• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

...a ja jakoś się trzymam...Tobie dokucza prawa część miednicy a mi kość łonowa ale na pewno przejdzie...dziś idę do lekarza...zobaczymy co na ten temat mądrego powie...a poza tym CISZA...nawet brzuszek nie twardnieje...NIC...:angry:

Dziś mam dzień leniuchowania...Bartolinka teście zabrali na wakacje (2 ulice dalej)...a ja mam czas tylko dla siebie, bo małża też nie ma...poszedł do lekarza...stwierdził,że go noga nie boli i chce żeby mu ściągnęli ten gips...no zobaczymy...bez gipsu będzie z niego większy użytek:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
:-) Witam!

Ja nadal w dwupaku. Dzis mam wizyte u gina, ciekawe co mi powie. Jesli akcja porodowa sama sie nie zacznie zapewne w piatek trafie na patologie. [10 dni po terminie].
Szczerze mowiac nie spieszy mi sie do samego porodu [to ten strach :no: ], ale chcialabym miec juz Igorka ze soba, wiedziec jak wyglada, czy jest zdrowy czy wszystko jest w porzadku...
Wczoraj skrecilismy lozeczko i teraz naprawde dociera do mnie, ze to kwestia kilku dni, kiedy malenstwo bedzie z nami :blink:

Zycze Wam prodow w terminie, bo takie oczekiwanie i martwienie sie z kazdym ukuciem 'czy to juz? :angry:" nie jest fajne :-) ale dobrze bedzie. Trzymajcie sie. Milego dnia i wszystkiego dobrego dla tych juz rozpakowanych i jeszcze lepszego dla rozpakowywujacych :-D
 

Załączniki

  • DSCN1885.jpg
    DSCN1885.jpg
    23,9 KB · Wyświetleń: 51
  • DSCN1887.jpg
    DSCN1887.jpg
    25,3 KB · Wyświetleń: 47
Witam się z rana:-)
Gustlicek, to zaczyna się chyba układać. Trzymam kciuki aby wszystko poszło dobrze. A swoją drogą to masz pomysłowego męża, że tak szybko chce się pozbyć gipsu, chociaż z drugiej strony, to jest ciepło i na pewno nie jest przyjemnie śmigać z gipsem w taką pogodę. A z tymi bólami kości to chyba każda z nas musi przejść. Mnie raz mocniej a raz słabiej boli. Nie wiem od czego to zależy, może pogoda i wielkość opuchlizny.
A swoją drogą co do opuchnięcia. Teraz kilka dni było niezbyt duszno i trochę zlazła mi opuchlizna i jakieś 1,5kg przy okazji.
 
Niczkuś- ja mam to samo. Z jednej strony chciałabym już mieć poród za sobą i tulić synka, a jak się dłużej nad tym zastanawiam, to najchętniej jeszcze bym to odłożyła. I sama nie umiem się zdecydować czy bardziej chcę czy bardziej nie chcę :-p Boję się porodu, taka jest prawda. Dlatego chciałabym, żeby zaczęło się raz a dobrze, a nie jakieś skurcze przepowiadające mnie straszą.

Gustlicek
- gratulacje dla męża, rzeczywiście szybko znalazł pracę. To będziesz teraz spokojniejsza:tak:
Widzę, że mamy podobne terminy, zobaczymy jak nam pójdzie rozpakowywanie... U mnie po ciężkiej sobocie, która wskazywała już trochę na poród, teraz też głucha cisza... Czasem coś tam zaboli, brzuszek zrobi się twardy od czasu do czasu.... i to wszystko. Maluszkom jest za dobrze chyba w tych brzuszkach:-D

Kaciuszka- mi też się wydaje, że ten ból przejdzie. Mi ostatnio coś się z biodrem dzieje, tak że czasem ciężko krok zrobić. Ale tak jak pisze Gustlicek, to pewnie wszystko wina tego, że się "rozciągamy" przed porodem. A potem wrócimy do normy.
 
Witam poniedziałkowo,pogoda słoneczna ale jeszcze nie za goraco,pospałam dziś sobie oj pospałam,a teraz myśle o kawósi bo po snadanku już jestem.:-)
u mnie nadal bez zmian,czyli objawów jakichkolwiek brak,ale dziś już mi to jakoś nie przeszkadza może zaczynam po cichu sie bac:-Dbynajmniej już bliżej niż dalej,mój małżonek ma teraz trzy nocki wiec nawet bym nie chciała,bo jesli mnie złapie w nocy to wolałabym miec go pod reką:happy2:
gostlicku gratulacje dla małża za szybkie znalezienie pracy i fajnie że ty dochodzisz do formy,a ta przekleta kośc łonowa dokucza mi od dawna.
karolcia witamy z powrotem.mały cudo jest:-)
 
dziendoberek!
dzis nawet sie wyspalam:-) choc caly wczorajszy dzien pobolewal mnie brzuszek i dzis znow od rana:baffled: mala ciagle ma czkawke i mnie to juz troszke meczy. Poza tym nudy, no i po weekendzie i caly samotny tydzien przede mna. wiem ze mam jeszcze czas ale juz bym chciala by cos sie zaczelo:sorry2: z drugiej strony bole sie przytulac do meza bo nie wiem czy moglabym cos przyspieszy i czy wtedy niunce by nic sie nie stalo bo przeciez to dopiero 37 tydzien:confused:
Wszystkim rozpakowanym mamusiom serdeczne gratulacje!!!!!!
Gustlicek no to super ze tak szybko M znalazl prace:tak: a swoja droga myslalam ze cos u ciebie sie zacznie w ten weekend:baffled:
dziuuula lozeczko wyglada swietnie:-)
milego dnia.....
 
Hej dziewczyny

Ja sie chyba wezme z poniedziałku i dzisiaj zaatakuje okna moze cos mnie złapie i też była bym po!!! :-):-):-)
Zazdroszcze wam wszystkim ze jestescie juz po i macie malenstwa obok...

Pozdrawiam
 
Mój małżonek nadal będzie kierowcą, ale będzie jeździł po okolicznych miejscowościach...najdalej to chyba Olsztyn (78km)...i będzie rozwoził spożywkę (ciasteczka,mąkę,cukiereczki,piwa,napoje...itd)...raz będzie kończył ok 14tej a czasami o 20tej...Po części jeżdżenie tirem już się nie opłacało...nie dość że rozłąka to i małe zarobki...a niestety pensja szła jakby na 2 domy...bo musiał pieniążki wziąć ze sobą...zrobić zakupy...ja musiałam narobić mu w słoiki...czasami złotówki zamienić na euro...w większych miastach pewnie tak nie jest...bo firma wypłaca delegacje,urlopy,rozłąkowe...a tu nic...radź sobie sam:no:
 
reklama
daisy ja tez bym chetnie cos zrobila zeby przyspieszy i miec juz moja dzidzie przy sobie!:tak:
Anita22 gratulacje!!!!!!
gustlicek no to chyba rzeczywiscie praca na miejscu to lepsze wyjscie:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry