Cześć Dziewczyny!
Widzę, że wyjazdy się udały
U nas było tak zimno, że się nie chciało z domu ruszyć - no może oprócz czwartku
Dawno takiej zimnej majówki nie było 
Jagódka, Małgorzatkar - trzymam kciuki za szybie i bezbolesne remonty
Mnie to też jeszcze czeka, ale czas jest bliżej nieokreślony, może się okazać, że jak już będzie mały to dopiero mój mąż chwyci za pędzel i wałek
Na szczęście jedyne pomieszczenie niewymagające malowania to nasza sypialnia, a tam zadekuję małego 
Mnie też mały czasem jak kopniak zasadzi to nie powiem boli
Undomiel - ja mam tak, że jak kucnę to mam taki napór na krocze, że mam wrażenie, że za raz pęknie
Spojenie jak na razie mi nie dokucza, ale za to podnoszenie się z kanapy, podłogi to masakra
Doti - ja też się zrobiłam krótkodystansowcem, jeszcze trochę i się będę mogła tylko turlać
W tym tygodniu mam strasznie dużo rzeczy do zrobienia
w piątek jedziemy do rodziców, a od nich nad morze - zapowiada się okropny ziąb, więc mam mega problem z garderobą
, muszę N. zapisać na bilans 4-latka, odebrać zamówienia z apteki i empiku, wymienić bluzkę, kupić buty i pewnie spodnie - bo moje jedyny jegginsy się przetarły :-(, upiec tort i się spakować, a to wszystko wtedy kiedy nie pracuję 
Widzę, że wyjazdy się udały
U nas było tak zimno, że się nie chciało z domu ruszyć - no może oprócz czwartku
Dawno takiej zimnej majówki nie było 
Jagódka, Małgorzatkar - trzymam kciuki za szybie i bezbolesne remonty
Mnie to też jeszcze czeka, ale czas jest bliżej nieokreślony, może się okazać, że jak już będzie mały to dopiero mój mąż chwyci za pędzel i wałek
Na szczęście jedyne pomieszczenie niewymagające malowania to nasza sypialnia, a tam zadekuję małego 
Mnie też mały czasem jak kopniak zasadzi to nie powiem boli

Undomiel - ja mam tak, że jak kucnę to mam taki napór na krocze, że mam wrażenie, że za raz pęknie

Spojenie jak na razie mi nie dokucza, ale za to podnoszenie się z kanapy, podłogi to masakra
Doti - ja też się zrobiłam krótkodystansowcem, jeszcze trochę i się będę mogła tylko turlać

W tym tygodniu mam strasznie dużo rzeczy do zrobienia
w piątek jedziemy do rodziców, a od nich nad morze - zapowiada się okropny ziąb, więc mam mega problem z garderobą
, muszę N. zapisać na bilans 4-latka, odebrać zamówienia z apteki i empiku, wymienić bluzkę, kupić buty i pewnie spodnie - bo moje jedyny jegginsy się przetarły :-(, upiec tort i się spakować, a to wszystko wtedy kiedy nie pracuję 
na ten moment nic mi sie nie chce

a miałam mocz zawieźć do badania (kontrola) i rzutem na taśmę zdążyłam do labo, bo już gostek był pozabierać