E
etna36
Gość
Nooo dzisiaj to się aż milo czyta jak zaganiane mamusie sobie dzielnie radzą, tak trzymać.
KaśkaK a co tam u was sie dzieje?
KaśkaK a co tam u was sie dzieje?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
wiem, ze pytanie retoryczne, ale mam brutalną odpowedz - dowiemy się po pięćdziesiątcedziekuje dziewczyny jeszcze raz... ja mam jakas masc i czopki na to... czytalam na necie ze sa dobre...postepow narazie nie widze, ale widze ze tak latwo sie tego nie pozbede po waszych wypowiedziach... ajjj jakie jeszcze bole i upokorzenia nas kobiety czekaja hmmm? :-(
teraz pewnie wcale nie jest żle 
wiem, ze pytanie retoryczne, ale mam brutalną odpowedz - dowiemy się po pięćdziesiątceteraz pewnie wcale nie jest żle
ja od kilku dni mam jakąś wysypkę, plecy i boki swędzą mnie jak cholera, pierwszego wieczora podrapałam się do krwi, teraz już się hamuję i prawie nie drapię, ale ubrania mnie uwierają... Klaudzia, wiem ze wiesz co czuję :-(
;-)
moja koleżanka kupiła na necie płytę z odgłosem suszarki i ma spokójmam juz dzis serdecznie dosc....mam wrazenie, ze moje dziecko mnie terroryzuje....wyje jakbym ja ze skory obdzierala a wystarczy, ze uslyszy suszarke albo, ze zaczne ja po domu naramieniu nosic i jest cichutko...nie wiem juz co mam z nia zrobic bo przeciez nie bede caly dzien siedziala z wlaczona suszarka albo ja nosila na rekach zeby nie plakala....poprostu jakby ataki histerii miala....kocham ja bardzo ale czasem po kilku godzinach krzyczenia w moje ucho mam juz dosc i mam ochote wyjsc.....:--
-(
wiadomo dziewczyny ze dzieci czasem daja popalic...ja staram sie jak najwiecej wyluzowac i nie wpadac w nerwy choc nie zawsze to lekko jest...ale pomyslcie o tym ze te malenstwa..przez 9 miechow byly w naszych brzusiach i to normalna reakcja takiego malenstwa ze chce czuc czulosc i dotyk swojej mamy..jestesmy jakby takimi pancerzami dla tych bobaskow..i one na nas licza...no bo kto da tyle milosci i czulosci dla niego lub niej..jak nie wlasna mamusia..tylko my umiemy je najbardziej uspokoic...wiec nie denerwujcie sie na swoje malenstwa zbyt szybko

bo to nasze szczescia...a dzidzie nam w swoim czasie to wszystko wynagrodzaNie wiem czy juz ktos wkleil - jesli nie to wklejam:
https://www.babyboom.pl/forum/staramy-sie-f66/pomoc-pilnie-potrzebna-34293/

Skwitowałam, że nawet mama ma prawo się zdenerwować

A i Dziewczyny, myślałam, że w życiu nie spotkają mnie głupie żarty ze strony rodziny, a tu jaka niespodzianka, teściu zapytał się mnie "czy ja bliżników nie miałam urodzić, bo brzuszek został, więc moze tam jeszcze coś siedzi" 

niby w żartach, ale mnie to uraziło na maxa, powiedziałam mu, tzn. wycedziłam przez usta, że takie żarty w kierunku kobiety 2 tygodnie po porodzie to chyba nie na miejscu, i nie życzę sobie takich komentarzy






I musze przyznać, że od tego hasła byłam taka szorstka w relacjach z nim, że chyba to odczuł, ale wali mnie to, już mam dosć wysłuchiwania jego mądrości, komentarzy i .....................

