reklama

Lipiec 2008

Surv - to mieliście intensywne 4 dni! super że wszystko się udało i Flo była grzeczna. A i widać mąz się stęsknił i trochę pomyślał co by żonie niespodziankę porządkami zrobić, fajnie!!
Kic - nie musisz kupować różowości, dla dziewczynek jest taki wybór że ho,ho! będzie dobrze!
Renia - Lena swoją pierwszą podróż pociągiem miała rok temu z wawy do Władysławowa, 7 h w pociagu, ale było ok. Ja do fryzjera zmykam we wtorek, bo już adrosty jak się patrzy są.
M właśnie odwozi młodą do żłobka, dzis samochodem bo u nas pada od rana. Lena generalnie prezchodzi teraz ciężki okres, wciąż krzyczy, płacze z byle powodu, tylko coś jej nie podpasuje to od razu wybiega z pokoju, ucieka, wrzeszczy i płacze. Nie wiem jak to przejść, najgorsze że i mi nerwy czasami puszczają i ją opierd na czym świat stoi a potem mam nieziemskie wyrzuty sumienia, że przecież ona z emocjami sobie nie radzi a ja jeszcze pogarszam sprawę. A co będzie jak Sonia się pojawi?? aż strach myśleć....jeszcze ma teraz opcję na mamusię, M nawet pocałować jej nie może ani przytulić, koszmar jakiś....
 
reklama
Surv witaj! Fajnie, że wypad udany. Doskonale Cię rozumiem jak piszesz co czujesz widząc Flo ładnie bawiącą się z Benem. Ja mam to samo jak patrzę na moje dzieciaczki. Mężyk sie postarał - plus dla niego!
Pabla, niestety czasami wybuchamy, tzn. ja tak mam i potem człowiek żałuję, bo stary a głupi... U nas też cały czas mama jest na pierwszym miejscu. Z jednej strony mega upierdliwe a z drugiej... Za kilka lat pewnie już tak nie będzie... Siły i cierpliwości życzę!
Renia, moja mama jednak zaczeła Dukana. Ciekawa jestem jak będzie się czuła i jakie będą rezultaty.
 
Moja szwagierka dziś urodziła córeczkę kolosa :-) - 4800gr i 60 cm długości. Oczywiście cesarka bo dziewczynka duża, ale wszyscy cali i zdrowi!
ja właśnie robię carbonarkę, bo makaronu mi się zachciało. Powiesiliśmy kolejną półkę w pokoju dziewczyn, teraz szukam czegoś na podręczne kremy i kremiki dla Soni.
 
Pabla gratulacje dla szwagierki!!! faktycznie kolos:szok:
Powiem Ci,ze ja też nie mam czasem cierpliwości do Maciusia,a teraz to w ogóle jestem bardziej nerwowa,bo wszystko na mojej głowie,bo K chory,w sensie głowa go boli,więc umierający,a ja nie mam siły.No a później mam wyrzuty sumienia ,ze podnosze głos:sorry2:. Czasem musze policzyć do 10 żeby mnie cos nie trafiło.
Co do pokoju dziecinnego,to ja ciągle myślę nad szafą i w ogóle nad kolorem i urządzeniem,bo cały czas mi coś nie pasuje.
Survivor widze ,ze wszystkim dobrze zrobił ten wyjazd:tak: A i Ty się chyba ciut stęskniłaś,skoro tak optymistycznie myślisz.No i fajnie:-)
Kicrym nie przejmuj sie ubraniami,coś napewno po Kubusiu przypasi,a i ty będziesz mogła poszaleć w dziale dziewczęcym:tak:
Renia mój już pociągiem jechał,wprawdzie jedną stację,ale zawsze to coś.A dzisiaj znów mu się przypomniało,bo akurat pociąg jechał jak do żłobka jechaliśmy i sobie zażyczył,ze jeszcze raz chce jechać ,ale ze mną,bo ostatnio z moją mamą jechał.Ach te ciuchciaki nasze;-)
 
czesc
wrocilam :-) i żyję nawet po jakiejś godzinie snu; przeczytalam co u was, ale nie odpisze,bo padam...
bylo super, zajecia świetne, z humorem, poznawali historie w ciekawy sposob, wykorzystali mnie i ubrali w buty od zbroi-usmialam sie po pachy-mam zdjecie to pokarze pozniej :) organizacja niesamowita, jestesmy bardzo zadowoleni ylko dzieci smigaly do .5,30 i padam na twarz, dzieci moje stesknione, teraz grzecznie bajke ogladaja
buziam
 
Pabla ja też czasem głos podniosę, mam wyrzuty sumienia,ale z 2 strony Kuba wlazł by mi na głowę, a na to sobie nie mogę pozwolić, cały czas myślę jak to będzie z 2, na początku wiadomo M mi pomoże i moja mama,ale od września zostanę ze wszystkim sama jak M wróci do codzienności. Kuba próbuje na wszystkie sposoby, ostatnio przyniósł ze żłobka plucie jedzeniem co mnie doprowadza do białej gorączki:-pno i gratulacje dla mamusi, no wymiary niczego sobie, nasza "fasolka" waży ok 771gram;-)
Izabelka najważniejsze że wyjazd udany i dzieciaki zadowolone:tak:
Surv widać wyjazd Wam dobrze zrobił:tak:super że Flo tak przepada za Benem:tak:
Kuba też bardziej za mną,ale i z M lubi się bawić:tak:np ja go do kąpieli nie umiem zagonić a M tylko szepnie i Kuba już się rozbiera i każe mi puścić im wodę:-D:-D:-Dczasami się wkurzam na M bo on tylko głupoty z Kubą wyprawia,ale jak widzę jaką radość Kubuś z tego czerpie to mi przechodzi:-p
Właśnie zjadłam sama obiad - M nie mógł z pracy wyskoczyć, poklikam troszkę i ide po młodego:tak:
 
a ja dzis jakis mega zakręt jestem - chyba ta pogoda mnie osłabia
do tego przed @ i brzuszysko boli
ale bynamniej zakupiłam bilety na SDM i w sobotę posłucham dobrej muzyki na żywo:-)
syn nie chce spac - chyba za mało wyszalal sie na spacerku:cool2:
a cierpliwość tez czasem trace i krzyknę - kurcze święta nie jestem:confused:

Surv super, że pobyt intensywny i udany

milego popołudnia
 
Pabla to chyba u większości dzieci jakiś trudniejszy okres.
Maks też ostatnio jest jakiś bardziej drażliwy,histerie z byle powodu, rzuca,trzaska drzwiami,jednym słowem masakra. Niestety mnie nerwy też czasem puszczają:sorry2:
Kic czasem brat z siostrą się lepiej dogadują,niż dwaj bracia,znam takie przypadki.
Madzia ,czy K był u lekarza bo to głowa to jednak niepokojąca.
Surv fajnie,że pobyt się udał. Witajcie z powrotem.
Renia,ja tez się dziś czuję jakoś marnie,to chyba to przesilenie wiosenne
 
Witam w gronie tych wypompowanych. Jeszcze miałam próbny egzamin z ang. i potem czułam jakby mnie ktoś przez wyrzynaczkę przepuścił :-/ A po obiedzie myślałam, że zasnę na stojąco. Chyba coś było z ciśnieniem, bo teraz mocno się rozpadało.
Izabelka, super, że wyjazd udany
Pabla, ale big dziewczynka. Fajnie, że wszystko w porządku.
A gdzie się podziewa Post?
Nic to, idę kąpać dzieciarnię
 
reklama
Kasia ewidentnie pogoda...u nas wiało niemiłosiernie, było ciepło ale głowę można było stracić:-pteraz leje więc zmiana pogody nadeszła:sorry2:
My już wykąpani, pojedzeni, idziemy spać:-p:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry