy klikam:-)
Wróciliśmy z wakacji. Wyjazd super udany. Wszyscy zadowoleni, zdrowi i opaleni.
....tylko powrót do pracy bolesny :tak:
Gorąc jak szlag. Na tym 6-tym pietrze spływają ze mnie ostatnie poty. Pacjenci już dawno usmażeni....więc mam loozik :-D

Zdjątka wrzucę na zamknięty jak tylko zgram.

Muszę spływać bo jednak ktoś jeszcze dycha ;-). Buziaki,pa,pa.

MACIUNIU, DZIĘKUJEMY ZA PIĘKNĄ KARTECZKĘ :)
 
Kicrym doszla :) dziekujemy
mąż wlasnie wyslal czesc, mam nadzieje,ze dojdzie szybko
wlasnie pochlaniam kanapki na szybko, bo pakowanie w toku :) kupilismy lodowke do samochodu,zeby jedzenie nam nie padlo
Surv trzymam kciuki,zeby wszystko dobrze poszlo
 
Witam koleżanki! U nas już 20 na termometrze - oczywiście w cieniu...
Zapomniałam podziękować wczoraj Tymkowi od Haszi i jego rodzince za sliczna kartkę i życzenia dla Olgusi. Oj na tablicy zaczyna brakowac miejsca ;-)
 
Izabelka, udanego wyjazdu!

Na pocieszenie dodam, że tu w nocy była wściekła wichura, a dziś jest dobre 10 stopni mniej - pewnie do jutra i do Polski ochłodzenie dojdzie:tak:

Skutkiem ubocznym wichury zaś jest ....poród:-D Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Ben urodzi się w ciągu doby...od początku mowiłam, że w urodziny Flory, to nikt mi nie wierzył:-p Do szpitala jedziemy pod wieczór, chyba, że nastapi gwałtowne przyspieszenie...trochę się stresuję, bo dziś miałam przerażający sen....strasznie złowróżebny, ale mam nadzieję, że to tylko skutek stresu.

Nic, zmykam - już ufarbowalyśmy włosy, zaraz manicure ciężarnej i inne zajęcia odwracające uwagę:-)
 
reklama
Surv, a jednak! Pani lekarka miała rację. Niesamowote poza tym to co piszesz - jak u mnie zaczął sie poród, to nie miałam czasu na nic. Koleżanka za to myślała, że ma, włosy umyła, wysuszyła (już nie ułożyła ;-)) a potem prawie w drodze urodziła ;-)
Trzymam kciuki!!! I daj szybko znać - może sms do KasiDe? ;-) Kurcze, może namów siostrę do wstapienia na nasze forum, bo Ben będzie jak nasze dziecko :-)
Izabelka, udanego wyjazdu!
Co do upałów, to musimy jeszcze poczekac na spadek temperatury...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry