Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.










fajnie;-)
dołożyłam sobie jeszcze dwa świerze i zjadłam sobie tę pożywną kolację




jedna wielka masakra

do tego pół wczorajszego dnia czułam sie i wyglądałam jak skrzyża zdjęta
jajek chyba nie tkną do świąt wielkanocnych alboo i dłużej
:-Kilolku mały urwis z Kubusiahej! a więc odzywam się o szczepieniu....
Umordowałam się nieziemsko, bo Kuba wszędzie chciał wleźć i do każdej szafki zajrzeć. Szczepienia nawet nie zauważyl tak się wściekał, ze nie może pielęgniarce kart z szuflady powyciągaćchyba zaczynają się problemy wychowawcze?! matko, co tu robić!
Wracając do szczepienia to byłam bardzo zaskoczona, że nie został zważony i zmierzony, a ja głównie dlatego tam poszłam!! co tam szczepienie.... :-) żartuje oczywiście. Ważyłam później Kubę w domu na wadze łazienkowej i wyszło mi 11,5 kg ale to chyba nie jest zbyt wiarygodne, zmierzyłam go też przy futrynie i wyszło 83 cm

ale moja nie jest lepsza 







No a co do staran to fajnieno i reasumujac, nie jest tak zle - dzieci nie daly nam w kosc, jak chodzi nam po glowie kolejny brzdac
![]()



;-)Liluś gratulację dla Gabrysia za przespaną całą nockępochwale sie,ze Gabrys wczoraj poszedl spac o 21.00 a obudzil sie o 9.00 rano :-):-) normalnie zlote dziecko
ciekawe czy dzisiaj tez tak przespi cala nocke
Aluska ciesze sie,ze filmik sie podoba
poszlam w Twoje slady i wyobrazilam tam sobie moja madere
dzieki kochana za zyczenia zdrowka
a jak Amandzia sie miewa? spi ci w dzien czy nadal ful energi z niej kobitka?




śpi co 3 dzień
ehhh

Mój najmłodszy brat urodził sie 1 stycznia i to w poniedziałeknono Lilus ja będę celować w nowy rok jakieś prezenty u nas dają dla dzieci urodzonyych jako pierwsze w roku;-) hehehhe

ale z tego co wiem to moja mama nic nie dostała tylko to małe rude rozwrzeszczone

Ja tam więcej niż dwoje przy jednym porodzie bym nie chciała miećdla mnie nawet bliźniaki to masakra
Oglądałam jakiś czas temu dokument o sześcioraczkach. 10-miesięcznych. Musze przyznać, że kobieta radziła sobie lepiej z 8 dzieci (miała jeszcze starsze bliźniaki) niż ja z 1! No ale wszystko taśmowo. Jak je przewijała to normalnie jakby w fabryce robiła bach, bach, bcha i nastepne...a jak karmiła to sadzała w po kolej i kache z salaterki po łyżce każdemu i od początku.... A jaki wózior miała!!!! Tylko to było w USA więc sześcioosobowym wozem wszędzie wjechała - ja się pojedynczym do 2 sklepów na osiedlu mieszczę!
Pokazywali też nagranie jak była w ciąży - nie była w stanie chodzić, bo w pasie spokojnie miała ze 2,5 metra jak nie więcej, a jak leżała to z boku na bok żeby się przekręcić musiała rękoma brzuch najpierw przekładać![]()


na stare lata mu się pomieszałoTak odnosnie tego co slyszlam, to slyszalyscie o Marcinkiewiczu... ze po 28 latach zostawil zone i 4 dzieci dla jakiej mlodziutkiej kobitki![]()




no ale też czasami nie wyłazimy jak pogoda jest z byt paskudna albo po prostu nie mam ochoty
Sabinka współczuję strasuwiecie co myślałam że na zawał dziś umre...
poszłam z Kapikiem na polko a ze mieliśmy coś załatwić to wrzuciłam go do samochodu odpaliłam silnik żeby sie grzało a ja chciałam ściągnąć folie co mam auto przykryte:-) żeby nie zasypało całkiem...no i wyodśnieżałam chcę wsiadac do auta a ono zatrzaśniete!!
Moja torebka z komórką kluczami do domu i zapasowym kluczem do auta w środku razem z kapikiem! centralny się zatrzasnął!! nie wiem jakim cudem drzwii od kierowcy nie zatrzasnęłam do końca...normalnie jakiś cud...takze wsyzstko sie skończyło dobrze ...ale mówie Wam w takich sytuacjach to o zawał nie trudno..:-) nigdy wiecej nie zamkne drzwi ak kapika wrzuce do auta...ufff





Mądry chłopczyk z OskarkaA tak w ogole, to rozbraja mnie jak Osakr wszystko rozumie... mowie cos dzis do meza o moim kaszlu, Oskar spojrzal i juz zaczyna niby kaszlec... pozniej mowie ze ide umyc wlosy, to Oskar lapie sie za wloski... itp... noi super powtarza... wczoraj lezalam sobie i Oskar wyczil w moich rajstopach dziurke, a ze dziura w skarpecie czy rajstopach go bardzo smieszy to zaczal sie smiac... a ja na to ze to dziura... i w kolko powtarzal "dziura" no i tak ma tez do innych slow, niektore - wiekszosc - znieksztalca i mowi po swojemu, ale sa takie ze idealnie - jak chyba Kapik Sabinki mowil "kwiatki"
a wczoraj tak zapamietal ze dziura to dziura, ze jak wyszlismy z domu i mowie "dziura" to zaglada na nogi i sie zzlosci, ze mam buty![]()



ja niekurcze... wszystkie mamy spaceruja 2x dziennie po godzince minimum...??









Spryciula z KacperkaAnulka to fakt dzieciaczki daja jaja terazz tymi słowami..młody ma jazde teraz jak sie go pyta gdzie jest dawid i sabina... to pokazuje na męża np. mówi "dawid" i się cieszy że hohoh:-) śmieszne są maluchy:-) moje imie cieżkie dla niego to cos tam pomamrota i też sie śmieje:-)
a co do sprawdzania ząbków jak mu smaruje to mu "wymacam" dziąsła:-) hihi albo udaje że smaruje ;-)

;-)









Larvuniu trzymaj się weekend tuz tużspokojnej nocki kochane, poczytalam co u was a teraz ide lulu...
bede pisac w weekend bo nigdzie z domku nie bede sie ruszac
...od 20.00 do teraz maile pisalam i wpapierach tonelam firmowych....oczy mnie juz bola...
teraz mykam papapcie :*


;-)Ela kuruj się kochanaHelloł lejdis! :-)
A wiec jestem. ale chyba z 5 dni mnie nie było![]()
ale podczytywałam co u was więc jestem w miare na bieżąco
ide jeszcze skrobnąć co i jak tam gdzie trzeba;-)
Poza tym zdycham....ledwo co miałam angine to teraz znowu jestem chora
na szczęście Piter sie jeszcze nie zaraził i oby tak zostało. ale dostał dziś eksmisję do mojej mamy na cały dzień![]()



Zdróweczka dla chlopaczkówHelloł.
No i u nas katar się dopchał do nosa Matta
Myśle,że to z osłabienia po szczepionce wczorajszej.Nocka taka sobie.
Narazie ratuje się Cerutinem i kroplami.Wrrr.
Antek też kicha
A tak się cieszyłam
Jeszcze wczoraj wieczorem Antek popchał drzwi,które odbiły się od Matta,ten upadł i warga rozwalona![]()




Co za sąsiaddzień doberek...
wogóle to od rana max..wkur..na sąsiadów! no myslałam że nie wiem co im zrobie...ehhh szkoda gadać...
powiedziałam kolesiowi że jest chory psychicznie i się leczyć powinien:-) hehe
a to historyjka z rana:
jak się odrobiłam ze wszystkim koło 10 w nocy pewnie po...postanowiłam odśnieżyć balkon bo masakra ile śniegu...no więc odśnieżam a tu nagla sasiedzi na dole otwieraja okno:-) no to ja jazda od razu:-) se myśle pewnie się tłuke ale ciul robie swoje kapik też śpi...no i dzis rano 6.20 debil! wali po balkonie specjalnie!! on nigdy go nie odśnieża!! a dzis tak:-) no więc juz moje wkur.... po kilku minutach się odezwało..wychodze na balkon a on po barierkach wali miotłąno to mu mówie że przesadza zę obudzi kapika i wyszłam..a ten dalej...no to ja wracam i znó mu mówie a on do mnie a co ty robiłąś o 22.30 wczoraj! no to ja mu że jest chory psychicznie i powinien sie leczyc
i wyszłam..a i powiedziałam jeszcze że nei wiedziałąm że odśnieża się na złosć
mówie wam my z nimi to mamy takie jazdy że aż głupio...
potem dawid szedł do pracy i spotkali sie na schodach no i cisza nie odzywa sie:-) hehehehe normalnie jakby mi miało go brakować że wielmozny pan sie nie odzywa:-)
fajnie mam nie laseczki;-) nic tylko się stąd wynosić bo człowiek zwariuje..ale koleś to serio wszystko na złość robi:-) brak słów..:-)
.


dobrze mu powiedziałaś

zostawia specjalnie nóż na brzegu stołu w kuchni 

a Amanda może łatwo do niego dostać 
nie wiem co on chce tym uzyskać
czeka chyba aż Amandy nie dopilnuje i sie potnie :-








) I równy gośc z tego lekarza a Matt się wystraszył
