Sabina gratuluję chłopczyka.
Misia wsztystko będzie dobrze. Trzymam kciuki.
Dziewczyny współczuję tych bóli. Uważajcie na siebie podwójnie. Ja też dzisiaj cały dzień przeleżałam, chociaz mam syf w mieszkaniu, ze głowa mała, ale trudno, źle się czułam i nie chciałam się narażać. Wychodziłam tylko z psami, ale jeszcze trochę i będę musiała wynająć kogoś do wyprowadzania chociaż raz dziennie, bo nie dam rady. Poza tym muszę poprosić mamę, żeby mi trochę pomogła ogarnąć ten bajzel w mieszkaniu...