reklama

Listopad 2009

reklama
Za bardzo nie doczytałam co u Was :(

u nas ostatnio nie było wesoło! najpierw chorował mój mąż, potem zaraził mnie, no i nie ominęło niestety Martysi na szczęście to tylko katar i kaszel, zwykłe przeziębienie i już mija, ale przez pierwsze dwa dni mnalutka bardzo się męczyła, bo ten cholerny katar nie dawał jej spać wyciągał jej glutki i po tym zasypiała na jakąś godzinkę, a potem budziła się z płaczem! i takie mielismy dwie nocki! ale przetrwaliśmy i już jest lepiej. w tym tygodniu wybieram się z małą na kontrolę do pediatry! mam nadzieję, że nadal w oskrzelach i płuckach będzie miała wszystko ok!

no uciekam, bo jeszcze sporo roboty przede mną

nie wiem kiedy znów się odezwę póki co nadal jesteśmy u rodziców! planujemy najpóźniej w niedzielę wrócić do domu i mam nadzieję, że nic nam planów nie zburzy!(tak jak ostatnio te cholerne choróbska). jak się mąż zorientował to się odizolował ode mnie i małej, ale nic to nie dało :( pewnie zarażał już wcześniej :(

Ściskam i pozdrawiam
 
Witajcie laseczki :-)
bardzo teskniłam. Własciwie pare dni przed swietami się przerowadzaliśmy. Ni emiałam kiedy sie odezwac.No i nie było internetu.Klaudzia wczoraj mnie zmobilizowala i juz neta mam.
pewnie nie przebrne przez to co u Was :tak:
 
Za bardzo nie doczytałam co u Was :(

u nas ostatnio nie było wesoło! najpierw chorował mój mąż, potem zaraził mnie, no i nie ominęło niestety Martysi na szczęście to tylko katar i kaszel, zwykłe przeziębienie i już mija, ale przez pierwsze dwa dni mnalutka bardzo się męczyła, bo ten cholerny katar nie dawał jej spać wyciągał jej glutki i po tym zasypiała na jakąś godzinkę, a potem budziła się z płaczem! i takie mielismy dwie nocki! ale przetrwaliśmy i już jest lepiej. w tym tygodniu wybieram się z małą na kontrolę do pediatry! mam nadzieję, że nadal w oskrzelach i płuckach będzie miała wszystko ok!

no uciekam, bo jeszcze sporo roboty przede mną

nie wiem kiedy znów się odezwę póki co nadal jesteśmy u rodziców! planujemy najpóźniej w niedzielę wrócić do domu i mam nadzieję, że nic nam planów nie zburzy!(tak jak ostatnio te cholerne choróbska). jak się mąż zorientował to się odizolował ode mnie i małej, ale nic to nie dało :( pewnie zarażał już wcześniej :(

Ściskam i pozdrawiam

Dobrze ze sie odezwałas... Nawet ostatnio zastanawiałam się co u Ciebie.. :tak:
Najważniejsze że najgorsze już za wami i wszystko pod kontrolą. Nie ustrzeżemy maluszków przed całym złem tego świata (niestety) ;-)
Zdrówka dla was wszystkich :tak:

Witajcie laseczki :-)
bardzo teskniłam. Własciwie pare dni przed swietami się przerowadzaliśmy. Ni emiałam kiedy sie odezwac.No i nie było internetu.Klaudzia wczoraj mnie zmobilizowala i juz neta mam.
pewnie nie przebrne przez to co u Was :tak:
Ooooo - no to sporo pracy pewnie miałas i to z maluszkiem u boku...
 
Ooooo - no to sporo pracy pewnie miałas i to z maluszkiem u boku...

Wolę tego nawet nie wspominać:tak:Póki co nie mamy swojego mieszkanka i wynajmujemy. A trafiła nam się okazja . Mieszkanko pokój większe i taniej niż do tej pory mieliśmy i jeszcze na tym osiedlu co mieszkamy od 3 lat.Także przeprowadzka z bloku do bloku.Gdyby nie pomoc rodzinki to nie wygrzebałym się do dziś. :tak:
 
A do mnie dziś zadzwnili z pracy że mam sobie urlop na 2010 zaplanować i uświadomiłam sobie że do pracy trzeba będzie w końcu wrócić.
Lubię swoją pracę ale nie mogę sobie tego wyobrazić że malutka będę musiała zostawić z nianią oj poleją się łzy:sad::sad::sad:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry