Monia, dzięki ale widzisz każdy ma jakieś tam swoje nawyki i chciałby coś w sobie zmieć

moja misia moniu zasypia tak jak na stary czas, pada równo

mi to nie przeszkadza co prawda wychodzi na to że budzi się o godzinę wcześniej ale na stary czas to ta sama pora

co do mleka krowiego tak szczerze to ja nie zamierzam w najbliższym czasie podawać go małej.
Ja już w miarę popakowana.
Mąż czeka na pomoc, brat jego ma mu przyjść pomóc (ale tak szczerze to wątpię w to, ale zobaczymy).
Muszę się komuś wyżalić... kurcze...
Mój mąż zapiernicza tam i sam robi. Nawet ojciec ani brat nie przyszli mu pomóc, prosi się biedak o choć jedną osobę. Brat niby pracuje ale dla mnie to on do takich robót - remontów - się nie nadaje.
Mój mąż też wielkiego doświadczenia nie ma choć remontował nie jedno mieszkanie ale ze swoim ojcem, także jest na etapie początkującego w tych sprawach - wydawać by się mogło, że każdy facet powinien umieć takie rzeczy - tez bym tego chciała aby mój mąż był bardziej obrotny niż jest - ale nie mogę narzekać bo przecież miłość nie wybiera

natomiast dziadkowie męża u których będziemy mieszkać to ojcowie męża ojca czyli mojego teścia, no i babcia powiedziała że ojca (teścia mojego) tam nie chce widzieć no więc dlatego mężowi nie pomaga. Takie jakieś ich sprzeczki sprzed lat - coś chodzi o to, że ta Babcia nie wychowywała teścia tylko jej matka.
Znów moja teściowa też opowiadała mi jaka zła ta babcia była itp ale dla mnie jest ona bardzo miła, dogadujemy się, co prawda jej nie znam i pewnie poznam

od jakiejś tam strony.... ale moja teściowa też nie jest chodzącym ideałem więc nie wiem dlaczego krytykuje innych zwłaszcza swoją teściową która ma wille i porządek choć jest chora a ona tylko jedno mieszkanie, brudne jak nie wiem bo nie sprząta, zajmuje się 3 psami i 2 kotami
(szacun dla zwierząt) ale z jednego pokoju zrobiła azyl dla zwierząt a jej syn z rodziną nie ma gdzie mieszkać, eh... a przypomnę że ma 45 lat i nawet na tyle nie wygląda (wygląda na 35 lat) i na dodatek kto nam pomaga? właśnie ta babcia z dziadkiem... a teściowa już mnie tak wkurza, że mam dość. Pieniędzy na nic nie ma, nie pomaga nam - tylko ciągle kupuje ciuszki dla Blanki - no to dobrze, dobrze - ale ona raczej kupuje z nałogu bo to kocha.... a ciągle wychodzi jak nie do kina to na kawusie lub na basen z koleżankami i na to to ma kase...... a narzeka na babcię...
no nic nie wiem czy coś zrozumiałyście ale gdyby nie ja to chyba mój mąż przy takiej matce bardzo by źle skończył

jak był kawalerem to ona nie pracowała a mój mąż dobrze zarabiał i ciągle brała od niego pieniądze na ciuszki, zakupy i takie tam...
musiałam się komuś wygadać...
moja malutka grzeczna dzisiaj i już sobie od 20:00 smacznie śpi.
Przepraszam Was za te smuty
Dobranoc, kiss...