reklama

Lipiec 2008

Madzia ja bym ryzykowała i została na uczelni:tak:będziesz miała motywację finansową żeby się spiąć i dac radę:-pco do lekarza to ja chodze na nfz i nie narzekam:tak:babka konkretna i rzeczowa, bardzo miła, na każdej wizycie robi mi usg, fakt że sprzęt mają już starszej daty,ale wg mnie wszystko działa bez zarzutu a że nie ma opcji 3/4d to mi nie przeszkadza. teraz byłam na 4d - zapłaciłam 200zł- sam gin powiedział że to 3d to atrakcja dla rodziców bo te szczegółowe badania i tak robi na zwykłym. Płec tez określił normalnie a nie na 4d:tak:no i L4 bez problemu wypisała:tak:fakt, że się rzeczywiście źle czułam,ale jak potrzebowałam kilku tyg. żeby zaliczyć sesję to też wypisała bez problemu:tak:no i jak Ci udowodni ten z nfzu że się dobrze czujesz:-p:-p
Kasia no mam nadzieję że teraz pójdzie łatwiej:tak:z Kubą byłam 5 dni w szpitalu, bo miał tak ostrą żółtaczkę:baffled:obawiam się tej tęsknoty za małym:-(ale gdzie tam lipiec:-p:-p
 
reklama
Kicrym no mi najbardziej juz pomijając zdrowie dziecka,zależy na tym L4,żebym sie nie musiała prosić,bo skoro tamten tak postraszył,to chyba łatwo nie będzie.Z resztą koleżanka,która do niego chodziła faktycznie móiw,ze od jest oporny w tym temacie.A prywatnie to chyba problemu nie będzie.Dzwoniłam już i wizyta 100 zł łącznie z usg,a nie jak mnie wcześniej postraszyli 200,więc chyba się zdecyduję.
To zależy jaki gin się trafi.Ty masz fajnie ,bo cię babka zrozumiała,a z tym to nie wiem jakby było,a skoro mam w pracy możliwość posiedzenia sobie na L4 bez większych konsekwencji to czemu by później nie skorzystać,a nie stresować się czy da to L4 czy nie.
 
Kic, ja z Mikim też byłam 5 dni, bo miał żółtaczkę ;-) A z Olgą już standardowo:tak:
Madzia, za 100 to nawet nie zastanawiałabym się - tym bardziej, że piszesz, że dobry, sprawdzony
 
Madzia jak 100zł to jeszcze do "przełknięcia":tak:no jakby mi moja gin nie wypisała L4 to też bym poszła prywatnie:tak:jeżeli w pracy nikt Cię nie ogranicza z tym L4 to ja bym poszła, szczerze to z Kubą pracowałam praktycznie do końca i nikt tego nie docenił, teraz też jakoś za mną za bardzo nie płaczą:-pno czasami mnie oblepi "gromadka" na placu zabaw ale to taki zawód:-p:-pjestem spokojniejsza psychicznie i mam więcej energii i siły do codziennego funkcjonowania:tak:
Kasia oby tak było;-)mój scenariusz jest taki:rano bóle, do południa poród (oczywiście szybki i bezbolesny:-p), 2doby i do domu:-pbez żadnych depresji i innych niespodzianek:-p:-pi tego się trzymam:-D
 
Kic, Madzia - i tak dobrze, że macie rodziny pod ręką, my z M sami niestety, obie babcie 100 km i szczerze mówiąc to nie wiem jak to będzie. Wstępny plan jest taki, że jak coś się zacznie dziać to M podrzuci Lenę do koleżanki a na drugi dzień zawiezie do którejś babci, no ale jak cos będzie się dziać w nocy to jak ja Lenę gdzieś podrzucę? koszmar...
mój optymistyczny plan to ze akcja zaczyna się gdzieś nad ranem, M zawozi Lenę do żłobka, potem ze mną do szpitala, rodzę spokojnie do południa, potem M odbiera Lenę ze żłobka i zawozi do którejś babci. Ja wychodzę po 2-3 dniach do domu i potem M przywozi Lenkę.
 
Hej , witam, sorki że mnie wcięło, ale jakoś tak nie mam weny na pisanie. Trochę martwię się zabiegiem, i tym co potem, i jakoś nie mam głowy na nic innego :-(
A jeszcze dziś brat mój był z Kacperkiem u lekarza i mały ma zapalenie oskrzeli :no:

Kic, Pabla , Madzia na pewno wszystko będzie ok, porody szybkie i ze wszystkim dacie radę :tak:

Kic gratuluję dziewczynki :tak: Są naprawdę fajne. Ale co do ubrań to niestety ale dwoje dzieci tej samej płci jest ubierać łatwiej :-p

Madziu super że wszystko z fasolką ok. Co do studiów to ciężka decyzja, ale jaką byś nie podjęła na pewno będzie ok :tak:

Surv fajnie spędziliście czas w Niemczech, i tu w restauracji :-) Oby praca poszła szybko :tak:

Tosika i jak Tosia?? I rzeczywiście lepiej teraz wyleczyć dobrze tą bakterię, żeby w wakacje o niej zapomnieć i nie zamartwiać się :tak: I kiedy ty te zdjęcia wstawisz?? Czekamy :-D No i na oblewanie czekamy :tak: Tylko jak coś to czekajcie aż wrócimy z Olką ze szpitala :-p:sorry2:

I mam prawie uczennicę w domu. Dziś u nas były zapisy do szkoły, i Olka już zapisana, szkoła jej się podoba :tak: Oby tak było i we wrześniu :-D:-D

Spokojnego wieczoru :-)
 
Pabla o rany, to ja w takiej sytuacji dopiero bym świrowała:szok:ale na bank wszystko pójdzie wg Waszego planu:tak:a nie może do Was któraś mama przyjechać w okolicy terminu porodu?
Sylcia brawo dla Olci no i dla Ciebie że podjęłaś taką decyzję:tak:to w sierpniu szkolne, zakupowe szlaeństwo;-)z zabiegiem musi byc ok, my tu wszystkie poczarujemy i kciuki zacisniemy:tak:no to "ubieranie" mnie zadręczy:-p
My już wykąpani, Kuba zjada monte i ogląda bajkę, zaraz luli bo jestem wykończona, a jutro na uczelnię z pracą rano jadę na konsultacje:tak:
spokojnej nocki!
 
hejjjjjjjjjj
Madzia super fasoleczka rośnie :tak:
znajomym dzisiaj sie urodzil synek, mąż idzie na pepkowe, faceci to dobrze mają; i jeszcze znajomi inni oznajmili, ze sa w 2 miesiacu ciąży, wiec bedzie oblewanko
Sylcia,ale masz duza coreczke, juz szkola, szok!!!
Kicrym ja jutro tez konsultacje i zebranie z rodzicami, przebijam piątkę
oo moj serial sie zaczyna- zaczelam ogladac "Zaklinacza dusz" zmykam
papatki
 
Witam, czytam Was na bierzaco ale jakos brak czasu na odpisywanie:baffled:
U nas ok. Misia troche smarka,Seba dopiero w poniedzalek idzie do szkoly. W gimnazjum testy,a piatek szkola dala im wolne:tak: Jutro ide na rano to znowu tylko zdarze przeczytac a odpisac juz nie:no: Przepraszam ze nie odpisze na posty:zawstydzona/y:
Pabla,Kic,Madzia(czy jeszcze ktoras?:-D)bedzie dobrze:tak:Trzymam kciku zeby Wasze plany sie sprawdzily:-)
Jeszcze M jak Milosc i lulu. Pa
Dobranoc
 
reklama
cześć kochane:-)
nie było mnie przez pare dni, bom zabolieła:no: w piątek pojechałam z dzieciaczkami do lekarza, bo Kornel gardlo mial zawalone i Tosia pokaslywała a ja się nie przyznawałam, ze też cościk nieświeża;-) i tym sposobem chyba najbardziej mnie rozłożyło:-(ale dzisiaj jest już lepiej, zaliczyłam pare spotkań i jakoś ożyłam:-p
Madzia ja wiem, że łatwo to ty nie będziesz miała, ale pomyśl, że to tylko 1,5 roku i do tego prawie polowa z brzuszkiem (a uwierz mnie kobiety w blogoslawionym stanie na uczelni traktuje się priorytetowo:cool2: pamiętam jak to było z Kornelem:-p i moze troszku podładuje Ciebie, bo ja jak byłam w ciąży z Kornelem, to po pierwsze byl trzeci rok a po drugie ja studiowalam dwa kierunki na raz i dałam radę:tak: i to dziennie, fakt faktem, ze też miałam w pewnym momencie zalamanie i nawet myślalam o dziekance, ale jakoś mnie mama przekonała, żeby iść za ciosem, bo później bedzie bardzo trudno:tak:a biorąc pod uwagę, że Maciuś robi się co raz bardziej samodzielny, i do tego podsuniesz dla K glejt, że na czas sesji jest całodobowo ojcem i matką (pamiętaj tylko o kopii:-p)to pójdzie jak spłatka:-) no i co do lekarza, to bym do tego mlodego nie poszła, z dwoch powodów: po pierwsze bo młody, tzn. z malym doswiadczeniem (a w tym fachu akurat to nie atut)a po drugie takie straszenie l4, no sorry ale co to znaczy, ze jak się wyjątkowo źle będziesz czuła??? uważam, ze kobiecie w ciąży "urlop" należy się jak psu buda:tak: Bo niby co świat się zawali w pracy bez ciebie?? Pracodawca nie doceni Ciebie, że siedzialaś do dnia porodu uwierz mi:tak: i najgorsze są wywody faceta, który k****nie wie jak to jest byc w ciąży, co to znaczy mdłosci, uderzenia ciepła, noszenie dodatkowych kilogramów i mieć burzę hormonów :sorry2:łoj gdyby mi sie taki trafił w ręcę:angry:
Kic chyba każda matka ma takie mysli:tak: Ty masz jeszcze fajnie bo mamcie, w pobliżu:tak: napewno Pabla ma o wiele gorzej:no: my to na szczęście mielismy wakacje i mnie więcej w tym czasie młodego do babci wyslałam:-)
Pabla ja w ciąży też się naczytalam mądrych ksiażek a co by Kornel nie czuł odtracenia, jak sie Tosia urodziła, to staralismy sie jeszcze mocniej skierować uwagę na młodego i suma summarum i tak skończylo się psychologiem:baffled: bo pamiętacie, młody stracie glos na tle psychicznym:-( tylko u nas byla zbyt duza różnica wiekowa i świadomosć młodego o wiele większa...
Surv wiem, ze za te slowa będziesz na mnie klać, ale Flo jest boska:-Dno i super , że wyszliscie napewno dobrze Wam to zrobiło:tak:a dieta cóz nie zając nie ucieknie:-p
Sylcia nie martw się wszystko będzie dobrze!! Nie ma innej opcji:tak: Będziemy a Wami i będzie takie rachu ciachu i po strachu:-)no i obiecuję parepetówe zrobic po Waszym powrocie;-)a zdjęcia no własnie znalazł sie aparat ale ładowarkę wcięło:-p ale M dorwał ssie do ostatnich kartonów więc napewno gdzieś tam jest:-p
Kasia kocham Ciebie za ten optymizm, z taki ludźmi to aż chce się żyć:-)
Pabla no i jak tym razem, rudzielec czy blondynka?:-p
Iza o to u Was tłocznno się robi, ale to fajnie jak się rodzinki powiększają:-) a u mnie moja pracownica odkladala z M pieniążki na in vitro (są od 10lat małżeństwem) uzbierali, byli i d*** blada nie przyjelo się:-( tak mi jej szkoda, bo dziewczyna się nacierpiała, a tak marzą o dziecku:-( ostatnio mi pediatra mówiła, ze bardzo popularne staly się immoglobuliny, nei amm bladego pojecia o co z tym chodzi ale zapisałam sobie ta nazwę i kazałam jej poczytać o tm na necie, bo podobno jest to o wiele tańsze niż in vitro a bardzo skuteczne:tak:

a ja jutro jadę na weryfikacje firan, bo byłam z projektantką wybrać firany, później przyjechała pani na pomiary i nie zgadniecie ile wyszlo:baffled:uwaga ...20tys:szok: Ja liczylam się z tym , że moze wyjsć ok 9 tys. i planowałam to robić ratami (czyli najperw jedno okno, za jakiś czas drugie itd:tak: no ale ta kwota mnie powaliła:sorry2:więc zadzwoniłam do projektantki i zażyczylam nowe wybieranie (czyt. tańsze;-)) no i jutro moja mama przyjeżdża, bo w srodę M jedzie w delegacje więc wsparcie mi potrzebne:-)aaaaa i wiecie co znalałam wreszcie przedszkole dla Tosi, we wrzesniu jest otwarcie i to nie będzie tylko przedszkole, ale tez złobek i szkola podstawowa ale co jest najfajniesze, będzie tam też balet (to jest takie moje ciche marzenie odkąd dowiedzialam się, ze u mnie w brzuszku zagnieździła sie dziewuszka i tak cały czas mam obraz Tosi w uziowej tiulowej spódniczce i białych baletkach:-p) no i zajęcia będą się odbywała w dwóch jezykach polski i angielski:tak:Każda z pań musi perefkt znać angielski i chyba cena nei jest straszna bo 600 zl ale w tym jest wszystko, wszystkie zajęcia dodatkowe, jedzonko i długośsc przebywania dziecka (przy obecnej mojej niani to pikus, no nie?:-p) chyba czas iśc spać, bo od razna biegańsko:sorry2:
dobra
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry