Jaj zwiazanych z chrzcinami ciag dalszy


Organizujemy chrzciny na 17 osob. I zapraszamy tylko tych co musimy. Czyli ode mnie: moi dziadkowie, rodzice, brat, ktory bedzie chrzestnym + jego dziewczyna i drugi brat, bo nie zostawimy go w domu samego, no i najmlodszy braciszek. Od A: jego mama, siostra, ktora bedzie chrzestna i jej czworka dzieci+chlopak jednej z corek. Oprocz tego A ma jeszcze 4 braci, ktorych nie zapraszamy, bo kazdy ma rodzine i wyszloby zamiast chrzcin wesele
I dzwoni jeden z braci, M, dzis do A i mowi, ze inny brat B ma pretensje i jest smiertelnie obrazony ze go na chrzciny nie zapraszamy

Na to M mu mowi, ze kasy nie mamy zeby tyle osob zapraszac. Ale B to nie obchodzi

I wszyscy to rozumieja tylko Wielki B nie kuma. I na pewno byly teksty ze moi bracia beda, a A bracia nie. Mowie Wam, co za rodzina

A teraz B sie hajta w sierpniu i na pewno nas teraz nie zaprosi na wesele

ale olac, dla nas lepiej, przynajmniej kasy nie bedziemy musieli wydac.