• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
Jestem po wizycie, no i lekarka kazała szykować wózek, łóżeczko i siebie na porodówke. Powiedziała, że wg niej tak w początku listopada urodzę. Mały waży już 2900 i po pomiarach stwierdziła, że tak jak dziecko 35tyg. Wyniki mówi katastrofa, anemia, anemia, anemia!!!!! Dostałam dawkę leków i mam jesc czerwone mięso i jajka, a ja tak tego nie lubię. Przytyłam teraz 1,5kg więc od początku ciąży jestem 10,5 na plusie, tym razem nic nie mówila o wadze. W sobote jadę kupować sobie wyprawkę do szpitala i wybierać wózek i łóżeczko, bo to już nie są przelewki.


DUDZIAKOWA caluski dla Ciebie i Kordianka :))))
  • progress.gif
 
ja tez jestem ciekawa...mysle, ze jakby byla w domu to napewno dalaby juz dawno znac...moze zostawili ja w szpitalu na obserwacje...no i zawsze istnieje tez opcja, ze naprawde zaczela rodzic....ale ona gdzie sokolo 33-ego tygodnia jest wiec lepiej zeby ta dzidzka poczekala jeszcze troszeczke....
 
dzisiaj powoli wymiekam. gdzies od 9 rano niunia musiala mi sie ulozyc na jakims nerwie i caly lewy posladek i lewa noga mnie strasznie boli. nie moge na nia stanac, chodze kulejac.jak stane, to przelatuja przeze mnie takie prady. :crazy: mialam sie zwolnic z pracy,ale jak na zlosc dzisiaj samochod mi nie odpalil i musialam przyjechac ze znajomymi,iec nawet nie mialabym jak wrocic do domu, bo autobusy rzadko jezdza. musialam sie przemeczyc do 13.30.
najgorsze,ze to mi wcale nie przeszlo, a jedna angielka w pracy postraszyla mnie,ze ona tak miala przez 3 ostatnie miesiace ciazy :szok: ale chyba tylko tak zlosliwie powiedziala:eek:
 
Oj, też się martwię co z Andari. Mam nadzieję, że niedługo się odezwie i napisze, że to tylko fałszywy alarm na razie. Co prawda już prawie każda z nas jest w takim okresie, że wszystko powinno być ok, ale zawsze lepiej poczekać.

Ja byłam z tą ręka u internisty, bo do gina się nie dodzwoniłam. I jedyne co mi powiedziała lekarka, to że może mi dać skierowanie do ortopedy. A pierwszy termin u tego specjalisty wypada około mojego terminu porodu!!! Paranoja!!!!!!!!!!! Więc jutro do gina zadzwonię i zapytam czy mam coś koniecznie działać w tym kierunku czy też czekać i zobaczymy co powie.... Kocham naszą służbę zdrowia!!!!!! Jak pójdę prywatnie i skieruje mnie na jakieś zabiegi to za wszystko muszę płacić, a na to mnie nie stać :-( A ręka zdrętwiała dalej :-(
 
BanAna pewnie ci na jakis nerw naciska....polozna mowila, ze jak sie chce zeby dzidzia zmienila pozycje to sprobowac ulozyc sie na podlodze na czworaka i wyciagnac rece...tak wiesz przeciagnac sie jak kot....mam nadzieje, ze dobrze wytlumaczylam....:eek:w kazdym razie dizdzi sie podobno robi wiecej miejsca i lubi sie wtedy troszke poruszac...moze pomoze. i zmieni miejscowke...:happy:
 
reklama
BanAna pewnie ci na jakis nerw naciska....polozna mowila, ze jak sie chce zeby dzidzia zmienila pozycje to sprobowac ulozyc sie na podlodze na czworaka i wyciagnac rece...tak wiesz przeciagnac sie jak kot....mam nadzieje, ze dobrze wytlumaczylam....:eek:w kazdym razie dizdzi sie podobno robi wiecej miejsca i lubi sie wtedy troszke poruszac...moze pomoze. i zmieni miejscowke...:happy:
dzieki ;-) zaraz sprobuje
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry