reklama

Lipiec 2011

Psota pewnie, jeśli są jakieś problemy to lepsza Polna. Z pewnością sama bym tam poszła.

Aniaa no ja mam termin na 22 lipca więc niestety na porodówce się nie spotkamy. Pierwsza będziesz zdawać relację jak tam było. Nie wiem czy wiesz ale w zasadzie nic nie trzeba tam ze sobą mieć bo wszystko dają. Ale wiadomo, że ciuszki każda swoje weźmie bo nie po to takie słodkie kupowałyśmy:-)
 
reklama
Emi a kto wie czy sie nie spotkamy- ja przenosze Ty troche przed terminem urodzisz i sie spotkamy:p Chociaz mam nadzieje ze nie, chcialabym urodzic pod koniec czerwca:) Ze dla dziecka nic nie trzeba to wiem-dzwonilam zeby sie dowiedziec co i jak i powiedzieli ze tylko o siebie musze zadbac-pizama, klapki itp
 
hej, dostałam wiadomość od Wisieńki:
"Jestem po wizycie. Wszystko w porządku. Szyjka taka jak była, ale twarda i uformowana. Nie robiliśmy pomiarów wiec nie wiem jak wymiary. Dostałam wytyczne na temat porodu po cc. U mnie poród sn jest możliwy, ale nie będzie tak samo wyglądać jak u kogoś kto nie miał cc. Opowiem na bb"

super, że wieści pomyślne.. a ja czekam na info od lekarza..nie mogłam się dodzwonić, a w końcu się udało, ale powiedział, ze oddzwoni..więc czekam..

sestinko, ja pytałam o stanik..a powiedz..jak wybrałaś miseczkę, bo ta tabela nic mi nie mówi
 
Aniaa ja też chciałabym urodzić troszkę wcześniej ale pod koniec czerwca to trochę za wcześnie dla mojej Zuzi. Niech tam sobie jeszcze troszkę posiedzi:-) No z tymi koszulami to jest tak, że oni mają ale lepiej mieć swoje a do porodu ich koszulę. te szlafroki też mają kiepskie więc lepiej mieć swój ale żadnych majtek jednorazowych nie chcą bo preferują naturę:-)
 
wkoncu leze plackiem, mama pojechala i zostawila pelna lodowke hihi:):):)

psotka no kochana kamien z serca, ciesze sie razem z Toba!!! madry chlopczyk z Dawidka, ze jeszcze mu sie na swiat nie spieszy, moze stwierdzil, ze nie bedzie mamusi denerwował i grzecznie jeszcze w brzuniu posiedzi:)
konwalianka bidulko, kurcze mam nadzieje ze te bakterie nie sa jakos szczegolnie grozne i ze gin w mig cos na to poradzi:)
wisienka super wiesci, buziam:*
 
Cześć Brzusie!
Melduję się po wizycie i wynika z tego, że to jednak ja mogę być przed Psocią. Szyjka skróciła się o połowę (niecałe 2 cm), otwarta na opuszek palca, główkę gin czuł podczas badania. Mam polegiwać i pożerać no-spę 2x3, magne b6.
Gin powiedział, że celem jest dotrwać do 37 tygodnia.
Brr... czuję, że poród tuż tuż. Trzeba pakować torbę.
 
Ostatnia edycja:
Magia, no ładnie... Ale dwa tyg chyba wytrwasz, co?

Czytam co piszecie i myśle ze najwyższy czas założyć wątek z porodowkami i porodami. Coś czuje ze lada moment zaczniemy sie sypac jak czerwcowki w maju ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry