reklama

Lipiec 2011

Dobry wieczór kochane :*:*:*
Corin ja mogę za darmoche Ci prasować :-D ze sprzątaniem ciężej,bo i mi coraz dłużej schodzi na sprzątaniu :zawstydzona/y: spróbuj z tymi plastrami ziemniaków one sie czarne zaczna robić jak będą gorączke wyciągać
emcia sposób dobry jestem za :tak: te żelki zakichane i chipsy to echhh zgroza dla dzieciaczków no ale wszystkiego im odmawiać to kurde tez lipa :-(
A ja tak siedzę i robię te jajka Boszz to wszystko z nudy,juz chcę lipiec ,żeby patrzeć na dzidzię i widzieć ,że zaraz chwili do wytchnienia mieć nie będę :zawstydzona/y: :-)
Veronique pomysł jak najbardziej super :tak:
 
reklama
Corin, a przecież o 20 miał byc lekarz, chyba, że coś przeoczyłam.... jak byłam w wielku Młodego, to dostałam udaru słonecznego i Mama mi przykładała zimne okłady na czoło - po prostu mokre ściereczki wkładała do zamrażalnika i potam na czoło.... pomogło zbić ponad 40 st gorączkę.... mam nadzieję, że mu szybko przejdzie...

Veronique, super pomysł - zaraz coś naskrobię....

już się nie mogę jutra doczekać - o 13 mam połówkowe!!!!
 
orchidea jest roznica miedzy drobnym slodyczem a uzaleznieniem od nich. Mala od znajomych co dzien robi akcje bo najpierw chce slodycze a pozniej mowi ze bedzie jadla. Takie cos u mnie nie wchodzi w gre i cale szczescie z moim D jestesmy jednomyslni. Mam nadzieje ze w tym wytrwamy jak przyjdzie co do czego, tzn on bo ja na pewno :-D
 
Ja sobie leże na kanapce i zimnym okładem na czole..bo mi coś gorąco się zrobiło pod kocykiem:) ale raczej nie mam za duzej temperatury, najwyżej stan podgorączkowy:)
verinique, dobry pomysł.. pozniej cos naskrobie, bo teraz jakos nie mam weny..
Pić juz mi się nie chce..co 10 minut sikam:)
mailuj to naprawde okazyjnie kupiłaś wszystko:)
Właśnie koleżanka mi napisała, że też będzie miała dziewczynke ( a wróżyłam jej chlopca) coś kiepsko z tą moją intuicją hihi
 
balkan trzymać będziemy &&&&&& :tak:
emcia noooo masz rację bo najgorzej jak mam nie pozwala a tata a niech dziecko zje bla bla bla .... :eek:
dodi a mierzyłaś temperaturę ??? Kurcze leż i wygrzewaj to :-(
 
balkan, dobrze kojarzysz... Ciagle na niego czekamy. Jeszcze 15 minut i dzwonię do niego. Gorączka zeszła odrobinę, wlasnie mierzymy temperaturę.
Veronique, wyslalam ci na pw

Co do słodyczy, u nas panuje zasada, że dzieciaki mogą sobie wziąć po obiedzie. I w zasadzie jedza raz dziennie w porze deseru. Różnie to bywa, albo kawalek czekolady, albo kilka miśkow, chipsy tez się zdarzają nie powiem, ale wszystko w granicach rozsądku. A przez pierwszy rok życia wogóle nie jedli słodkiego, cała rodzina miała zakaz przynoszenia słodyczy. W wiekszości liczono się z naszym zdaniem, ale zdarzały się wyjątki :wściekła/y:


EDIT: Małż dzwonil wlaśnie do lekarza, juz do nas jedzie, bedzie za 15 min....
 
Ostatnia edycja:
Corin no i dobrze fajna zasada i chyba ja tez taką zastosuje :* U jednej rodziny jak pracowałam za miedzą to oni pozwalali raz na tydzień jeść dzieciom słodycze :szok: cholera zapomniałam,że KOd Da Vinci leci buuuuu
 
Corin JA nie lubie jak ktos sam z siebie decyduje co dac mojemu dziecku. Ja zawsze sie pytam czy moze to czy tamto albo czy moge to w ogole dac, ale tutaj zazwyczaj panuje zasada to co mam to ci dam i ch... :wściekła/y:
jednak kurczowo bede sie trzymac moich zasad, tak samo jesli chodzi o zabawki. Wszyscy beda mieli zalaz kupowania zabawek, jedynie na specjalne okazje a nie bezokazyjnie.

ja jak bylam mala b.malo jadlam slodyczy, pamietam ze mama kupowala mi okazyjnie raz na jakis czas, wcale za nimi nie tesknilam a mialam zdrowiutkie zeby ze do 9 czy 10 r.z ani razu u dentysty nie bylam. A jak patrze czasami na 3 latki z czarnymi zebami to szok :O wiadomo ze wypadna bo to mleczaki no ale wiecie...
 
Ostatnia edycja:
reklama
U naszych znajomych tak jest, dzieci mogą jeśc slodycze tylko w sobotę... Efekt jest taki że jak przychodzi sobota to dzieciaki nie mają umiaru, a rodzice wtedy nie bronią i mlodzi zywią się głównie słodkim, jakby chcieli nadrobić cały tydzień
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry