Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ładny poranek, już zupełnie jasno. Pewnie znowu będzie taki skwar. Mgła na dworze, ptaszki ładnie śpiewają. Zateskniłam za wyprawą w góry, za tym klimatem kiedy latem bardzo wcześnie się wychodzi na szlak ze schroniska, kiedy jest ciężko ale lekko jednocześnietego mi najbardziej żal, to zawsze był czas mój i M i bardzo go sobie ceniłam. Q teraz najbliższe góry pewnie dopiero za rok i to w zupełnie innych warunkach, z dzieckiem w nosidelku i takim wieku odpada nocleg w schronisku.

zamiast wspierac to rzadzi.rozumein udzielic porady ktora mama wykorzysta lub nei ale smsy i rzdazenei Toba
zmierzylas mała Zole,ile ma cm?
cos mnei piecze/sczypie wiec tzreba skontrolowac 
ajajajajajaj, przeraziło mnie to jak sobie wyobraziłam takie pękniecie do samego odb. Ja miałam kilka szwów, nawet nie wiem ile i powiem wam, że to szycie wspominam gorzej niż sam poród. Zdecydowanie gorzej.
dawno mnie nie było . U nas wszystko dobrze malutka leży na patologii w wałbrzychu. Jest cała i zdrowa . Wszystkie badańia są dobre. Przybiera na wadze. Już prawie osiągnęła urodzeniowa 1920g. Jestem szczęśliwa że je z butli jest zdrowa i funkcjonuje bez żadnych wspomagaczx. Leży tylko w inhubatorku i rośnie. Ja już upadam psychicznie wszystkie kobiety maja dzieci na sali a moja tak daleko. Ciągle płacze że nie mogę jej przytulić. Ze szpitala bym mogła wyjść już dawno a jestem ze względu na nia. Może jak bym wyszła do domu to bym jakoś doszła do siebie. Miałabym chociaż męża obok a tak to Ani małej Ani jegoJa się wykończe psychicznie. Malutka musi nabrać wagi ponad 2kg żeby wyjść do domu więc pewnie potrwa to z 2 tyg. Już minął miesiąc jak jestem w szpitalu. Czuje się jak w więzieniu
chyba muszę dojść do siebie w domu bo te 2tyg to mnie do psychiatryka wezmą taki czuje wewnętrzny ból. Tak kocham ta mała a tak cierpię wychodząc z patologii bez niej. Najważniejsze że jest zdrowa i wszystko będzie Ok ale kiedy to nastąpi ? Tak mi ciężko jest
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
nawet teraz pisząc o tym łzy mi lecą.
[godz 01:24]
Badania na żółtaczkę wyszły jednak negatywneJutro wychodzimy (na 90%) do domu. Mam nawał mleczny i cycki mi ekspolodują i tu zaczął się problem z teściową bo laktacyjna mówi nie odciagac lub minimalnie, a tesciowa odciagaj ile dasz rade bo ci sie zwarzy mleko. i jak jej powiedzialam ze wole sie babki ktora sie zawodowy tym zajmuje sluchac to mi wypalila tekstem (sms) ze "mam sie zastanowic nad moim stosunkiem do nich (obojga teściów) bo są w końcu rodzicami mojego męża"
Ja ogólnie nie lubie sie klocic bo jak kazdy powiem cos mega niemilego, a ona co rusz prowokuje i w koncu jej napisalam co mysle o tym.
Wiec pytanie do was czy mialyscie problem z nawalem mlecznym i jak sobie poradzilyscie.
.
Durne babsko. Odciągaj do poczucia ulgi, możesz przykładać po karmieniu lód - to też pomaga, przed karmieniem warto trochę rozmasować piersi pod ciepłym prysznicem - lepiej schodzi nawał wtedy i dziecko się tak nie męczy przy ściąganiu. Koniecznie mierz sobie temperaturę, żeby sprawdzać, czy nie robi się zapalenie.
Też śpię na raty ostatnio, za gorąco jest zdecydowanie. Na szczęście od czwartku ochłodzenie. Ja zawsze wszystkim powtarzam, że poród latem to masakra, "czemu? przecież to tak fajnie cieplutko, z dzieckiem do razu wyjść można" sranie w banie, puchniesz, pocisz się, latasz co chwila pod prysznic , a i tak nic to nie daje.. no naprawdę świetna pora roku na wielki brzuch
Dziś nic wielkiego nie gotuję, kluski z truskawkami zjemy, bo rodzice mi nawieźli z działki truskawek i czereśni i trzeba szybko zjadać, bo się zepsują. Złapałam mojego ulubionego fotografa na FB, okazało się, że jest w Polsce - od kilku lat mieszka w Dublinie - i nawet planuje wycieczkę do LBNa. Powiedziałam mu, że jak zdąży jeszcze w czerwcu to koniecznie ma się odezwać, żeby brzuch uchwycić, ciekawe czy się uda.
Zarosłam jak dzik. Jeszcze pedicure chcę zaliczyć w ciągu dwóch tygodni. A na 18.06 mam kolejną wizytę u gina.dawno mnie nie było . U nas wszystko dobrze malutka leży na patologii w wałbrzychu. Jest cała i zdrowa . Wszystkie badańia są dobre. Przybiera na wadze. Już prawie osiągnęła urodzeniowa 1920g. Jestem szczęśliwa że je z butli jest zdrowa i funkcjonuje bez żadnych wspomagaczx. Leży tylko w inhubatorku i rośnie. Ja już upadam psychicznie wszystkie kobiety maja dzieci na sali a moja tak daleko. Ciągle płacze że nie mogę jej przytulić. Ze szpitala bym mogła wyjść już dawno a jestem ze względu na nia. Może jak bym wyszła do domu to bym jakoś doszła do siebie. Miałabym chociaż męża obok a tak to Ani małej Ani jegoJa się wykończe psychicznie. Malutka musi nabrać wagi ponad 2kg żeby wyjść do domu więc pewnie potrwa to z 2 tyg. Już minął miesiąc jak jestem w szpitalu. Czuje się jak w więzieniu
chyba muszę dojść do siebie w domu bo te 2tyg to mnie do psychiatryka wezmą taki czuje wewnętrzny ból. Tak kocham ta mała a tak cierpię wychodząc z patologii bez niej. Najważniejsze że jest zdrowa i wszystko będzie Ok ale kiedy to nastąpi ? Tak mi ciężko jest
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
nawet teraz pisząc o tym łzy mi lecą.