reklama

Lipiec 2014

Dzień dobry :)

W końcu jesteśmy w domku. Wczoraj po południu wróciłyśmy. Niestety nie nadrobię. Opiszę Wam później mój poród, bo takiego hardcoru to tu chyba jeszcze nie było.
A w tabeleczce jest błąd, a nawet kilka: Mała została w końcu Lilianną, urodziła się o 18.20, waga 3420 i 54 cm, tylko ja termin porodu miałam na 29.07., to też mała zmiana, nie zwróciłam szybciej uwagi.

Dziękuję za gratulacje i jak się nieco ogarnę, to wrócę do forum. Tymczasem ssak się domaga ;-)
 
reklama
Hmmmm a ja sie zastanawiam czy zjadlam cos nie tak czy o co kamam, ze mj malutki drugi raz dzisiaj zrobil kupke, w ktorej sa nitki sluzu. Kupa poszla lekko bez placzu, kolor ok, konsystencja tez. Miala ktoras z Was tak dziewczyny? Tzn Wasze maluszki;-)
 
Moi dziś wrócili z wycieczki.
Z moich planów na sprzątanie i odpoczynek podczas ich nieobecności nic nie wyszlo.
Kryzys laktacyjny zorganizował mi czas. Maly jak nie przy piersi to marudził.

Dziś zjadł, ulał 2 razy i leży grzecznie już 2h. A mnie dopadła mega senność. Pewnie pogoda nie pomaga:no:

Trzeba zaraz dzieciaki położyć spać i też się rzucić na godzinkę.
 
Mój Zuziolek dziś śpi prawie cały czas...dziwne...

Kornela mogą być pasma śluzu, oby nie była przy okazji kkupa zielona lub z krwią. moja Ola często miała śluzowate, widocznie taki jej urok był...

Bellina poprawione
 
Cześć dziewczyny :)
U nas noc ciężka - maly trochę pojadl, trochę pospal, ale często się budził i marudzil :/ dodatkowo krew sie pojawila przy kikucie nie wiem skąd i oko mu zaropialo co ciekawe jak je przemywam to ropa ma kolor od jasno żółtego do pomarańczowego??? A dla odmiany starsza córka kaszle jak jakiś gruźlik, mąż był z nią u lek ale ta nic nie znalazła. Dziś N. pojechała do teściów na tydzień może chłodniejsze powietrze w domu poprawi jej stan śluzówki ???
Lilla my tez się dziś rano motalismy bo mały spać nie chciał. Ale myć podog mi się nie chciało :-p
U nas od rana deszcz, ale zaczyna wychodzić słońce czego efektem bedzie okropna duchota :baffled:
 
reklama
Kornela, moje starsze dziecko miało śluz od samego poczatku aż do czasu wprowadzania pokarmów stałych. Lekarze zalecali mi diete i obserwację które do niczego nie prowadziły. W koncu uznałam,że taki jej urok.

Teraz synkowi też zdarza się śluz i mnie to już nie rusza, o ile inne parametry są ok:tak:

Co do spania na brzuchu. Zdecydowanie tak,ale ja nie kładę go ta do łóżeczka i nie w nocy.
Owszem śpi tak w ciągu dnia i na kanapie która jest twardsza niż materac lateksowy.

Zdarza mu się przy przekładaniu głowy na druga stronę stracić siły pośrodku drogi i potrzebuje pomocy. Wolę mieć go na oku w tej pozycji.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry