Czesc mamusie

Tak pykaliśmy z przyszłym tatusiem,że jak już wiecie termin mam na 4.08.2006r. według wyliczeń lekarza,ciekawe czy tak będzie?

Też nie mogę doczekać sie kiedy Nasz aniołek przyjdzie na świat,choć przyznam sie szczerze że boję sie tego co będzie do momentu rozwiązania,włacznie z dniem rozwiązania

,ale miejmy nadzieję, ze będzie ok i radośnie sie będzie to wszystko przechodziło.
Póki co nie mogę powiedzie,że jest źle,bo ogólnie czuję sie w miarę dobrze choć bywały niezbyt przyjemne dni jeśli chcodzi o moje samopoczucie.Trochę dokuczały dolegliwości,ale to chyba normalka w tym stanei.
Za jakieś dwa tygodnie kolejne usg,wiec spotkamy sie z Naszym Aniołkiem wspólnie na obrazku

.Idziemy "całą rodzinką"na to spotkanie,bo Tatuś też chce w tym wszystkim uczestniczyć

.Do tej pory widziałam maleńkie serduszko i szkudnikującego tzn.nieźle ruszającego sie aniołka na dwóch poprzednich usg

co mnie bardzo ucieszyło a jednocześnie zaskoczyło,że taka zaledwie "Drobinka" moze tak sie ruszać

,wspaniały i jednocześnie zabawny widok

.
Cóż jeszcze,chwalę sie już swoim szczęściem komu sie tylko da,najgorsze było w pracy ale już tez mam to za sobą

czyt. w końcu!
Ciesze sie również,że znalazłam taki kontakt z Wami,czyli "sierpniowymi mamusiami".To fajne dzielić się z innymi własnym szczęsciem i wszystkimi sprawami związanymi z przebiegiem ciąży.
Czekam na Wasze osobiste relacje.
Pozdrawiam i do usłyszonka
Monia
