reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Czesc mamcie:rofl2:

ja wlasnie wrocilam do domciu od babuni:-D i wcinam sniadanko:-)

zaraz jedziemy do miasta kupic pare rzeczy i odebrac moje wyniki z laboratorium... mocz, morfologia, toxo i jakies tam...
mam nadzieje, ze wszystko oki...

dzionek zaczyna sie u nas znowu slonecznie:-):-) ...ale mam nadzieje, ze nie upalnie...:rofl2:
 
Witam!
U nas od tygodnia taka zmienna pogoda, raz chmury, raz slonce, w sumie dobrze, bo nie jest upalnie.
Znowu nie mam pomyslu na obiad, jak ja niecierpie gotowac:no:
Wczoraj ogladalismy kolejny wozek, ale niestety nie rzucil mnie na kolana. Mezowi sie podobal , nawet bardzo, ale po przemysleniu sprawy stwierdzil, ze chyba jednak to nie najlepszy wybor, wiec szukamy dalej;-)
 
Ladina... gotowanie:zawstydzona/y: ja w ciazy naprawde nie lubie gotowac... mecza mnie zapachy, po chwili w kuchni bola plecki:tak: i jakos tak brak natchnienia...
dzis mam super, bo dostalam od rodzicow golabki, wiec zrobie tylko sosik pomidorowy i mamy obiadek z glowy... no i uwielbiam:-D:-D
 
Odebralam wyniki z laborartorium:-):-):-):-):-)

wszystko super i co najważniejsze, bo tym sie martwilam...
Toxoplazma IgM - półilościowo 0,05... czyli ujemny:-):-):-)

jak sie ciesze:-D:-D:-D
 
Anulka
ja to bez ciazy tez nie lubie gotowac...nie mam po prostu inwencji tworczej i w kolko gotuje to samo;-) niedlugo maz mnie za drzwi wystawi;-);-)
a golabki mniam, mniam, chetnie bym zjadla, ze zrobieniem gorzej ;-)
No i gratuluje dobrych winikow, ja ide w piatek do ginekologa, mam zamiar tym razem zaciagnac meza:tak:
 
Ladina...co do meza, to mysle, ze nie wystawi Cie za drzwi:-D ...teraz jestesmy usprawiedliwione... jestesmy w ciazy:-D:-D

ale cos jest w tym gotowaniu... ze robi sie nudne:-D:-D
ja tez czasem mam taki zapal, ze upitrasze cuda... a czasem jedziemy do McDonald'a ...bo nic mi sie nie chce:szok:

ja do ginekologa mam 29 czerwca, wiec jescze ponad 2 tyg., i wtedy bede miala USG 4D, z badaniami prenatalnymi.
Chyba, ze zdecydujemy sie na jakis urlopik teraz, to podejde wczesniej, coby zrobic przeglad przed wyjazdem:-D
 
Dziewczyny...
jak to jest u Was ze szkołą rodzenia??:eek:

Ja dzis dzwonilam do szpitala, dostalam namiar na polożna, ktora to prowadzi i dowiedzialam sie ze zajecia sa w poniedzialki w czwartki od 17.00 do 17.45 i koszt 20 zł za zajecia. Przychodzimy same lub z os. towarzyszącą.
Hmm, nie ma ze trwa miesiac czy dwa tylko ciagle... dziwne...
no i cwiczymy tam i rozmawiamy o porodzie... nie wiem czy na kazdych zajeciach robi sie to samo?? przeciez ja moge byc pierwszy raz a kilka osob po raz np. ósmy...
No i pytalam ile trzeba byloby chodzic by sie czegos dowiedziec, a wiec ok. 10-15 lekcji...

Chodzicie na jakies tego typu zajęcia??
 
hej muski :rofl2:

u mnie nadal ponuje skwar na dworku.
W pracy strasznie sie napocilam w tym samochodzie
i wrocilam smierdzaca do domu :zawstydzona/y:
Z jednej str super pogoda, woda sprzedaje mi sie rewelacyjnie,
ale ten upal mnie i dzidzie dobija.

co do szkoly rodzenia to nie mam na nia czasu :crazy:
no i jak wracam z pracy to niechce mi sie juz nic.
a w domu trzeba obiad zrobic, odkurzyc siersc piesolka :happy2:
pogadac na BB i jakos czas leci do wieczorka.

milego dzionka mamuski:ninja2::rofl2:
 
reklama
Witaj Larvuniu:-):-)
rozumiem Cię, ja w chwili obecnej mam ten komfort, ze nie pracuje...
w sumie nawet nie wiem co myslec o szkole rodzenia:rofl2:
rozmawilam z przyjaciolka, mama 10 mies. chlopczyka:-) i mowi, ze w szkole ucza wszystkiego... i oddychania przy porodzie i tego co bedzie sie z nami dzialo jak sie zacznie:nerd: ...i jak przebiegac moze porod... no i pielegnacji maluszka...:-D a najfajniej, ze mozna chodzic z mezem:-D ...tez sie czegos dowie...

dlatego nabralam checi, ale jeszcze chce Was zapytac jak to jest z ta szkola:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry