Pati26
Mama Marcela i Samuela
;-)
u mnie pogoda do dupy
weekend miał być wesoły, bo i w piątek i w sobotę mieliśmy gości
ale przez śmierć Maji w sobotę byłam do niczego
nie znałam wcześniej Jej historii
nie potrafie opisać co się we mnie stało
przeczytałam z zapartym tchem wszyskie wpisy od początku
i tylko ryk i ból w sercu
Boże jaka to tragedia
nawet nie mogę myśleć co czują Rodzice tego cudownego Aniołka
stracili drugą córeczkę...............
stracili Dziecko...........
Maju
[*]
[*]
[*]
larvuniu...bardzo się cieszę kochana że z Marcelitkiem wszystko ok
no i chwała bogu ze nic mu nie jest po przygodzie w aucie
uściskaj go mocno


lece nadrobic co u Was
chcialam jeszcze zapytac Was o zdanie w dwóch kwestiacotóz chodzi o załozenie dwóch wątków
1. dotyczący wprowadzania nowego papu dla naszych bobasów i wszystkiego
z tym związanym:-)
2.kompletnie nie mam pomysłów co robic na obiad,fajnie byłoby miec pod ręką wątek gdzie codziennie pisałybyśmy co dzisiaj mamy w obiadowym menu
co o tym myslicie
u mnie pogoda do dupy
weekend miał być wesoły, bo i w piątek i w sobotę mieliśmy gości
ale przez śmierć Maji w sobotę byłam do niczego
nie znałam wcześniej Jej historii
nie potrafie opisać co się we mnie stało
przeczytałam z zapartym tchem wszyskie wpisy od początku
i tylko ryk i ból w sercu
Boże jaka to tragedia
nawet nie mogę myśleć co czują Rodzice tego cudownego Aniołka
stracili drugą córeczkę...............
stracili Dziecko...........
Maju
[*]
[*]
[*]
larvuniu...bardzo się cieszę kochana że z Marcelitkiem wszystko ok
no i chwała bogu ze nic mu nie jest po przygodzie w aucie
uściskaj go mocno



lece nadrobic co u Was
chcialam jeszcze zapytac Was o zdanie w dwóch kwestiacotóz chodzi o załozenie dwóch wątków
1. dotyczący wprowadzania nowego papu dla naszych bobasów i wszystkiego
z tym związanym:-)
2.kompletnie nie mam pomysłów co robic na obiad,fajnie byłoby miec pod ręką wątek gdzie codziennie pisałybyśmy co dzisiaj mamy w obiadowym menu
co o tym myslicie

i ja jestem wyrodną matką skoro karmię piersią no i chwile spokoju nie trwały długo
aż mi ulżyło a małżonek słysząc naszą kłótnie o dziwo tym razem staną po mojej stronie:-) i kazał się swojej matce odczepić i mnie przeprosić 




