reklama

Lipiec 2010

No ja tez się cieszę że już jutro normalny dzień-przejdę się do sklepu i takie tam
Agatha ja już plus 8 kg, Ty to wysoka jestes , więc pewnie nie widac tych 10 kg-zresztą to nie jest tak dużo.Ja mam wizytę za 1, 5 tyg i się boję,że mnie gin zgani za wagę-a pamiętam jak marudziłam na początku że nie tyję hehe-ale ja teraz naprawdę wcale dużo nie jem , a brzuch coraz okrąglejszy -to dlatego chyba że mała coraz większa
 
reklama
Agatha a dlaczego udasz ze nie zauważyłas:-p u mnie to z tą wagą jest paradoks:-) pierwszy miesiąc ciąży utylam 2kg bo taki był apetyt... A potem naszly mnie najgorsze nudnosci w zyciu:-( i to na dwa miesiące. Wiec straciłam te 2 kg... Dopiero gdy ustały te straszne wymioty zaczęłam z ginekologiem zwracać uwagę na moją wagę... A więc od tamtej pory mam kilogram na miesiąc:-) Hehe Ale gin mi wróży teraz tycie:-D bo apetyt wraca i dzidzia będzie rosnąć teraz jak na drożdzach:-)
 
aisim tweenie wpolczuje dziewczyny wam bardzo. nienawidze tego rodzaju dolegliwosci-zdrowiejcie szybciutko :tak:

melduje sie po calodziennym podzeraniu. jakbym nie byla w ciazy to pewnie moj brzuch po tych swietach bylby niewiele mniejszy :-D:-D:-D teraz misiek cos se tam brzdaka na gitarce a ja pisze do was. obejrzelismy film i za chwile nastepny mamy zamiar. nie wiem co mam zalozyc na wesela ktore jest za poltora tygodnia bo w koncu nie zamowilam tej kiecki co wam kiedys wklejalam. w sobote ide z moja siora na zakupy i cos juz musze koniecznie wybrac. wrrrr. ja dalej 8 na plusie-troche schudlam przed swietami i narazie tak zostalo. ale pewnie po dzisiejszym i wczorajszym dniu bedzie znow 10 na plusie. strasznie ziewam mimo 2 kaw i bialej herbaty krotko parzonej.chyba zarz pepsi porawie. na wieczor mam jednego zywczyka niskoalkoholowego. a co-przy swietach wolno ;-) :-) rzeczywiscie strasznie tu dzis cichutko :-)
 
ja generalnie bym sie zwazyla, ale na wage wchodze tylko rano, przed albo ewentualnie po kawie!! Nie chce sobie na wieczor psuc nastroju :)
Ja mialam w sobote przed swietami rowno 10,5 kg na plusie, ale ja w 1 trymestrze 5 kg przytylam (nic nie wymiotowalam, a nudnosci mialam przez 2/3 tygodnie), a potem ze 4 kg to nagle w 6 miesiacu kiedy brzusio wyskoczyl! Teraz na chwile sie przystopowalo, albo przed swietami troszku moze spalilam :] Genaeralnie marze o tym by skonczylo sie na 15 kg, ale coraz bardziej wydaje mi sie, ze byloby to cudem! :)

Dzis piekny dzien, z M juz wszystko w porzadku, zawiozl mnie dzis przed poludniem nad jeziorko, potem do moich rodzicow na pyszne sniadanko, potem spacer z psiakami rodzicow po miejscu, gdzie stanac ma nasz domek, gra w kosci z rodzicami, obiadek i teraz do domku dojechalam i juz z lozka do Was pisze. Brzuchal pelny, mala tak objedzona, ze leniwca dostala :)

Tak narzekalysmy, ze produkujemy z predkoscia swiatla te posty, a tu nagle taka cisza, ale zaraz wrocimy do normy ;)

madzik - a Ty blagam Cie nie narzekaj z tym 8 kg, bo sama mowilas, ze Ci tylko w brzuszek idzie. Skoro tak to znaczy, ze tyle Skarbowi potrzebne! Ja to i ramiona mam wieksze i uda, ale zgubie to szybko - nie dam sie!!
 
ej-ktore to z Was mowily ze M przy porodzie rodzinnym stoi/siedzi kolo naszej glowy i nie widzi niczego ani krwi ani krocza ani innych tych rzeczy???:-D:-D:-D wlasnie czytam o porodach marcowek i jest dokladnie tak jak myslalam i jak kolega mowil mojemu M ( ze jak lubi hardcore to moze isc ze mna na porod rodzinny). juz ktoras z kolei pisze ze facet jej stal tak ze sila rzeczy widzial wszystko co sie dzieje... :tak::tak::tak::-) wiec ja jednak (i w dalszym ciagu) chyba podziekuje za obecnosc M...
 
ej-ktore to z Was mowily ze M przy porodzie rodzinnym stoi/siedzi kolo naszej glowy i nie widzi niczego ani krwi ani krocza ani innych tych rzeczy???:-D:-D:-D wlasnie czytam o porodach marcowek i jest dokladnie tak jak myslalam i jak kolega mowil mojemu M ( ze jak lubi hardcore to moze isc ze mna na porod rodzinny). juz ktoras z kolei pisze ze facet jej stal tak ze sila rzeczy widzial wszystko co sie dzieje... :tak::tak::tak::-) wiec ja jednak (i w dalszym ciagu) chyba podziekuje za obecnosc M...

no coś ty? to gdzie tak rodzą?!
Przecież na kolanka Twoje zarzuca się prześcieradełko (parawanik) i jest luz :-D
a zresztą mój M i tak mimo wszystko chce "popatrzeć" heheh ;-) tzn przede wszystkim jako jeden z pierwszych zobaczyć naszą niunię:-)
 
ej-ktore to z Was mowily ze M przy porodzie rodzinnym stoi/siedzi kolo naszej glowy i nie widzi niczego ani krwi ani krocza ani innych tych rzeczy???:-D:-D:-D wlasnie czytam o porodach marcowek i jest dokladnie tak jak myslalam i jak kolega mowil mojemu M ( ze jak lubi hardcore to moze isc ze mna na porod rodzinny). juz ktoras z kolei pisze ze facet jej stal tak ze sila rzeczy widzial wszystko co sie dzieje... :tak::tak::tak::-) wiec ja jednak (i w dalszym ciagu) chyba podziekuje za obecnosc M...
moj M tez zostaje na korytarzu!! Ja rodzic bede z mama. Choc resztki kobiecosci chce zachowac! :) Jak sie skupciam z wysilku przy mamie to sie wstydzic nie bede, M niech lepiej nie oglada tego wszystkiego. Takze zgadzam sie z Toba! Moj M z reszta nie wszedlby tam ze mna, bo jak powiedzial nie znioslby bezradnosci, ze nie moze mi pomoc gdy boli!
 
moj M tez zostaje na korytarzu!! Ja rodzic bede z mama. Choc resztki kobiecosci chce zachowac! :) Jak sie skupciam z wysilku przy mamie to sie wstydzic nie bede, M niech lepiej nie oglada tego wszystkiego. Takze zgadzam sie z Toba! Moj M z reszta nie wszedlby tam ze mna, bo jak powiedzial nie znioslby bezradnosci, ze nie moze mi pomoc gdy boli!
dokladnie!!!! :-) ja tez nie chce sie kojarzyc M-kowi z krwia krzykiem i lozyskami. ehhhh. a dziewczyny mowily ze nie jest juz tak-ze to nie rzeznia...ale wychodzi na to ze jednak w wielu szpitalach tak jest, jak myslalam...

butterfly
-okazuje sie ze porody to w wiekszosci nie wzniosle uczucia, emocje i wzruszenia-jak czytam w wielu szpitalach rodzace traktuje sie przedmiotowo i czesto bez szacunku. brrrrr. nie wiem czy dobrze ze ja to czytam bo powoli sie zludzen pozbywam a zaczynam powaznie bac i denerwowac...:-(
 
dokladnie!!!! :-) ja tez nie chce sie kojarzyc M-kowi z krwia krzykiem i lozyskami. ehhhh. a dziewczyny mowily ze nie jest juz tak-ze to nie rzeznia...ale wychodzi na to ze jednak w wielu szpitalach tak jest, jak myslalam...

butterfly
-okazuje sie ze porody to w wiekszosci nie wzniosle uczucia, emocje i wzruszenia-jak czytam w wielu szpitalach rodzace traktuje sie przedmiotowo i czesto bez szacunku. brrrrr. nie wiem czy dobrze ze ja to czytam bo powoli sie zludzen pozbywam a zaczynam powaznie bac i denerwowac...:-(

_louise_ spokojnie... jedyne co Ci mogę powiedzieć, że fakt faktem wszystko zależy od personelu.. ja wybrałam taki szpital który znam i znam jego położne i oboje z mężem wiemy że będzie super;-)
 
reklama
Swieta Swieta i po swietach objadlam sie strasznie ale jak to sie mowi mi wolno hihi:)
Ale dobrze ze sie skonczyly bo takie siedzenie przy stole to meczace jest:) ale najwazniejsze ze mialam troche czasu dla synka:)

Dziewczyny mam pytanie ale do tych co beda miec coreczki powiedzcie mi jakie sa wasze brzuszki tzn jak rosna nisko czy wysoko:) ?? bo bardzo mnie to ciekawi bo jakos tak bardzo chce corki ale mam dziene przeczucie ze to jednak chlopak drugi bedzie. a do 19 jest troche czasu a tak bardzo bym chciala juz moc zaczac przygotowywac i kupowac rzeczy dla dzidzi.

I mam jeszcze jedno pytanie czy wy wiedzie co sie dzieje z Asia bo nie dam rady nadrobic tych stron a jestem ciekawa czy wogole pisze i jak tam badanie poszlo z góry slicznie dziekuje za odpowiedzi . pozdrawiam i zycze spokojnej nocy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry