Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ja wlasnie wrocilam do domciu od babuni i wcinam sniadanko:-)
zaraz jedziemy do miasta kupic pare rzeczy i odebrac moje wyniki z laboratorium... mocz, morfologia, toxo i jakies tam...
mam nadzieje, ze wszystko oki...
dzionek zaczyna sie u nas znowu slonecznie:-):-) ...ale mam nadzieje, ze nie upalnie...
Witam!
U nas od tygodnia taka zmienna pogoda, raz chmury, raz slonce, w sumie dobrze, bo nie jest upalnie.
Znowu nie mam pomyslu na obiad, jak ja niecierpie gotowac
Wczoraj ogladalismy kolejny wozek, ale niestety nie rzucil mnie na kolana. Mezowi sie podobal , nawet bardzo, ale po przemysleniu sprawy stwierdzil, ze chyba jednak to nie najlepszy wybor, wiec szukamy dalej;-)
Ladina... gotowanie ja w ciazy naprawde nie lubie gotowac... mecza mnie zapachy, po chwili w kuchni bola plecki i jakos tak brak natchnienia...
dzis mam super, bo dostalam od rodzicow golabki, wiec zrobie tylko sosik pomidorowy i mamy obiadek z glowy... no i uwielbiam
Anulka
ja to bez ciazy tez nie lubie gotowac...nie mam po prostu inwencji tworczej i w kolko gotuje to samo;-) niedlugo maz mnie za drzwi wystawi;-);-)
a golabki mniam, mniam, chetnie bym zjadla, ze zrobieniem gorzej ;-)
No i gratuluje dobrych winikow, ja ide w piatek do ginekologa, mam zamiar tym razem zaciagnac meza
Ladina...co do meza, to mysle, ze nie wystawi Cie za drzwi ...teraz jestesmy usprawiedliwione... jestesmy w ciazy
ale cos jest w tym gotowaniu... ze robi sie nudne
ja tez czasem mam taki zapal, ze upitrasze cuda... a czasem jedziemy do McDonald'a ...bo nic mi sie nie chce
ja do ginekologa mam 29 czerwca, wiec jescze ponad 2 tyg., i wtedy bede miala USG 4D, z badaniami prenatalnymi.
Chyba, ze zdecydujemy sie na jakis urlopik teraz, to podejde wczesniej, coby zrobic przeglad przed wyjazdem
Dziewczyny...
jak to jest u Was ze szkołą rodzenia??
Ja dzis dzwonilam do szpitala, dostalam namiar na polożna, ktora to prowadzi i dowiedzialam sie ze zajecia sa w poniedzialki w czwartki od 17.00 do 17.45 i koszt 20 zł za zajecia. Przychodzimy same lub z os. towarzyszącą.
Hmm, nie ma ze trwa miesiac czy dwa tylko ciagle... dziwne...
no i cwiczymy tam i rozmawiamy o porodzie... nie wiem czy na kazdych zajeciach robi sie to samo?? przeciez ja moge byc pierwszy raz a kilka osob po raz np. ósmy...
No i pytalam ile trzeba byloby chodzic by sie czegos dowiedziec, a wiec ok. 10-15 lekcji...
u mnie nadal ponuje skwar na dworku.
W pracy strasznie sie napocilam w tym samochodzie
i wrocilam smierdzaca do domu
Z jednej str super pogoda, woda sprzedaje mi sie rewelacyjnie,
ale ten upal mnie i dzidzie dobija.
co do szkoly rodzenia to nie mam na nia czasu
no i jak wracam z pracy to niechce mi sie juz nic.
a w domu trzeba obiad zrobic, odkurzyc siersc piesolka
pogadac na BB i jakos czas leci do wieczorka.
Witaj Larvuniu:-):-)
rozumiem Cię, ja w chwili obecnej mam ten komfort, ze nie pracuje...
w sumie nawet nie wiem co myslec o szkole rodzenia
rozmawilam z przyjaciolka, mama 10 mies. chlopczyka:-) i mowi, ze w szkole ucza wszystkiego... i oddychania przy porodzie i tego co bedzie sie z nami dzialo jak sie zacznie ...i jak przebiegac moze porod... no i pielegnacji maluszka... a najfajniej, ze mozna chodzic z mezem ...tez sie czegos dowie...
dlatego nabralam checi, ale jeszcze chce Was zapytac jak to jest z ta szkola