kurde, 15 min goniłam golasa po dywanie, żeby nową pieluchę założyć.
I znowu całkowity bunt warzywny, wczoraj zjadła prawie pół słoiczka obiadku, miałam nadzieję, że jej się odwidziało i zacznie jeść, a tu guzik. Eh...
I strasznie liczyłam na zwrot podatku, a tu dopłacić jeszcze każą. Dupa, dupa, dupa!
I znowu całkowity bunt warzywny, wczoraj zjadła prawie pół słoiczka obiadku, miałam nadzieję, że jej się odwidziało i zacznie jeść, a tu guzik. Eh...
I strasznie liczyłam na zwrot podatku, a tu dopłacić jeszcze każą. Dupa, dupa, dupa!

Swoją drogą sprawdza się powiedzenie "stara a głupia" - jeśli masz do kogoś pretensje to napisz prywatną wiadomość a nie znowu wywlekasz wszystko na forum (tymbardziej ogólne gdzie reszta dziewczyn nie ma o niczym zielonego pojęcia i raczej ich to nie obchodzi).