Bombek strasznie mi przykro:-( tulę Cię mocno i jestem pewna, że już niedługo nam się pochwalisz piękną fasoleczą! wierze w to i życze Ci tego z całgo serca:*:*
Margerita ja też nie lubiałam niedzieli w ogóle zresztą weekendów bez męża także wiem co czujesz, na szczęście zmienił pracę i mam go w weekend. Ale niedziela na szczęście się kończy także wytrzymasz:-) mailuj ma rację zjedz coś słodkiego:-)
Dzisiaj plamien nie ma na szczęście i nie wiem od czego to jest, może od leków? ale martwi mnie to, dzisiaj boli mnie podbrzusze, tez tak macie? mdłości mam, miskę mam ciągle obok siebie hehe
Macie już prezenty pokupowane? ja nawet się do tego nie zabrałam... tyle wydatków w grudniu, że nie wiem jak to wszystko ogarniemy. Cóż będą skormniejsze prezenty, rodzina zrozumie:-)