Gustlicek
Żonka Tirowca :)))
...a ja jakoś się trzymam...Tobie dokucza prawa część miednicy a mi kość łonowa ale na pewno przejdzie...dziś idę do lekarza...zobaczymy co na ten temat mądrego powie...a poza tym CISZA...nawet brzuszek nie twardnieje...NIC...
Dziś mam dzień leniuchowania...Bartolinka teście zabrali na wakacje (2 ulice dalej)...a ja mam czas tylko dla siebie, bo małża też nie ma...poszedł do lekarza...stwierdził,że go noga nie boli i chce żeby mu ściągnęli ten gips...no zobaczymy...bez gipsu będzie z niego większy użytek

Dziś mam dzień leniuchowania...Bartolinka teście zabrali na wakacje (2 ulice dalej)...a ja mam czas tylko dla siebie, bo małża też nie ma...poszedł do lekarza...stwierdził,że go noga nie boli i chce żeby mu ściągnęli ten gips...no zobaczymy...bez gipsu będzie z niego większy użytek

Ostatnia edycja:
], ale chcialabym miec juz Igorka ze soba, wiedziec jak wyglada, czy jest zdrowy czy wszystko jest w porzadku...
Boję się porodu, taka jest prawda. Dlatego chciałabym, żeby zaczęło się raz a dobrze, a nie jakieś skurcze przepowiadające mnie straszą.

mala ciagle ma czkawke i mnie to juz troszke meczy. Poza tym nudy, no i po weekendzie i caly samotny tydzien przede mna. wiem ze mam jeszcze czas ale juz bym chciala by cos sie zaczelo
z drugiej strony bole sie przytulac do meza bo nie wiem czy moglabym cos przyspieszy i czy wtedy niunce by nic sie nie stalo bo przeciez to dopiero 37 tydzien