• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
Czy Wy też macie kłopot z jazdą wózkiem bo odsnieżone są tylko drogi przy blokach albo niektórych sklepach.
Dziś ledwo zdążyłam do przychodni z małym.Wszędzie śniegu multum.Mam przystanek do ośrodka, więc pomyślałam przejdę się....idę koło kościoła a tam wydeptana ścieżka że ugrzęzłąm w śniegu więc musiałąm się wycofać i na tramwaj.A tu tramwaje nie jezdzą:szok:bożeeeeee.....przyjechał za około 20 min dopiero!!! Ludzi mnóstwo ale dało radę wejść.

Lubię snieg ale nie za dużo:-D
 
Czy Wy też macie kłopot z jazdą wózkiem bo odsnieżone są tylko drogi przy blokach albo niektórych sklepach.
Dziś ledwo zdążyłam do przychodni z małym.Wszędzie śniegu multum.Mam przystanek do ośrodka, więc pomyślałam przejdę się....idę koło kościoła a tam wydeptana ścieżka że ugrzęzłąm w śniegu więc musiałąm się wycofać i na tramwaj.A tu tramwaje nie jezdzą:szok:bożeeeeee.....przyjechał za około 20 min dopiero!!! Ludzi mnóstwo ale dało radę wejść.

Lubię snieg ale nie za dużo:-D

ja moge chodzic na spacery jedynie wokol bloku;-) dalej sie nie da, nawet moj J wczoraj ledwo co dal rade:-D
 
Bura rozumiem, co przeżywasz, moi sąsiedzi, jak na początku listopada zaczęli, tak w grudniu skończyli. Najgorsze było to, że stukali, wiercili w wieczornych godzinach - chyba po pracy i tak od 19 do 22 było gośno..........A że to blok to jedni skończą drudzy zaczną, a ściny tak szczelne, że wszystko słychać..............


To se posiedziałam na BB, juz sie obudziła :sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:
 
Czy Wy też macie kłopot z jazdą wózkiem bo odsnieżone są tylko drogi przy blokach albo niektórych sklepach.
Dziś ledwo zdążyłam do przychodni z małym.Wszędzie śniegu multum.Mam przystanek do ośrodka, więc pomyślałam przejdę się....idę koło kościoła a tam wydeptana ścieżka że ugrzęzłąm w śniegu więc musiałąm się wycofać i na tramwaj.A tu tramwaje nie jezdzą:szok:bożeeeeee.....przyjechał za około 20 min dopiero!!! Ludzi mnóstwo ale dało radę wejść.

Lubię snieg ale nie za dużo:-D

taaa, ja mia łąm kłopot z odkopaniem samochodu dziś rano - ni eodśnieżeniem, tylko odkopaniem!!:szok: nie dość, że cały zasypany, to jeszcze pług przejechał uliczką i przysypał samochód po okna :baffled: odkopałąm jedną łątwiejszą stronę, wpuściłąm dzieciaki i zaczęłam kopać drugą stronę - po pół godzinie udało mi się wejść dosamochodu, a tam afryka - 25oC... chciałam zeby się szybko rozgrzało no i zapomniałam wyłączyć klimę.. dzieciaki czerwone całe, zapocone...:szok:
gdzie to globalne ocieplenie ja się pytam...
 
Bura rozumiem, co przeżywasz, moi sąsiedzi, jak na początku listopada zaczęli, tak w grudniu skończyli. Najgorsze było to, że stukali, wiercili w wieczornych godzinach - chyba po pracy i tak od 19 do 22 było gośno..........A że to blok to jedni skończą drudzy zaczną, a ściny tak szczelne, że wszystko słychać..............


To se posiedziałam na BB, juz sie obudziła :sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:
Nawet mnie nie strasz! Dziewczyny mi nie chcą jeść, bo boją się wiercenia :crazy: Właśnie zasnęły na chwilę - ciekawe na jak długo :growl:

Bura ja to bym tych sasiadow wykastrowała:-D :zawstydzona/y:;-):zawstydzona/y:

Fajnie sie czyta o twoich dzieciatkach, wesolo u Was, ale podziwiam bo ty to dopiero musisz byc zmeczona jak diabli
Dzisiaj w wiadomosciach podali ze babka urodzila 6-raczki w stanie dobrym :sorry2:, ta to dopiero bedzie miala wesolo :blink:
Teraz jak dzieciaczki sa juz wieksze to juz idzie z nimi pogadac :-) czy sa glodne, czy pielucha czy zly humorek. A jak synek sie usmiecha to plakac sie chce ze szczescia :happy2:
Sześcioraczki?? Ja to bym się chyba spakowała i uciekła z domu! :-);-):-) Przy dwójce nieraz padam na pysk ze zmęczenia, a moje dziewczyny to raczej spokojne egzemplarze. I tak dobrze, że teraz w nocy budzą się tylko raz na papu, bo jeszcze niedawno jadły co chwilę i cieszyłam się, jak udało mi się przespać w sumie 4 godziny :baffled: No jest to wyzwanie - dwójka dzieci na raz, ale za to ile radości :-D:-D Jak się takie dwie buzie na raz uśmiechną, to całe zmęczenie mija. No i jeszcze jedno: Wy tu na forum planujecie kolejne dzieci, a ja załatwiłam sprawę raz, a porządnie :-) Odchodzą mi trudy ciąży, porodu, drugi raz pieluchy, kolki itp itd. Heh, nie ma jak bliźniaki! Polecam! :cool2:
 
Ja jestem uwięziona w domu....po pierwsze nie lubię wychodzić jak jest tak zimno (średnio -4) a po drugie to jak w sobotę wyszłam to po przejściu kawałka opadłam z sił....nie dało się pchać wózka przez e zaspy

Chcę wiosnę:-):-):-)
 
reklama
Ale jest jeden plus posiadania jesienno-zimowych dzieciaczków :tak: Jak przyjdzie lato, to nasze szkraby będą już na tyle duże, że będzie można się z nimi gdzieś na chwilę wyrwać (nad jakąś rzekę, jezioro - co kto ma blisko), na spacerki już w jakimś lżejszym wózku (a teraz w głębokim maluszkom cieplej), a w następną zimę...na sanki :-)
Właśnie policzyłam, że w czerwcu, kiedy jest już całkiem ciepło, moje dziewczyny będą miały 8 miesięcy! Będą mi buszować po mieszkaniu i wywalać zabawki przez balkon hi hi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry