reklama

Lista lutowych mamuś

Sękju wery macz, Karollka. Dam radę. Mocno ściskam nóżki ;D. Jeszcze tylko tydzień w pracy (dzisiaj wolne wzięłam, bo mi się jakaś igła w kość pośladkową wbija i paraliżuje prawą nogę), a potem na zwolnienie, w międzyczasie spłodzę pierwszy rozdział pracy do końca, zaliczę (albo i nie- tfu, tfu) parę egzaminów i postaram sie zrelaksować.Co będzie trudne, przy mojej ruchliwej naturze  :). NO I TAK BYM CHCIAŁA ŻEBY TATUŚ ZDĄZYŁ WRÓCIC PRZED NARODZINAMI SYNKA. Może by nie zemdlał na sali porodowej... ;)

I po pierwsze primo Karolla :
cavt42600c49c39a45uy.gif
  i nic się martwmy... ;D
 
reklama
Karolla a jak ty się słońce czujesz?? Wczoraj coś narzekałaś mam nadzieję, że wszystko ok. A ja zaraz zrobię fotkę brzucha i powiedzcie mi czy mi się zdaje czy mi opadł?? >:( >:(
 
Oj dziewczyny, figle Wam w głowie >:D ;D- ale pod koniec ciązy to podobno normalne. Popieram kolorowe życie.

Jeżeli chodzi o szpital, dla mnie też jest najważniejsze, aby w pobliżu była dobra opieka nad maluszkiem. Dlatego wybieram się najpierw na Karową (bo tam maja oddział intens. terapii noworodka). Zresztą po przejściach z I ciąży (Natalka niestety musiała korzystać z tego oddziału) boję się ryzykować. Mam nadzieję, że jak będę chciała rodzić znajdzie się tam dla mnie wolne miejsce- a z tym bywa różnie.
 
A ja od wczoraj mam lekką, swędzącą czerwoną wysypkę w kilku miejscach na brzuszku. I nie wiem czy to od oliwki (zaczęłąm używać od jakiś 2tyg.), a może to urok końca ciąży- coś kiedyś słyszałam o pokrzywce ciążowej, ale to w miejscsach gdzie się poci. Więc już sama niewiem. Dziś idę do gina więc może mi coś poradzi.
 
dytek ja mam miłe wspomnienia z Karowej - chodziłam tam do szkoły rodzenia. No i mieli super porodówki. Ale nic nie wiem o opiece, bo i tak nie chciałam rodzić w Warszawie
 
zapomnialam wam wszystkim przekazać pozdrowienia od Czarnulki. Wczoraj gadałyśmy chyba z pół godziny przez telefon. No i może w przyszłym tygodniu uda nam sie wreszcie spotkać.

A ja chyba przegięłam dzisiaj ze sprzataniem. Bo brzunio mnie zaczął boleć jak na okres. :( Mam nadzieje, że przejdzie, bo nie zdąrzę z zakupami. Na szczęscie Iguś sie wierci.
 
Karola7 ja byłam zachwycona, choć nie mam porównania z innymi szpitalami. Ale wtedy też ja przede  wszystkim patrzyłam na opiekę nad Natalką i zawsze kiedy mogłam chwaliłam szpital- bo póki co nie mam im nic do zarzucenia. No i rzeczywiście porodówka super- oddzielna sala, wyciszona, miły wystrój i jak leżałam to cały czas ktos do mnie przychodził, pytał czy czegos mi potrzeba (no i są studenci, którzy mnie wtedy byli bardzo pomocni). Mam tylko nadzieję, że będę jeszcze miała okazję tam rodzić (teraz oczywiście) i moja opinia na gorsze się nie zmieni.

 
reklama
Właśnie się obudziła moja Natalka, wieć zamykam kompa i się żegnam na razie. Mam nadzieję że jak znów otworzę kompa nie będzie jeszcze kolejnej niespodzianki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry