reklama

Lipiec 2008

Kic - oj, Ty nie myśl że możesz nie mieć 2 urwisów! moja Lena robi za 2 chłopców urwisów, nawet panie w żłobku to mówią, więc możesz mieć gorszego łobuza jeszcze. Co do mieszkania to nie stresuj się - ja też mieszkam w małych 2 pokojach i jest spoko, już prawie 2 mce my śpimy w dużym pokoju a Lena w swoim pokoiku i naprawdę jest ok, nawet lepiej niż jak wszyscy spaliśmy w jednym. Damy radę!
Tosika - niezłe przeboje.....a kurcze człowiek myśli że jak będzie miał swój dom to będzie miał chociaż święty spokój, a tu dooppaa :-(
Madzia- nie stresuj się!!! będzie dobrze!!
Dorka - zakupy ok, kupiłam parę rzeczy, wydałam kupę kasy i tyle....
dobra, jem 2 śniadanko, potem muszę się ogarnąć i parę rzeczy zrobić w mieszkaniu. U nas dziś ciepło ale bez słoneczka.
a, wczoraj byłam z Leną u dentysty, wszystko gra i buczy, ładnie dała sobie ząbki wyczyścić, polakierować, dostała pierścionek w nagrodę i spoko. Tylko 5-tek wciąż brak, ale dentystka powiedziała że jak tak późno jej zęby wyszły to spokojnie mamy się nie stresować, pewnie wyjdą później.
 
reklama
Pabla myśmy też byli w poniedziałek u dentysty i wszystko gra i buczy.Chciałam polakierowac,ale pani powiedziała,ze jak ząbki zdrowe i nie widać aby coś złego się zaczynało dziać,to nie ma sensu.Mamy przychodzić co trzy miesiące.A piątek też jeszcze nie ma,a w sumie Maciusiowi w miarę szybko ząbki szły.
 
Kic gratulejszon. Dziewczyny są takie inne.... Super
Izabelka
ale maraton :-D
dorka
zdrówka
Pabla
a u nas maja niedaleko Ikee budować -fajnie :)ale to za jakies 2 lata Teraz tylko zazdrościc mogę
surv
ja tam mam polski laptop a tez sobie potrafie skasować post na pół stronyale to taaakie frustrujące....
Tosika
Super, że już mieszkacie. Ładne akcje-atrakcje już macie. Niestety z takimi trzeba sobie radzić jak sie da bo na głowę wejdą. Ja tam nawet większości sąsiadów tutaj nie znam a prawie rok mieszkam. Włąściwie tych po bokach to w ogóle bo chyba nigdy z domów nie wychodzą.
A tak apropo domu no to ja mam teraz niezły zonk. Niestety ale okazało się, że szwagierka chce się wyprowadzić bo może mieszkać ze swoja mamą a wiadomo że ona się jej młodą zajmie. Tylko po co w takim razem się na to mieszkanie wspólne decydowała...tzn ja wiem dlaczego :/ No i niestety pewnie będziemy musieli szukac nowego lokum bo puki co sami rady nie damy. Normalnie taaaak mi przykro że hej. Tyle pracy i serducha w ogród wsadziliśmy, kominek, buuu. Jeszcze szukamy kogoś w zamian ale marne szanse, ci co z chęcią by się do nas dokoptowali to albo już mają coś swojego albo im dzielnica nie pasuje (a raczej za daleko do mamy :P). No nic nie pierwszy kop w tyłek od życia i nie ostatni.
Nic lecem choć przyznam że po tych newsach to nie chce mi się kompletnie nic, jakby powietrze ze mnie wypompowali...Niech sobie dom brudem i syfem zarasta :-(
 
Ostatnia edycja:
jestem i ja
KIC ale wieści - gratulacje i niczym sie nie przejmuj bo dacie radę
Tosika to oblewamy i z zazdrościa przeczytałam o nocniku Tosi - moje syny to takie uparte, że nie i koniec i nie ma siły na dziada:baffled:
a sąsiedzi to jakas ciężka sprawa więc chociaż zeby poprawnie było
Madziu na pewno nauka i obowiazki domowo-pracowo-dzieciowe nie są łatwe. Liczyć na wielka pomoc nie ma co bo najlepiej liczyc na siebie więc do póty do póki dasz radę to się ucz (żebyś sama sobie kiedyś nie mówiła, że nie próbowałaś):-)
surv ale wam super z tym pociągiem - ja dziś szukalam jakiś połączeń coby zabrać w trase synka bo normalnie tylko o tym gada:tak:
Haszi to niezbyt bratowa sie zachowała, bo swoją wyprowadzką zmusza was do zmian a to taki egoizm na maksa (jeszcze rozumię, że znajdzie kogoś w zastępstwie, ale co tam, grunt to dbac o własne 4 litery - ludziska)

ok ide podawać obiadek bo właśnie moje małe wstało
milego popołudnia
 
Witam, rano nie mialam czasu zajzec :baffled:
Madzia troche niepokojace te bole glowy K, niech lepiej to sprawdzi:tak: No a Maciek poprostu zakochany:-DZ Misia jak idziemy na zakupy to najlepiej we wozku jezdzi bo tez by mi taki sajgon robila:tak:
Haszi ale smutna wiadomosc:-( Fajnie jest mieszkac w domu z ogrodkiem:tak: Moze cos jeszcze uda sie wymyslec:tak:
Tosika ale akcje:szok: Teraz to chyba juz nikt z toba nie zadrze;-)
Iza na zamku bedziecie spac-super:tak: Jak sie Wam zmienia plany to zapraszam:tak:
Pabla my tez sie przymiezamy do opuszczenia sypialni tylko na razie kasy nie mamy bo musimy duzy pokoj troche przerobic:baffled:
Survi no fajnie ze sie odzywasz, to pozniej nam zdaj relacje:tak:
Kic na razie moga przeciez razem mieszkac, duzej roznicy wieku nie ma:tak: Pozniej moze Wam sie uda zamienic na wieksze:tak:Nie bedzie zle dacie rade:tak: Chyba calej garderoby nie musisz fasolce wymieniac cos sie zanjdzie dla dziewczynki:tak:

Cos sie nie wyspalam dzisiaj,mala wstala przed 8:baffled: Teraz odsypia bo strasznie marudna byla,bylysmy na spacerze to ciagle cos wymyslala:baffled:Moze na chwile pojde sie kimnac obok marudy:tak:
 
Kic super!!!!Wspaniała nowina,będziesz miała parkę:-) I faktycznie teraz to już chyba zakupowo oszalejesz,bo dla dziewuszek to są takie cudeńka.
Tosika,ale się uśmiałam. Nie złe atrakcje już na początku. Dobrze ,że masz tam już kumpele przychylne.
Madzia to ci Maciuś atrakcje zrobił,Maks ostatnio też częściej takie akcje robi.
Haszi,szkoda że tak wyszło,ale może jeszcze nie wszytko stracone i kogoś znajdziecie.
Ja siedzę, jeszcze w pracy,ale nudy są straszne. Na szczęście jeszcze tylko godzinka
 
Tosika, fajowi sąsiedzi - uśmiałam się z opisu. Ale dobrze daliście im do wiwatu - teraz powinni być spokojni ;-)
Haszi, ale kicha z domem :-( Może jeszcze w tej kwestii sie poukłada? Trzymam kciuki!
Ja dziś zaliczyłam fryzjera. Oj lubię jak ktoś mi przy włosach robi ;-) I obowiązkowy spacer z całą ferajną. Teraz oglądają bajeczki i za niedługo lulu
Gotowe na YCD? ;-)
 
Pabla no wiem że dziewczynki też dają do wiwatu,ale jakoś mi się wydawało że 2 chłopaków się lepiej dogada, zobaczymy. Na razie jakoś jeszcze nie wierzę:-p
Haszi oj to nieładnie się szwagierka zachowała, szkoda bo jednak dużo jej też pomagasz...
Renia a tramwajem Tymuś jechał? Kuba ostatnio jechał z moją mamą do "kulek"na 1000-lecie i trafili na stary tramwaj, mały do dziś opowiada jak trzęsło, buczało i wszystko się ruszało:-p:-p
Madzia nieźle, Kuba na razie nie zrobił sceny ale myślę że i nas to czeka:-p
nam też dentystka nie kazała lakierować, mamy myć i dbać i po wakacjach do kontroli:tak:
Kasia ja gotowa:tak::-Dustawiłam nagrywanie bo coś mi się oczy zamykają a mały jeszcze ogląda coś na babytv:happy2:
Zakupiłam dziś rajtuzki w Lidlu w różowym kolorze, kurcze jakiś dziwny ten kolor:-p:-p:-pnie umiem się przełamać;-)
 
kic pokochasz jeszcze ten kolor:-)
a tramwajem jechaliśmy i oczywiście sie podobało
teraz jednak musimy pociągiem zrobic kurs bo normalnie zamęczy:happy:
Kasiu oj jak ja zbieram się do fryzjera - już siwa jestem na centymetr;-) a na wiosne coś człowiek by odmienił

właśnie wróciłam od exszwagierki
jutro sie wyprowadza bo sie rozstali - szkoda fajna dziewczyna
obaliłysmy winiaka;-) i juz mam zgagę - oj ten dukan mi nie służy

dobrej nocki
 
reklama
No to jestem w końcu na porządnie;) Doczytałam wszystko co u Was, na posty Tosiki ekstra kawę zaparzyłam, bo tyle czytania było:-D Ale super, że już u siebie jesteście i nie wątpię, że z sąsiadami sobie przy Twojej energii poradzicie tak, że za niedługo bedą z bukietami i czerwonym dywanem na wjeżdzie na osiedle czekać, żeby swoją ukochaną nową sąsiadkę powitać:-D

Kic, przeszukam szafy, bo mam wrażenie po ostatnich porządkach, że mi jeszcze co nieco małych różowości zostało....na pewno mam wściekle rózowe nowe rajstopki - mogę od razu podesłać, żebyś się z kolorem oswajała:-) A co do pokoju, to dziewczyny dobrze piszą, macie jeszcze co naujmniej 4 lata, kiedy dzieci mogą mieszkać wspólnie, a może i więcej, znam rodziny, w których rodzeństwo płci mieszanej do dorosłości razem mieszkało i też się jakoś układało....zresztą trzeba być dobrej myśli, nawet jeśli teraz nie możecie myśleć o zamianie mieszkania, to kto wie, co będzie za parę lat?;-)

Madzia, ja myślę, że...nie myśl Ty za wiele;-) ze studiami jak się uda, to chodź, a jak nie poczujesz, że to ponad Twoje siły, to odpuścisz i tyle..może zresztą uda się prześmigać jakoś - moja Asia w sumie do 8 miesiąca studiowała, metodą na wzbudzanie litości wielkim brzuchem, nadrabianie zaległości gdy było lepiej i jakoś się przeturlała, nawet ze stypendialną srednią;-)

A ja po wyjeździe jeszcze terochę niepozbierana: było super, choć 4 dni przebywania z dwójką dzieci dość mnie fizycznie wyjechały, ale z drugiej strony, dzieci miały taką zabawę, ze warto było:tak: normalnie aż mi się coś koło serca robi, jak widzę jak Flo z Benem za sobą przepadają: mały na jej widok z dzikim piskiem gnał do niej potykając się o własne kolanka, Flo niby się opędzała jak od nieznośnej muchy, ale też jak tylko Ben szedł spać, to warowała w napięciu, aż się obudzi, pocieszała go jak płakał i generalnie mamuśka pełną gębą:tak:

Poza tym miała huk atrakcji, poszłyśmy do zoo, na basen - choć tylko w charakterze obserwatorek - na zakupy z Hello Kitty w roli głownej i takie tam;-) No i muszę swoją nieznośną córkę pochwalić, że naprawdę bardzo się starała być grzeczna:tak::tak: W pociągu trochę jej się nudziło, bo to jednak długi czas, ale dałyśmy radę - skutek uboczny przebywania 4 dni w centrum uwagi, jest taki, że młoda nawija jak stara...buzia jej się nie zamyka, buduje takie zdania wielokrotnie zlożone, że mi szczęka opada. Przeraziła śmiertelnie wujka, bo choć wiedziała, że mówi w innym języku, to uznała, że jak się postara to ją zrozumie, i po powrocie z pracy nawijała mu jak najęta...a on biedak tylko rozpaczliwie patrzył przerażonymi oczami, czego to dziecko od niego chce:-D

Renia, my na pierwszą przejażdżkę pociągiem wybraliśmy onegdaj 20-minutową trasę Wrocław-Oława i w zupełności starczyło dla zdobycia wrażeń i emocji pociągowych:tak:

Myślałam, że po powrocie do domu dla relaksu rzucę się w wir porządków, a tu niespodzianka...skruszony mąż wysprzątał wszystko łącznie z oknami:szok: No i generalnie widzę, że ta terapia daje wymierne skutki...trudna jest dla nas obojga, bo co on się namęczy to jego, ale mnei też to sporo obciąża, no ale myślę, że warto jednak ratować tę naszą rodzinę;-)

Dobra, to idę zaorać zaniedbaną farmę i wracam do roboty...potem parę zdjęć wkleję, jak się poogarniam;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry