joaszka no niestety prezent to prezent... ale czasami boli, że ktoś wydał czasami niemałą kasę, a ja wydałabym ją na co innego
mnie teściowa spytała o prezent,a jak wskazałam coś konkretnego, to mówi, że myślała o czymś innym i koniec tematu. Ma 50% szans, że trafi, ale i tak chce sama wybierać. W szafie mam pełno nietrafionych prezentów od niej, na początku mnie to wkurzało, teraz mam w d...
W sumie to pewne rzeczy uświadomił mi mąż... że prezent jest dobrowolny, że jak coś tam konkretnego chcę dla małej, to sobie sama mogę kupić. Najpierw się naindyczyłam (już na niego, nie na teściówke), ale później przyznałam mu rację (oczywiście w myślach, a nie na głos

)