• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Listopad 2009

reklama
Ja i w drugiej ciazy nie wiem:tak::-D:-D:-D
Bo w pierwszej dopiero na porodowce mi przebijali pecherz, wiec nawet nie wiem ile ich jest ani jak wygladaja:szok:
Codziennie mam duze widzieliny z pochwy, wodniste i mleczne, a szczegolnie rano jak wstaje to czesto zaczyna mi ona spywac po udach zanim dojede do wc i ja za kazdym razem zastanawiam sie czy to nie wody plodowe...
u mnie bylo to jakies mniej więcej pól sali :-) kałuża na jakieś 12 m2 :sorry2:
 
Codziennie mam duze widzieliny z pochwy, wodniste i mleczne, a szczegolnie rano jak wstaje to czesto zaczyna mi ona spywac po udach zanim dojede do wc i ja za kazdym razem zastanawiam sie czy to nie wody plodowe...
Odnosnie wydzielin to mnie lekarz tylko pyta czy nie byly przypadkiem żółte i czy nie miały nieprzyjemnego zapachu i czy mnie nie swedzi, narazie nic z tych rzeczy i mowi ze jest ok. A wydzieliny tez mam i to tez najczesciej rano i jak duzo sie ruszam, wtedy mi nawet mocz potrafi polciec, ale odkad zaczelam troche cwiczyc na Sz.R. mięśnie macicy to juz mi sie tak nie przytrafia
 
Cześć dziewczyny
Olica wpółczuje ja też nienawidze leżeć w szpitalu a z tym moczem to nawet dzisiaj miałam podobne zdarzenie :zawstydzona/y:i wołam męża ale on popatrzył i z poważną miną stwierdził ze to nie wody tylko mocz :-p
a co do wód płodowych to są takie mętne bardziej białe niż żólte i mają troche śluzu

natalunia madziek trzymamy kciuki za Was :tak:
ja też proszę za dwa tygodnie mam obronę pracy a nic nie chce mi wejść do głowy :sorry2:
 
My tez z mężem w tygidniu zjedliśmy na obiad kebab i mieliśmy straszną rewolucję. Na drugi dzień znajomy M. z pracy pojechał po kebaby a tam - kontrola sanepidu! Po południu idziemy na spacer, patrzymy a tu nagle urlop tygodniowy :szok: chyba dobrze, ze na samej rewolucji sie skończyło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry