reklama

Lipiec 2014

reklama
No Haust, nigdy nie sądziłam, że będę mieć problem z wykarmieniem Zolki. Od początku było książkowo z przystawianiem do piersi, moją laktacją a teraz ona przestała rosnąć jak karmię ją na każde jej żądanie. Będę tuczyć :) choć nie jest łatwo z takim nieborakiem.

edit: ladnie napisane o skokach rozwojowych, ukradłam z fb z forum chustowego :)

3 plus pies | rodzicielstwo bliskości I świadome wybory I psychologia dziecka
 
Ostatnia edycja:
Boże co za wieczór. Na spacerze Młody spał jak anioł przez 3 godziny, a potem o 17 się obudził i wrzeszczał do 20.. Wykąpaliśmy, po kąpieli pokrzyczał jeszcze i wreszcie śpi. Łeb mi pęka od tych krzyków. Takiej kolki już dawno nie mieliśmy, a nic takiego nie zjadłam:confused2: Palnę sobie kiedyś w łeb przy tym dziecku.. Na dodatek mało zjadł po kąpieli i zasnął, więc pewnie zaraz się obudzi głodny..

W zwiazku z coraz większym zainteresowaniem tematem rozszerzania diety powstał nowy wątek. Jak macie ciekawe artykuły to zapraszam do podzielenia się
 
Jagódka a miałam już nadzieje że znów pochwalisz się dniem bez kolki. Ale już bliżej niż dalej co nie? :)

Zuzia też marudna. Katar ma nadal a od tych kup co pielucha ma odparzenia :(
 
A Zolka jadła ostatnio o 18.30-19 i śpi. Raczej przed północą się nie obudzi. Mąż spi razem z nią. Facet to szybko nauczy się spać gdy dziecko spi, a. my do garow, odkurzaczy czy żelazka ruszamy w tym czasie. Ehhh
 
mój dziś na imprezie firmowej, a ja sama z dziećmi, o 21:10 już obie spały :D

Zuzia tylko wpadła w histerię małą: była głodna, ale nie chciała cyca, tylko smok i się wkurzała, że nic z niego nie leci... ehhhh, musiałam uspokoić, uśpić i dopiero na śpiocha nakarmić, wydoiła całego cyca do końca i usnęła
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry