• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
Witajcie dziewczynki drogie. Podczytuje Was od dosyć dawna, ale do tej pory jakoś nie udzielalam się na forum :( aczkolwiek czuje się jakbym znała wszystkie listopadowe mamusie osobiście. Widze, że coraz mniej oczekujących a coraz więcej szczęśliwych i rozpakowanych :) Ja mam termin na dzisiaj, ale moja niunia jakoś nie spieszy sie z wychodzeniem. Nie mam żadnych oznak ani symptomów rychłego rozwiązania a w poniedzialek lekarz powiedzial, ze droga pozamykana, tak jak 1,5 tyg temu. W sumie wczesniej jakoś mi to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie, bo jeszcze w piątek byłam w pracy :D i dobre samopoczucie bylo pożądane. A teraz siedze w domku, moj K wyjechał do pracy 130 km stad i tak siedze i czekam i czytam co tam u Was... i postanowilam wreszcie się odezwać :)
 
effk dobrze że się odezwałaś :)) widać że rzeczywiście dobrze znosiłaś ciąże skoro do końca chodziłaś do pracy :)) ja po 2 godzinach na nogach mam dość :))
jak wiesz wiele z nas tu przeterminowanych bywało i coraz mniej do rozpakowania zostało :))
 
:) nie chce zapeszać w tej końcówce, ale sama jestem zdziwiona moim dobrym samopoczuciem, tak sobie myślę, ze to nagroda za męczarnie jakie przechodziłam na samym początku. Mam nadzieję, ze poród przebiegnie bez komplikacji i nie bedzie pokutą ;) ;)
 
reklama
KLAUDZIA jedziemy na jednym wózku..termin z OM minął wczoraj ,a z usg na 28 listopada....:-D Ja rodzę co drugi dzień..mam wtedy przez parę godzin skurcze po czym nagle przechodzą.....POSTANOWIŁAM ,ŻE W TYM ROKU NIE URODZĘ...albo w ogóle już tak w ciąży może będę chodzić zawsze....:-D Ciekawe co u Nataluni...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry