reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2011

Magia no wlaśnie wszystko było jak zawsze. Może poza tym, że dzisiaj wlaliśmy oilatum do kąpieli no ale przecież to raczej niemożliwe że to coś z tym związane. On ma od paru dni takie strasznie suche placki na nóżkach aż szorstkie. No i oilatum miało nam pomóc. Może to go piecze? Ale wczoraj przecież też miał...
mielismy niedawno taki sam problem, pytałam pediatry skąd to się wzieło skoro i tak kąpaliśmy w oilatum. Powiedziała ze to moze być od wody i zaleciła smarować kremem atopin i nam pomogło, na poczatku smarowałam rano i wieczorem a teraz tylko wieczorem. Nadmienię ze problem pokazał nam sie 2 tyg temu i juz po tygodniu a nawet chyba nie problem sie rozwiązał. Polecam. Koszt ok 30zł za krem

zaraz doczytam resztę...u nas nocka jako tako tzn mała usneła sama w łóżeczku i moj błąd ze ze zmęczenia wziełam ją do siebie do łóżka do karmienia i usnęłam i już pół nocy nie wiem jak zleciało ale mała napewno non stop cycoliła i zasypiała, cycoliła i zasypiała a ja jedynie raz zmieniłam cyca. Obudziła sie o 6 ale stwierdziłam ze mi sie nie chce wstawac bo ciemno, zmieniłam jej pieluche i dalej sie połozym spać. Młoda złapała cyca i po 20 min też zasnęła, wstałyśmy o 8 rano.
Teraz dziecie me zasnęło a ja mam chwile dla siebie.
No to ide doczytac
 
reklama
Witam wszystkie mamuśki:)
Normalnie produkcję macie zastraszającą i od wczoraj próbuję was doczytać. Niestety nie odwarłam worda i nie pamiętam co której chciałam napisać:-(
Ja też mam stertę rzeczy do prania tylko miejsca mi brakuje bo suszarka cała pełna. Tylko kto to wszystko wyprasuje? ehh....
Cos wspominałyście o spotkaniu w Poznaniu ja się piszę bo przecież Swarzędz to tak jak Poznań:)
Mała dziś przeszła samą siebie w spaniu. Wczoraj poszła spać o 20.00 i rano się rozbudziła przy jedzeniu na jakieś 20 minut i dalej poszła spać. Właśnie przed chwilą się obudziła i już dzielnie walczy na macie. Tak, tak...walczy. Bo wszystkie dnie polegają na ciągłej walce o podniesienie się...Wyczaiła, że jedna zabawka na macie ma taki fajny uchwyt, który chwyta i chce koniecznie usiąść...nawet jej nie można za rękę chcwycić bo już się zabiera do tego żeby usiąść...dobrze, że na spacerach przestała tak walczyć ale to chyba przez to, że poduszkę jej włożyłam...
Życzę wszystkim miłego dnia, udanych wizyt u lekarza i usg...
a ja lecę walczyć dalej z praniem, obiadem, sprzątaniem no i oczywiście w międzyczasie z małą na spacer trzeba wyjść...postaram się też od czasu do czasu zajrzeć co naskrobałyście bo potem nie nadąże z czytaniem was:)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie piekne i powabne mamuski co witają dzieci z usmiechem nawet o 4 rano:-D
Na szczęście Mila nie wpadła na taki pomysł. Mamy za to nowości dwie rano jak wstaje , dziś około 8.30 to nie płacze ale jeszcze bawi się w łózeczku i gada do czesia. Nowośc dwa zasysa dolną wargę i strasznie się tym popisuje. maciek przyszedł do niej przed szkołą( miał na 10) i od razu z dumą wciągnęła wargę patrząc na niego wyzywająco:-D No i je. Cyca jej dałam o 24 i 5 a rano jak wstał już g nie chciała to ścięłam i dałam butlą 130!!! Uwierzycie, ze moja Mila tylo zje.
konwalianka będę miała cięzki zywot bo właśnie skrócę wymiar pracy i na pewno będą wściekli. Po za tym nie bedę jeździła na delegację a po trzecie to nie ma w mojej firmie, przynajmniej w moim oddziale osoby , która po ciązy pracuje dalej...
Co do prasowania , ja nie prasuję. No jak to bardzo konieczne to czasem mi się zdarza. Niestety jeśli chodzi o sprzątanie i czystośc to ja jestem pedantka. Nie usiedzę jak nie mam porządku.:-D
 
Ostatnia edycja:
Wisieńko w takim razie zapraszam do siebie. Mam do ogarnięcia jakieś 200m i ogródek :-D.
Ja kiedyś też nie prasowałam, tylko na bieżąco potrzebne rzeczy. Ale odkąd kupiłam sobie szafy tylko dla siebie, to mi nie wypada :-D. A Antosiowe rzeczy staram się kupować takie, żeby się nie gniotły i były od razu do założenia po wypraniu:-D.

Cholerka, zaczyna mnie boleć prawy jajnik :-(.
 
hejka, jak na sekundkę przeczytałam tylko historię mailuj i od razu mi się przypomniał mój poród. Po pierwsze dlatego, że mój mąż też wyskoczył z dziwnym pomysłem (jak te spodenki od męża mailuj) jak go obudziłam, że mi wody odeszły to ten się zapytał która godzina :-)ja na to jak to ktora??:dry: nieważne która, wody odeszły, trzeba rodzić a ten do mnie, że... się nie wyspał i z tekstem "nie mogłaś poczekać do rana" :-D:-D:-D A po drugie to to karmienie, kochana teraz żałuje bo gdybym była tak uparta jak ty to pewnie też bym karmiła do dziś... Myślałam, że tylko ja miałam takiego pecha, że mleczka po porodzie nie było... Ale było minęło, ważne, że karmiłam chociaż ponad 2 miesiące... tak się przynajmnien pocieszam...

Nie było mnie od urodzin i wiecie co, próbowałam was doczytać wczoraj i przy 16 stronie odpuściłam... Drukujecie szybciej niż Gazeta Wyborcza!!!! więc do wszystkich się nie odniosę, dlatego pominiętych już z góry przepraszam...

wisienko - ja tez poprosze adres bloga bo uwielbiam twoje opowieści, masz niesamowity sposób opowiadania z humorem :tak:

emka - a może to problem z florą bakteryjną wody? Wiesz, każdy region ma inną, może ta woda z Hiszpanij powoduje takie zaparcia, spróbuj pić tylko wodę butelkowaną może? Abo po prostu pannie N. najlepiej się żyje w Polsce. Koniec. Kropka. ;-)

Psota świetnie, że malutki nie potrzebuje rehabilitacji!! Buziaczki dla tego dzielnego zucha!!

wydrusia - gdzies mi się obiło o uszy, że masz problem z zielonymi kupkami, u mnie to samo już chyba od miesiąca, odkąd przeszliśmy w większości na mm :baffled: no i w ogóle Alex robi kupę raz na dzień, na 1.5 dnia. Dzisiaj rano wymęczył kupę po 2 dniowej przerwie :wściekła/y: na początku plastelina, czyli zatwardzenie :wściekła/y: potem poszło gladko... konwalianko, tak jak mówiłaś, ile się można męczyć z tą kupą. Miało minąć w 3 miesiącu i co???? Na dodatek Alex wali strasznie dużo bąków i tak się zastanawiam OCB z tym wszystkim... Oby nam szybko minęło... Znaczy naszym pociechom :-p

maqnio - &&&&&& za wszystko i tak jak ci wczoraj pisałam, na Rózię to bym mogła na okrągło patrzeć, taka pociecha z niej słodka!!!

marzenka - tak tak, moj mały Hulk też tak robi a złości się przy tym, że ho ho... Chyba będzie nerwus po mamie, ja też się złoszczę jak mi coś nie wychodzi... Pewnie na Boże Narodzenie nasze urwiski będą już pięknie siedziały. A propos siadania, to jak byłam we wtorek na szczepieniu to po mnie miała być taka babka, znam ją bo pracuje w zakladzie fryzjerskich w którym zawsze robię włoski. Ja miałam termin na 10 a ona na 15 no ale obie urodziłyśmy 18 :-) i ja patrzę a ona trzyma tego swojego synka na kolanach a ten siedzi wyprostowany jak strzała :szok: szok, mój mały też siedzi ale nie aż tak prosto, nieźle, nieźle... I dlatego tak mnie wkurza, jak lekarze gadają, że KATEGORYCZNIE nie można robić tego i tego w tym i w tym czasie, skoro każde dziecko rozwija się inaczej i nie należy zmuszać dziecka, że tego nie może albo to musi już robić bo w książce napisali, że JUŻ CZAS. A poźniej mi taka "książkowa" mamusia wciska pierdoły, że coś robię źle bo jej lekarka powiedziała że tak ma być no ręce opadają z głupoty...

magia - ja już spróbowałam dać jabłuszka :tak: mały się krzywił niesamowicie i patrzył na mnie takim wzrokiem jakby mówil: matka, co ty mi tu za świństwo wciskasz :-) zjadł może pół łyżeczki i tyle. Gdzieś za tydzień spróbuję z marcheweczką :-)

No i tylko co zapamiętałam... :baffled: wybaczcie kochane ale jak się nie idzie na bieżąco to trudno to nadrobić...:dry: Jeszcze raz chciałam powitać wszystkie nowe mamusie.
Aha i zapomniałam wam powiedzieć jak się wkurzyłam w srode. Mąż w prezencie na urodziny dal mi kupon na masaż. No to ja idę i mowie jej ze mam problem z plecami to chcialabym, zeby nie masowala mi nog tylko plecy i barki, ewentualnie twarz i na te partie ciala poswiecila czas. To ze obok masazystki to ona chyba nigdy nie stala to tak na 10 min do konca mi mowi, zebym polezala chwile i sie zrelaksowala. To ja myslalam, ze tylko po cos idzie a ona... zostawila mnie tam, zebym dobila do konca sesji, rozumiecie??????????? no idiotka, jak bym chciala sie relaksować leżac z ręcznikiem na buzi to nie musze za to placic bo moge tak w domu... I tak lezalam te 10 minut czekajac kiedy wreszcie wroci, a ona wpada i mowi, ze moge sie ubrac i poszla :angry::angry::angry::angry:
 
reklama
hahaha Alex przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać :szok: Też bym się nieźle wściekła, płacić za leżenie z ręcznikiem na twarzy. To ja też moge otworzyć salon masażu. Kupię dwa ręczniki i będzie :-D:-D


A moje dziecię postanowiło jeszcze dokimać. I teraz nie wiem - opłaca się rozstawiać dechę czy zaraz sie obudzi? :dry:
 
Do góry