(...)Sama boję się bo nic nie czuję,kopniaczków,ruchów,bólu.Nie krwawię już,duphastonu nie biorę i tylko się boję.Gdyby nie moja masa i wielkie cycki nie wierzyłabym że jestem w ciąży...:-(to zamarudziłam.Miłego wtorku
Ewusia, ja też wciąż czekam na to upragnione pukanie

czasami wydaje mi się, że to już...ale póki co to chyba tylko moje urojenia. I też ciężko mi czasami uwierzyć, że tam rzeczywiście rośnie mały człowieczek.
Co do
fb, to ja też raczej nic nie napiszę. Może jak będę miała duży brzuch to jakieś swoje zdjęcie wrzucę, chyba, że będę wielka jak waleń błękitny, to sobie daruję

ale póki co u nas wie tylko garstka przyjaciół. Zawsze zastanawiało mnie jak widziałam znajome, które wrzucały zdjęcia usg małych kruszynek, jak tak można. Jakoś zbyt intymne mi się to wydaje...dziecko we mnie. No nie wiem. Różne są podejścia.
Pisałam Wam jakiś czas temu, że moja mam mnie odwiedza. Wyjechała teraz do mojego domu rodzinnego (normalnie mieszka za granicą) i dała mi znać, że w całkiem dobrym stanie jest łóżeczko mojej siostry po jej maluchu. Z tym, że jest brązowe a mi się marzy białe

i tak się zastanawiam, wiecie może czy są jakieś bezpieczne dla dzieci farby, którymi mogłabym je pomalować, czy może każda będzie ok?