Witam Lipcóweczki, przepraszam za nieobecność ale najpierw zaczął się remont naszej klatki i był taki syf i śmierdziało farbą nawet w mieszkaniu, że musieliśmy się ewakuować na kilka dni a do tego zdjęli nam skrzynki pocztowe z korytarza i nie doszedł do nas rachunek za internet i odłączyli nam dostęp. Na szczęście M zadzwonił w piątek i od razu wszystko załatwił także od wczoraj mamy neta.
Widzę, że dużo mnie ominęło -
vanilka i madzik serdeczne gratulacje zdrowych dzieciaczków!!!

jak Wam zazdroszczę, że tulicie już swoje Skarby, ja tu nadal nic nie wiem, Mała się przekręciła główką w dół więc nie wiem kiedy wyjdzie.
Nie miałam co robić przez te kilka dni i kupiłam sobie samoopalacz a piance, wczoraj jak spotkałam się z M po kilku jego dniach w pracy, to kupił mi z wrażenia bransoletkę i dwie sukienki - bez żadnego gadania!!! A potem prosił pół dnia o sexik

, teraz to już nie da mi spokoju bo w jakiejś gazecie przeczytał, że w ten sposób może pomóc swojej córci wyjść na świat - szczerze to niech próbuje - tylko, że przez ten Fenoterol to ja nie mam żadnych skurczy!!! Nawet tych Braxtona!! Nie wiem co to będzie, 28 mam teraz wizytę u gina z wynikami wymazu na paciorkowca a 1 mam termin więc powiem mu chyba wprost, że 1 jak do wieczora nic się nie rozkręci to zamelduję się w szpitalu. Niech mnie pobadają z 2 dni i wywołają. Tylko nie wiem czy tak można...
Zaraz spróbuje Was nadrobić ale nie obiecuję bo mnie dobrych kilka dni nie było..
Perla super, że za moment wychodzicie i córcia będzie z Wami w domku, i że Mała regularnie przybiera na wadze
Malewa mój M nie chrapie ale mlaszcze jak małe dziecko
Maruska fajnie, że partner Ci pomaga i widzę, że już dużo umie robic przy syneczku
Oliwia no niestety choróbsko trzeba wyleczyć, dobrze, że Sarunia daje znaki, że wszystko u niej ok
Mysza mój też stwierdził, że jak będę karmić to zaoszczędzi na mleku do kawy ale nie wiem czy on zdaje sobie sprawę jak to smakuje (bo ja nie wiem)
Ewcik co do sexiku to jak pisałam wyżej to ja muszę się od M odpędzać ale nie wiem czy nie spróbuje też tej herbaty z liści malin, masz jakąś konkretną nazwę tej herbaty?
louise jeśli to prawda z tymi tabletkami to ja przez ten Fenoterol nigdy się porodu nie doczekam...
No, trochę nadrobiłam

, przynajmniej najświeższe Wasze posty
