• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

tak sobie przegladalam ta liste listopadowek i strasznie nas ubylo co? nawet tych czesto udzielajacych sie...szkoda
a w ogole to dziwne, ze jeszcze nas nie przeniesli...juz prawie styczen, a my dalej na ciazowkach jestesmy....

No ubylo :-( Ja myslalam ze tez po ur znikne, bo wiadomo male dziecie, duzo roboty i wogole :sorry2: Ale dzien bez bb to dzien stracony i nie moge sie bez Was obyc. Z drugiej strony przychodzi mi taka mysl do glowy, ze to taki wirtualny swiat i troche za mocno nim zyje :baffled: Ale po chwili ta mysl wyrzucam z glowy :-D Poza tym jestescie moje jedyne kolezanki, bo dla moich psiapsiolek jakos nigdy czasu nie mialam i tak sie wszystko pourywalo po urodzeniu Julki:-(
No dziwne to. Moze trzeba to im zglosic?:confused:
 
reklama
A ja wam powiem, ze jak urodzicie drugie dziecko, to bedziecie mialy wtedy co sie martwic.
Po pierwszym wiedzialam, ze brzuch sie wchlonie, ze schudne z latwoscia, rozstepy zbledna. A teraz juz nie jestem tego taka pewna skoro brzuch nadal wisi, rozstepy ponownie sie rozciagnely i pojawily sie nowe, wiec brzuch zmasakrowany, cyce powiekszyly sie ponownie i wisza jeszcze bardziej ( i bzdura jest twierdzenie ze karmienie piersia ujedrnia cycki :wściekła/y:) Jestem wielka i tlusta. I wiele bym dala za to, zeby byc po pierwszej ciazy tak jak wy:zawstydzona/y:
 
No ubylo :-( Ja myslalam ze tez po ur znikne, bo wiadomo male dziecie, duzo roboty i wogole :sorry2: Ale dzien bez bb to dzien stracony i nie moge sie bez Was obyc. Z drugiej strony przychodzi mi taka mysl do glowy, ze to taki wirtualny swiat i troche za mocno nim zyje :baffled: Ale po chwili ta mysl wyrzucam z glowy :-D Poza tym jestescie moje jedyne kolezanki, bo dla moich psiapsiolek jakos nigdy czasu nie mialam i tak sie wszystko pourywalo po urodzeniu Julki:-(
No dziwne to. Moze trzeba to im zglosic?:confused:
mysle, ze sie tak wciagamy bo wszystkie mamy podobne problemy i jedna drugiej zawsze cos poradzi no i lzej na sercu jak sie widzi, ze inni tez maja swoje radosci i smutki:tak: chociaz troche szkoda, ze nie da sie tego za bardzo w realny swiat przeniesc, bo czasem milo sie spotkac...
ale nawet jak bylam w ciazy to mowilam do D, ze niech sie cieszy, ze ja to forum am bo inaczej to bym sie zamartwiala ze wszystkim i bym jemu zrzedzila non stop, a tak to tu moglam sie wyzalic....i teraz tez latwiej bo to wszystko dla mnie nowe sytuacje, wiec nie wie sie co normalne a co nie...
 
mysle, ze sie tak wciagamy bo wszystkie mamy podobne problemy i jedna drugiej zawsze cos poradzi no i lzej na sercu jak sie widzi, ze inni tez maja swoje radosci i smutki:tak: chociaz troche szkoda, ze nie da sie tego za bardzo w realny swiat przeniesc, bo czasem milo sie spotkac...
ale nawet jak bylam w ciazy to mowilam do D, ze niech sie cieszy, ze ja to forum am bo inaczej to bym sie zamartwiala ze wszystkim i bym jemu zrzedzila non stop, a tak to tu moglam sie wyzalic....i teraz tez latwiej bo to wszystko dla mnie nowe sytuacje, wiec nie wie sie co normalne a co nie...

Zgadzam sie z Toba. Mojemu A to samo powtarzam :-D niby drugie dziecko, ale duzo rzeczy sie zapomina:tak:
Brakuje mi tylko spacerow z jakas druga mamuska ;-)
 
A ja wam powiem, ze jak urodzicie drugie dziecko, to bedziecie mialy wtedy co sie martwic.
Po pierwszym wiedzialam, ze brzuch sie wchlonie, ze schudne z latwoscia, rozstepy zbledna. A teraz juz nie jestem tego taka pewna skoro brzuch nadal wisi, rozstepy ponownie sie rozciagnely i pojawily sie nowe, wiec brzuch zmasakrowany, cyce powiekszyly sie ponownie i wisza jeszcze bardziej ( i bzdura jest twierdzenie ze karmienie piersia ujedrnia cycki :wściekła/y:) Jestem wielka i tlusta. I wiele bym dala za to, zeby byc po pierwszej ciazy tak jak wy:zawstydzona/y:
jak juz pisalam jestem pozytywnego nastawienia chociaz do zadowolenia z wlasnego wygladu jeszcze daaaaaaaaleko...rozstepow mam pelno, ale ucze sie je akceptowac, chcoiaz po pierwszej kapieli w domu plakalam, teraz juz troszke lepiej, wiem, ze to nic nie zmieni, smaruje je preparatem chociaz nie wierze, ze za wiele zmieni, ale chciaz mam swiadomosc, ze cos robie;-)
jedyne czego chce to schudnac bo zdecydowanie za duzo waze, a to jestem w stanie osciagnac jesli tylko bede naprawde tego chciala:tak:
 
ja miałąm ćwiczyć - mam piłkę, i zestawy ćwiczeń. Miałąm też biegać. I nic nie robię :zawstydzona/y: żeby się zmotywować ustawiłam lustro na końcu najdłuższej prostej, któą przemierzamw domu z Gają jak ją noszę, i wciąż spoglądam na swoją sylwetkę... ale jakoś nie mogę się zebrać do działania, choć wcal enie podoba mi się to co widzę w lustrze :zawstydzona/y:
 
dla mnie dzien bez BB tez jest stracony... i jak caly dzien nie moge wejsc na bb to az mnie cos w srodku sciska... tak bylo przez cale swieta ale teraz juz bede miec duzoooo czasu na BB no chyba ze mi moj "rozpuszczony" synek nie pozwoli :dry::dry:
 
ja byłam przez tydzień bez netu.....:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:a że od bb jestem uzależniona już ponad 4 lata więc było kiepsko:sorry2::cool2:...ale przyznać muszę, że miałam wieczór na odpoczynek:-), a nie jak teraz oczy mi się kleją, a ja dalej czytam .... ale lubię ten nasz wirtualny świat:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry