no skończylam czytać zaległości
tiffi życzę zdrówka
dzamena ja też dziś sie do M nie odzywam,miał jechać ze mną do dentysty,też miał wizytę i oczywiscie olał sprawe,powiedział że moze ze mną jechać ale do gabinetu nie idzie,no to ja że jak tak to wcale nie musi, no i se pojechałam sama.
Z nim to za rączkę do tego dentysty,za 2 tyg znów wizyta,wtedy to juz bedzie musiał jechac,tylko w sumie na kontrole,ale nie był ponad pół roku,więc chociaż skontrolować mógłby.
Ja go zawsze szantarzuje że nie będę się z nim całować jak nie bedzie na bierząco dbał o zęby,albo mu mówie ......że nie będę sie całować z hasiokiem

wiecie co to hasiok?
A tak wógóle to mi smaka tym serkim bialym zrobiliscie,tak z dżemem bym zjadłaaaaaaaaaa