Hej dziewczyny.
Wy tak o snach, no to ja się dołączę.
Śniła mi się dziś teściowa... No nie mogło to nic dobrego wróżyć, cholera.
No i czkawką mi się odbiło, bo ona chciała dobrze, a wyszło jak zawsze, no i się teraz wkurzam... Grrrr. Nie umiem powiedzieć co mi leży na wątrobie (a trochę leży) bo nie chcę jej sprawiać przykrości i wprowadzać niemiłej atmosfery. Ale kawy przez tydzień nie będę pić, tak mi ciśnienie podniosła, i pomyśleć, że tylko przez telefon...
Daria, witamy, głowa do góry, 14 tc to już bezpieczniejszy czas, więc na pewno najgorsze macie już za sobą. Teraz tylko relax i pozytywne wibracje

Będzie dobrze
Corin, ja za papryką nie przepadam, ale eksperymentom w ciąży mówię zdecydowane
RACZEJ TAK! Nie zdziewię się też wcale, jak wkrótce
Orchidea nam przepis na paprykę z kiszonką zapoda, bo ona przecież najkwaśniejsza z nas
Wydrusia, to się pewnie nadenerwowałaś, trzymam kciuki, żeby było już dobrze.
I znowu nie pamiętam, co miałam napisać, no to pozdrowię Wszsytkie Mamy, o każdej pamiętam
I się zbieram powoli, bo wyjeżdzamy na 3 dni do znajomych (koleżanki ginekolog, więc se pewnie pogadamy...) no i muszę jeszcze nas spakować. Jak to będzie jak będziemy jeżdzić z dzieckiem, jak spakowanie M. zajmuje całą wieeeelką torbę: strój na siatkę (będą grać), klapki, kapcie, pady do PS3, buzzery, planszówki, płyty z grami... Matko, toć to są zabawki mojego M!!!

Jak z dzieckiem
No i jedzenie które robiłam wczoraj, O matko Polko, jak mam mało czasu!