dziunka powiedz mi dostałaś ten bon z biedronki??
pewnie ze nie

nabrali mnie
Hehe ciekawskie małpki :-) A wiec ojciec wrócił po 15 latach już w zeszlym roku, obstawiam kwiecien. Nie wiem dokladnie, ale z jakis blizej nieokreslonych wzgledow ukrywal sie

i dopiero po jakims czasie odezwal sie do mojego brata. Ja tam z nim nie gadalam juz kilka lat bo on to sie wlasciwie nie interesowal, choc moj brat mowi, ze mial w domu moje zdjecia i Julke na tapecie w laptopie. Teraz wrocil i tez brak odezwu. No ale w koncu bylismy u niego jak jeszcze w ciazy bylam 2 razy na kawie. Ale znow zonk, bo nawet nie zadzwonil jak urodzilam

Rodzina ciagle mnie meczyla, abym do taty sie przeprowadzila, bo Julia blizej do szkoly bedzie miec, ja do lekarza itd, ze zaoszczedze na paliwie etc. A ja sie upieralam ze nie chce. No ale w koncu jak uslyszalam ze ludzie chodza i sie pytaja o wynajem to z zazdrosci polecialam go odwiedzic




przynajmniej wynajem i paliwo mamy w suchym ;-) tu raczej chodzilo o to ze on pil, niestety z usa z dolarami nie wrocil. Niewiele ma. Poza tym jest mocno chory, zoltaczka typu c, cukrzyca, pic juz nie moze niestety. Takze przynajmniej opieke bedzie mial...
Wiecie co? W ciezkim szoku jestem. Pamietacie jak Wam mowilam ze bede ciocia, a potem sie okazalo ze dziewczyna poronila? Mieli rok odczekac chyba zanim znowu sie zaczna starac a pare dni temu dzwoni brat A i mowi ze ona znowu w ciazy. Wkurzylam sie ze nieodpowiedzialna itd. Dzis pojechala znowu do lekarza, tym razem innego i okazalo sie ze dalej jest w ciazy! w 8 tyg i wcale wtedy nie poronila!!!!!



a najbardziej szokujace jest to ze za pierwszym razem byla u lekarza ktory prowadzil cala moja ciaze
