reklama

Listopad 2009

Fanta , Miran witajcie!!!!!:-D trzymam kciuki za Kianke:-)
Kasiula- gratulacje ząbków;-)

Ja dzis zostałam przemaglowana na uczelni ,ale do przodu:-D bZa tydzień ostatni egzamin i z głowy:-D
Teraz sie obijam , az milo.Mlody spi , starszy w castoramie a ja tu


Etna 100 lat dla Pawełka:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Temat porodów- nigdy nikomu, najgorszemu wrogowi nie życzę CC.

He he , aj też czekam na małpkę. :-)Cytologie miałam miec robioną w marcu , ale jeszcze nie dojechałam do lekarza:zawstydzona/y:
 
Jak widziałm koleżanki po SN smigajace po sali z dzieciaczkami a ja nie mogłąm podniesc sie do własnego to szlak mnie trafiał. To chodzenie w zgieciu , bo strach sie wyprostowac. Poza tym CC to OPERACJA , rozciecie wszystkich czesci skóry , miesni . Mam porównanie (nie do samego konca) z SN , bo byłąm na porodówce do czasu aż akcja juz sie rozkreciłą , ale ostatecznie ciśnienie 180/110, spadajacy puls małego i na sale operacyjna. Wiem , ze Sn boli jak ch... , ale jestesmy do tego stworzone (m.in ;-))
ale to moja opinia. Pamietam tylko co napisałam do Klaudzi po "porodzie" - DZIWE SIE TYM MAMUSIOM , KTÓRE CHCĄ CC NA ZYCZENIE
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry