madzik najważniejsze, że wszystko ok i szpital też. Ja myślę, że te obawy są naturalne, bo im bliżej porodu tym bardziej się stresujemy. Co do diety, to rzeczywiście póki co mam +4kg, ale dzisiaj miałam kiepskie cukry rano więc humor mi się popsuł
kama to miałaś kiepski dzień wczoraj, dobrze, że z mężem ok, ale stresów się najadłaś
ewelad realistyczne opowieści powodują, że można nieźle pobudzić wyobraźnię
tweenie ty mnie załamujesz tą SR, a nie pamiętasz jak ta pani doktor się nazywała???
ja też słyszałam o tej ustawie, ale niestety słyszałam jesienią, potem już nic. Ja tego nie rozumiem, wszyscy trąbią żeby się więcej dzieci rodziło, a co potem nikt się tym nie martwi (w sensie rządu). Ja rozważam żłobek (chciałabym państwowy), prywatny to za duży koszt
maruśka to moje pierwsze dziecko, ale bardzo podobał mi się sposób na usypianie dzieciaków mojego brata. Zawsze spały w swoich łóżeczkach od początku. Moja bratowa spała na łóżku obok, ale dziaciaki w swoich łóżeczkach. Zostawiała małą lampkę i wychodziła z pokoju dzieciaki z reguły gadały sobie i same usypiały, nie trzeba było ich lulać. Zaprocentowało to tym, że dzieciaki zasypiają same.
Moja koleżanka, której dziecko miało mega kolki przetestowała wiele butelek najlepsza okazała się ta Dr. browna nie jest najtańsza, ale koleżanka mówiła że super
louise słusznie że odpoczywasz, bo wcześniej trochę przeginałaś z aktywnością. Ja myślę, ze te kłucia to właśnie rozciąganie, ja mam cały czas tak samo.
cynamonka pewnie się nie znam bo dzieci nie mam, ale nie mogę się zgodzić z tym co napisałaś, że jak dziecko do 3 roku życia ma pieluchę to "jak niedorozwój". Generalnie z tego co wiem, to taki trening czystości często u wielu dzieci dzieje się ok 2,5 roku życia. Oczywiście znam dzieciaki, które z nocnika korzystały wcześniej, ale i takie, którym to trochę dłużej zajęło. Zgadzam się z tobą, że fajnie jak dziecko ma mamę na miejscu, ale ostatnio tak sie zastanawiałam jak to było jak my byliśmy mali, czy rodzice pracowali, jak to wpływało na nasz rozwój itp.
ewa rodzice chrzestni powinni być wierzącymi, praktykującymi, powinni być po ślubie kościelnym (bierzmowaniu) tak samo jak i rodzice. Teoretycznie ksiądz może odmówić udzielenia chrztu jak te warunki nie są spełnione (takie jest prawo kanoniczne). Oczywiście dużo zależy od księży i danej parafii - znam i takie, gdzie jak płacisz za chrzest to nie przywiązują o tego większego znaczenia. Świadek ślubu może być nie wierzący, z innej wiary i w ogóle nie związany z kościołem (jedyny warunek musi mieć skończone 18 lat). Możesz próbować w różnych parafiach, ale to co ci powiedział ksiądz jest obowiązujące.
aneta ale miałaś sen, a co do przepisu, naprawdę polecam
kropa no to witaj w klubie "słodkich mam", no co do wizyty to trochę późno, bo jednak każdy dzień się liczy zwłaszcza że nie ma się co sugerować dietą kogoś innego. Moja koleżanka nie mogła jeść ciemnego pieczywa, a ja mogę, ale ona mogła jeść mleko a ja widocznie nie, bo wyniki mam do bani. Nie sugerują się tym co inni mówią i piszą, bo u każdego jest inaczej. Mój diabetolog powiedział, że często cukrzycę ciążową mierzy się tą samą miarą co cukrzycę, a to nie prawda że to jest to samo
perla mi też brzuch twardnieje i to często, oj stawia mi się bardzo ta macica (dlatego mam brać 2 razy nospę fortę, poza tym inne minerały i luteinę). Mam nadzieję, że u Ciebie będzie dobrze
Ja wczoraj jakoś padłam, nie zjadłam późnej kolacji a dziś długo pospałam i miałam kiepski cukier rano i po śniadaniu. Powiem wam, że męcząca jest ta dieta głownie dlatego że najlepiej stałe pory jedzenia, że to mierzenie godzinę później, wszystko podporządkowane garnkom. dzisiaj piękna pogoda, a ja nawet nie mam jak wyjść bo jakoś tak mi się dzień rozlazł, że mnie coś blokuje. M w pracy całe dnie nie ma do kogo buzi otworzyć. Na bark zajęć nie narzekam, ale jakoś mi się nic nie chce. W pracy dogadałam się na dodatkową pracę (na kompie), trochę mi się nie chce, ale kasa się przyda dodatkowa.