reklama

Lipiec 2014

Mika:tak: mnie przy starszej uczyli, że nie kładzie się tak dziecka na noc, bo to zwyczajnie niebezpieczne. I tego się też trzymam przy Adasiu. Brzuszek jak najczęściej, ale w dzień i przy mnie.

Klaudia się zdecydowała pojechać z dziadkami na działkę, więc migiem ją spakowałam i niedługo po nią przyjadą. Niech jedzie, ma być gorąco, wiec niech korzysta z basenu. My odpuszczamy, bo jutro badamy bioderka.
 
reklama
Ja też bym się jednak bała w nocy na brzuchu. U nas jak leży to właśnie na brzuchu tylko sam tak nie lubi. Spi właśnie trzecią godzinę a ja zamiast się cieszyć to się zastanawiam czy nie budzić, bo skoro mało przybiera...

Bellina czekamy na relacje, mam nadzieję, że się dobrze czujesz!!!

Kawo oby córeczce nic nie było&&&
 
Undomiel ja pamietam jak mi w szpitalu kazali budzic zeby lepiej przybieral i jedynie co to go tylko rozdraznialam tym a i tak po 2 min zasypial. Przeciez nie zawsze spi po 3 godziny, raz 3, nastepnym razem 2 a innym godzine wiec nie ma co chyba budzic. Ja bym nie budziła bynajmniej.
 
No wiem Jagodka:) powtarzam to sobie:) tylko on jest ciągle glodny, jak nie śpi to pije po 30 min z każdego i dalej chce, ale przy okazji zrobi kupę, więc maz go przewija i znowu cyc. Nadal spi, za chwilę będą 4h:eek: Gdybym wiedziala też bym poszla spać...
 
Tusiaczek podziel sie informacha jaka chuste zakupilas?
U mnie chyba skoczyl sie jakis kryzys, bo mala dod 11 dopiero teraz wstala a ostatnimi czasy w ciagu dnia w ogole nie chciala spac.

U mnie od rana tez marna pogoda, choc teraz sie poprawilo i powinnam wyjsc ale zlapalam juz takiego lenia ze mi sie nie chce :/
Wczoraj byla.u mnie moja mama wiec zajela sie Liwką a ja wyszalalam sie sprzatajac, tak wiec dzis dzien lenia :-D

Elifit Ja pracowalam kiedys na dzielnej ale sllepu nie kojarze :/
 
Ostatnia edycja:
Tusiowe chustowanie dzień pierwszy.
Na wstępie zaznaczyć trzeba, że do zakupu chusty przygotowałam się idealnie. W sensie teoretycznym oczywiście. Niestety innego sposobu u mnie nie ma, bo w moim niewielkim mieście brak jakichkolwiek klubów czy tym bardziej szkół chustonoszenia. Ba, ja tu nawet człowieka z chustą nie widziałam. Ale, że Tusiek uparty jest to jak postanowił tak zrobił. Przeczytałam chyba całe internety w poszukiwaniu opinii, porad i wszelkich za i przeciw. Wybór padł na kółka z kilku powodów. Bardzo odpowiada mi zastosowanie tej chusty, to że nadaje się świetnie do karmienia, jest w miarę prosta do wiązania, nie grzeje tak jak elastyczna. Poza tym jest mniejsza od standardowych i przydaje się na krótkie wyjścia i po domu bez potrzeby skomplikowanych wiązań. No i cena też była zachęcająca. Jak postanowiła tak zrobiła.
W dniu dzisiejszym w progu mego mieszkania pojawił się Pan doręczyciel z niewielkim pakunkiem.
Pierwsze wrażenia: materiał ok, kółka ok, wzór ok. Korzystając z łaski syna mego, który w końcu od rana padł ze zmęczenia zrobiłam sobie seansik filmów instruktażowych. I faktycznie samo związanie chusty jest dość proste. Nie banalnie proste, bo wbrew pozorom nie wystarczy przeciągnąć, ale jeszcze ułożyć odpowiednio ale spokojnie można sobie poradzić. Z chustą na ramieniu pełna dobrych chęci postanowiłam ją wypróbować. Kątem oka spojrzałam na śpiące dziecko i stwierdziłam, że trzeba się przygotować bardziej. Wybór padł na Andrzeja. Czułam, że Andrzej w razie czego mi wybaczy, żeby była jasność Andrzej jest pluszowym psem zbliżonym gabarytami do Szymka.
*żadne żywe zwierze, ani tym bardziej człowiek nie ucierpiał podczas tej próby.
Odtworzyłam wujka YouTube i krok po kroku udało mi się umiejscowić Andrzeja w chuście. Gdyby Andrzej był żywy pewnie złamała bym mu nogi przy tej pierwszej próbie. Przypominając sobie o śpiącym Malutku, włączyłam Replay i wykonałam całą akcję od nowa tym razem z litością dla kończyn Andrzeja. W między czasie udało mi się skorygować kilka błędów. OK więc po kilku próbach Andrzej znalazł się w chuście, dociągnięty odpowiednio i w odpowiedniej pozycji dla noworodków i małych niemowląt. Dumna z siebie oceniłam jeszcze całość w lustrze, jest ok. Znów spojrzałam na śpioce dziecko i znów na Andrzeja. Hmm odkrywczo stwierdziłam, że nawet jeśli technicznie jest ok to Andrzej nie powie mi czy jest szczęśliwy. Wypiłam pół żurawinowego Karmi na odwagę, kiedy Malutek postanowi wstać.
Przygotowałam go do operacji, tj Nakarmiłam, odbiłam i przewinęłam, żeby ograniczyć wszelkie czynniki, które mogłyby wywołać dyskomfort u Malutka. W między czasie wypiłam drugą połowę Karmi. Czując moc i wiarę we własne możliwości przystąpiłam do działania. Malutek na początku wyrażał zainteresowanie i uznał całą sytuację za fajną zabawę. Trochę mniej fajnie zrobiło się kiedy znalazł się już cały w chuście, ze zdziwienia z nagłego ograniczenia nastąpił krzyk. Przerażona tym faktem, zamiast spróbować skorygować wiązanie szybko wydobyłam Malutka z chusty. Hmm ja zestresowana, on też i tak się to skończyło.
Wnioski:
Malutek nie współpracuje tak jak Andrzej i trzeba to wziąć pod uwagę.
Malutek jest jednak większy niż Andrzej.
O ile mój syn uznał wkładanie do chusty za fajną zabawę to poprawki już go znudziły, trzeba więc je przyspieszyć.
Wracam do prób na Andrzeju.
Sukces dnia pierwszego:
Mogę nosić w chuście pluszowego psa, pytanie tylko brzmi po co.
Jakby nie było nie poddaje się.



Kasiuchna kupiłam kółkowa, toczyła się o tym dyskusja kilka dni temu na wyprawkowym więc nie będę wracać do uzasadnienia mojego wyboru.
 
reklama
my już po wizycie - dostaliśmy skierowanie do poradni alergologicznej i patologii noworodków, będziemy szukać przyczyny tych okropnych bólów brzuszka, na skierowaniu doktor napisała "bardzo nasilone kolki", ciekawe tylko jakie są terminy w poradniach... w poniedziałek będzie trzeba to ogarnąć :tak:

u Nas też pogoda średnia, co prawda trochę się rozpogodziło, ale chyba spacer dziś sobie odpuścimy - leniu****emy na łóżku, nawet trochę pospałyśmy :-)

tusiaczku - jesteś genialna :-)

belina- dobrze, że już w domku jesteście :tak: czekam na relacje z porodówki

mika - ja też kładę małą na brzuszku jak sobie razem leżymy, bałabym się ją tak zostawić, bo czasem przy podnoszeniu ląduje główką w materac:-p zresztą ta pozycja zbytnio jej nie odpowiada:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry