reklama

Lipiec 2011

reklama
Ślimakowa przepisy są zapożyczane z różnych źródeł troszkę czasem przerobione bo do wszystkiego czosnku dodaję ;) ale postanowiłam w jednym miejscu umieścić przepisy które lubię i chcę wypróbować bo jak niezapiszę odrazu to mi giną. Jak coś nowego robię to zawsze wrzucam na blogaska teraz ciąża mi służy do tego żeby próbować nowe przepisy to pewnie coś częściej dorzucę ;)
 
dziewczyny szalone jestescie
prawda ze jednym z watkow to zarcie no coz tak to juz jest, mamy te swoje zachcianki
slimakowa przejrze jutro twoj kulinarny blog, moze skorzystam
a ja lece malej czytac, bo chora iamrudna, pytasie caly czas czy juz idzieny czytac, nie da mipoczytac spok0ojnie postów i pewnie zaraz z nia odlece w blogi sen
dobrej nocki ciezaróki i nie obrzerac mi sie na noc ;-)
 
Em-ka Wieśniaku jak jeszcze raz umieścisz takie zdjęcie to poproszę administratorów żeby dali Ci bana !!!!!!!! Tak nie można. To jest jawne znęcanie się nad kobietami w ciąży ;-) to może zjem w tym roku jak zdążą urosnąc przed lipcem. A jak nie to w przyszłym roku pomyślałams o tym???? Sadystko ;-) A przecież mrożone to nie to samo :-( Nic to Ty najdaj się ile wlezie tylko już nie pokazuj
U nas była dzisiaj pani psycholog i rysowalismy diargram rodziny. Ciekawe, ze na podstawie wlasciwie prostych trzech poleceń mozna tyle wywnioskować. Kiedyś w szkole dla pracowników socjalnych miałam zajęcia z analizy rysunków dzieci, ale na szczęście takich diagramów robiliśmy. Dzięki temu nie zastanawiałam się jak wypadnę, jak to człowiek ma w zwyczaju, tylko po prostu byłam szczera.
Em-ka pozdrawiam Cię serdecznie







 
Ostatnia edycja:
MAILUJ fajnie ze chodzisz z mala do psychologa. Takie rozmowy duzo daja. Sama chodzilam dlugo do takiego gostka, superancko bylo. Po prostu w pewnym momencie, w wieku 17 lat, klocac sie z mama dzien w dzien stwierdzilam, ze albo ona cos z tym zrobi albo ja. Wybralam sie wiec do psychologa. Zapisali mi jakies pie**przone tabletki przeciwdepresyjne po ktorych sie mega zle czulam i je odstawilam. Ale rozmowy z kolesiem byly genialne, duzo mi pomogl, pozniej go przeniesli do innego centrum i na tym sie skonczyla moja sesja. Zawsze mi powtarzal ze jak bede chciala zrezygnowac zebym mu powiedziala, ale zebym nie przestala przychodzic bez powiadomienia bo to moze sie zle skonczyc. Mala na pewno duzo wyniesie z tych wizyt. Pewnie z psycholozka rysowaliscie drzewa. Drzewo z korzeniami oznacza wiezi rodzinne a bez ich zaburzenie. Mialam kiedys taka ksiazke o znaczeniu i interpretowaniu rysunkow. Powodzenia zycze :*
a jesli chodzi o truskawy to sie musialam z kims podraznic, w koncu caly dzien siedzialam w domu, tak wialo ze nawet z grubym nie wyszlam na spacer. A deserek byl przepyszny, zebym tylko nie dostala rozstroju zoladka od takiej ilosci owocow ktore dzisiaj pochlonelam :-D
 
Em-ka mały rozstrój Ci nie zaszkoszi - za karę - taki malusienki, byle istniał ;-) Nie rysowaliśmy drzew tylko w kole rodziny i poza nia umieszczaliśmy ważne dla nas osoby, wydarzenia i emocje :-) Było fajnie bo psycholog była u nas w domu , na terytorium rodziny, żeby Weronika się oswoiła.
 
Ostatnia edycja:
a mala ogolnie chciala isc czy musialas ja namawiac? i jakie ma odczucia co do tego? Mnie takie rzeczy bardzo interesuja, psychologia jest niesamowita, umiejetnosci ludzi i ekspertow sa bezgraniczne. Od momentu kiedy zaczelam interesowac sie autyzmem, czytac ksiazki i poznalam osobiscie dzieci z ta choroba strasznie chcialam isc na studia z tym wziazane, zeby moc pracowac z tymi dzieciakami. Cos niesamowitego, a zarazem niezrozumialego dla nas ludzi, ktorzy zyja obok tego wszystkiego i nie sa w temacie. Eh.. duzo by mowic na ten temat...
 
reklama
Weronika jakoś tak chce z babeczkę rozmawiać. Powiedziałam jej , że kryzysy i takie wydarzenia są po to by wziąść z nich to co najlepsze, by na przyszłośc im zapobiec. I mała powiedziała, że spróbuje. Pytała jak ma się zachowywać powiedziłam jej, ze ma być sobą i nie musi zrobić na nikim dobrego wrażenia:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry