pabla27
Fanka BB :)
Surv - to mieliście intensywne 4 dni! super że wszystko się udało i Flo była grzeczna. A i widać mąz się stęsknił i trochę pomyślał co by żonie niespodziankę porządkami zrobić, fajnie!!
Kic - nie musisz kupować różowości, dla dziewczynek jest taki wybór że ho,ho! będzie dobrze!
Renia - Lena swoją pierwszą podróż pociągiem miała rok temu z wawy do Władysławowa, 7 h w pociagu, ale było ok. Ja do fryzjera zmykam we wtorek, bo już adrosty jak się patrzy są.
M właśnie odwozi młodą do żłobka, dzis samochodem bo u nas pada od rana. Lena generalnie prezchodzi teraz ciężki okres, wciąż krzyczy, płacze z byle powodu, tylko coś jej nie podpasuje to od razu wybiega z pokoju, ucieka, wrzeszczy i płacze. Nie wiem jak to przejść, najgorsze że i mi nerwy czasami puszczają i ją opierd na czym świat stoi a potem mam nieziemskie wyrzuty sumienia, że przecież ona z emocjami sobie nie radzi a ja jeszcze pogarszam sprawę. A co będzie jak Sonia się pojawi?? aż strach myśleć....jeszcze ma teraz opcję na mamusię, M nawet pocałować jej nie może ani przytulić, koszmar jakiś....
Kic - nie musisz kupować różowości, dla dziewczynek jest taki wybór że ho,ho! będzie dobrze!
Renia - Lena swoją pierwszą podróż pociągiem miała rok temu z wawy do Władysławowa, 7 h w pociagu, ale było ok. Ja do fryzjera zmykam we wtorek, bo już adrosty jak się patrzy są.
M właśnie odwozi młodą do żłobka, dzis samochodem bo u nas pada od rana. Lena generalnie prezchodzi teraz ciężki okres, wciąż krzyczy, płacze z byle powodu, tylko coś jej nie podpasuje to od razu wybiega z pokoju, ucieka, wrzeszczy i płacze. Nie wiem jak to przejść, najgorsze że i mi nerwy czasami puszczają i ją opierd na czym świat stoi a potem mam nieziemskie wyrzuty sumienia, że przecież ona z emocjami sobie nie radzi a ja jeszcze pogarszam sprawę. A co będzie jak Sonia się pojawi?? aż strach myśleć....jeszcze ma teraz opcję na mamusię, M nawet pocałować jej nie może ani przytulić, koszmar jakiś....

. Czasem musze policzyć do 10 żeby mnie cos nie trafiło.
A i Ty się chyba ciut stęskniłaś,skoro tak optymistycznie myślisz.No i fajnie:-)
no i gratulacje dla mamusi, no wymiary niczego sobie, nasza "fasolka" waży ok 771gram;-)

