reklama

Lipiec 2014

Yhhh też mam sterty ubrań. Wystawiać mi się nie chce no i szkoda za kilka zł bo są w bardzo dobrym stanie i firmowe, a w rodzinie się nie zapowiada. MOże tak jak piszecie zrobię paczkę z tego. Dobrze, że Igi już tak szybko nie rośnie, za to będzie przybywać dziewczęcych fatałaszków. Yhhh chyba dobuduję dodatkową garderobę.
Lilla - dobrze że już w domku, przed Wami same szczęśliwe chwile :)
Laleczka - cieszę się że Oliwierek ma się coraz lepiej, szybkiego powroty do domku. Zapewne szybko przybierze na wadze i w poniedziałek będziecie już u siebie :)
Jagódka - spokojnej nocy! mam nadzieję, że wytrzymasz jeszcze trochę

Małgorzakar - dzieć urusł to i żołądek się skurczył

Ewusia - a może np truskawki?? organizm różnie reaguje

Pisałyście o kłopotach ze snem. Jejuś jak ja bym chciała wstać o 7 rano wyspana. Przez ostatnie miesiące tak się dzieje ze mną że o 9 trudno mi się zwlec. Po prostu nie mogę ruszyć ręką ani zmobilizować się do ruchu. Jak m. ma na drugą zmianę to nie ma problemu ale jak go nie ma w domu to tragedia. Niestety ostatnio już jestem tak złą matką, że puszczam bajki i leżę dalej. A potem cały dzień się tym zadręczam. Obawiam się tylko tego jak będzie po porodzie, Mam nadzieję, że nabiorę sił do wcześniejszego wstawania....
Ciśnienie mam kiepskie, 90x50 ale zawsze jednakowe, ewentualnie 80x40. Może to jest przyczyna.
 
reklama
Dziewczyny mi też coś momentami jeździ w podbrzuszu- szprycuje się Magne B6 i już po prysznicu i się kłade.. Życze Wam kochane aby w tą noc nikogo nic nie zaskoczyło i odpoczywajcie.. Głaskam brzuszki:)! Dobranoc:)
 
Kochane, dziękuję serdecznie za radość :) i miłe słowa.

Wróciliśmy do domu, a tu niespodzianka :) 20140613_193203.jpg20140613_193213.jpg20140613_193225.jpg20140613_193232.jpg

dom ozdobiony informujący, że urodziła się nam córeczka. To bardzo miła tradycja. Mąż dzisiaj poroznosił zaproszenia po sąsiadach (najbliższych 24) informujące, ze w niedzielę można nas odwiedzać. Trzeba przygotować tradycyjne sucharki z masłem i różową posypką.

Laleczka - uważaj na laktację bo ja mam nadprodukcję i cierpię okropnie.

Była dzisiaj babeczka z opieki poporodowej. Przez to że byłam w szpitalu zostały mi tylko 2-4 dni tej opieki (bo należy się do 8-10 dnia po porodzie). Wysłali do mnie polkę, ok 35 lat więc jest mega sympatycznie. Powiedziała, przy teściowej, że kłopoty z moimi piersiami są spowodowane zbytnią stymulacją i muszę bardzo uważać, żeby zapalenia nie dostać. (Oczywiście teściowa nie przyznała się do błędu).

Wyszła też nowa kwestia czyli moja obecna dieta. Tylko do domu weszłam padło pytanie co ja mam zamiar teraz jeść? Odpowiedziałam, że jedzenie :P "No zrobisz oczywiście jak uważasz, ale nie powinnaś uważać na to co jesz." Potem gdy przyszła Beata, teściowa sama wyskoczyła z tym pytaniem dodając, że ciągle mamy różnice zdań. Ja się nic nie odzywałam, żeby nie sugerować odpowiedzi i Beata powiedziała, że mogę jeść wszystko co jadłam w ciąży. Nie powinnam się ograniczać. Teściowa posłuchała i się już nie odezwała. Może trochę zelży jej wrogie nastawienie do mnie.

Trzymajcie się dziewczyny jak chcecie :)
W razie dylematów decydujcie się na SN, mniej powikłań, chyba że macie wskazania do CC.

Pełnia na pewno na kogoś podziała. Czekam na wieści.
 

Załączniki

  • 20140613_193203.jpg
    20140613_193203.jpg
    24,6 KB · Wyświetleń: 80
  • 20140613_193213.jpg
    20140613_193213.jpg
    45,3 KB · Wyświetleń: 77
  • 20140613_193225.jpg
    20140613_193225.jpg
    36,6 KB · Wyświetleń: 85
  • 20140613_193232.jpg
    20140613_193232.jpg
    30,9 KB · Wyświetleń: 80
GiP,nie strasz mnie;-) Ja się nie dam. Do 10 lipca muszę dotrwać i żadna pełnia mnie wcześniej nie ruszy:tak:
Mały czka w najlepsze,więc chyba mu tam dobrze,a ruchliwy dziś okropnie. Ponoć przed porodem dzieci się wyciszają....

A poza tym męża nie ma, więc kto mnie do szpitala zawiezie?;-) Sama nie pojadę bo parking drogi mają.

Jutro ostatnie badania robię,mocz i morfologię.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry