Lilla My
Fanka BB :)
lilla - szczerze to ja bym nie chciała takiej pomocy, żeby obca kobitka przychodziła codziennie na tyle godzin i mi się krzątała po domu, nie czułabym się komfortowo![]()
a ja cenię sobie wszelką pomoc. Raczej moja teściowa nie będzie mi pomagać bo jej pomoc kończy się tylko na obiecankach , a sama też nie chcę zajechać się na amen. trzy godziny to wcale nie tak dużo. ja na szkole rodzenia nie mialam np kapieli, ani prawidlowego cyckowania i nie wiem czy sama sobie z tym poradze jesli bedzie jakis problem ze ssaniem czy cos. Te panie sa od tego zeby mi pomoc a nie przeszkadzac. Jesli ktos woli wszystko sam robic, i ma na to sily to super. Ja już teraz mam dosc tego ze wszystko sama w domu musze robic bo inni pracuja. Mąż akurat nie ma oczekiwań, ale teściowie jak najbardziej. a jak urodze i bede obolala, niewyspana, bede musiala karmic, odbijac, przewijac, myc, ubierac i znowu od poczatku co gdzie znajde czas zeby odkurzyc, czy naczynia zmyc. bo o ogarnieciu siebie nawet nie mysle.
edit: zapomniałam dodać, że do domu po porodzie idę w ciągu kilku godzin. W Polsce chyba trzymają dzień czy dwa?
Ostatnia edycja:




