Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
o na samym początku to jest luzik, schody się zaczynają jak zaczynają się tłuc o zabawki!No wiadomo ze będzie ciezko - bynajmniej na początku przy małej róznicy wieku między dziećmi, ale myślę sobie że każdemu dziecku rodzeństwo jest potrzebne i to nei tylko do wspólnych zabaw ale tez po to aby kiedy nas zabraknie dziecko nie zostało samo na świecie...
przeciez to nie ma nic do rzeczy......
ed: mery super ze ulozylo sie po twojej mysl, a widzisz wy "uciekacie" od rodzenstwa

No jesli są stałe bądź zaplanowane to przecież możesz. Juz nie przesadzajmy, mój tez co jakiś czas wypływa tzn wybywa z domu a jakoś dajemy rade, jezdzimy na wakacje, chodzimy na randki no i wogóle.Jeju Etna wspołczuje Ci, ja bym chyba nie umiala tak zyc chodzi mi o stałe wyjazdy meza itd. Nawet niczego zaplanowac nie mozesz.
;-)No jesli są stałe bądź zaplanowane to przecież możesz. Juz nie przesadzajmy, mój tez co jakiś czas wypływa tzn wybywa z domu a jakoś dajemy rade, jezdzimy na wakacje, chodzimy na randki no i wogóle.
Kwestia dobrej organizacji;-)
kilolek
No wiadomo... każdy wiek ma swoje "prawa", plusy i minusy![]()
też tak myślałam dopóki mój nie pojechał za granicę za pracą i przez 2 lata żyliśmy praktycznie oddzielnie , czasami tak jest że wydaje nam się że postąpilibyśmy "tak" a w rzeczywistości postępujemy inaczejJa nie przesadzam!!! Wyraziłam swoją opinie. Ja bym tak żyć na dłuższa mete nie mogła. Wole wiedziec ze maz idzie do pracy na 8.00 wraca o 17.00 i reszta dnia jest do naszej dyspozycji. Wiadomo kwestia przyzwyczajenia.
A jeszcze lepiej jak mąż ma własną działalność i ma się to poczucie, ze zadzwoni się np. o 12 żeby przyjeżdzał do domu bo coś i on nie musi się nikomu tłumaczyć tylko przyjeżdza do małżonki ;D albo do pracy pójdzie nie na 9 tylko na 12 bo jest np. szczepienie Synka, albo wyjdzie z pracy o 14 i pojedzie zrobić zakupy i w domku jest na czas. Ach .. ja właśnie tak mam ;p
dziękiJeju Etna wspołczuje Ci, ja bym chyba nie umiala tak zyc chodzi mi o stałe wyjazdy meza itd. Nawet niczego zaplanowac nie mozesz.
, moze przez ten sezen, moze na jesien sie uspokoi i bedzie bardziej normalnie.
, ale chyba mi nie wyszedł
postaram sie poprawic.Wiem co mowisz hihihi dowiedzialam sie wczoraj jak Antek atakował nie wzruszonego Pawelkao na samym początku to jest luzik, schody się zaczynają jak zaczynają się tłuc o zabawki!
Ja nie przesadzam!!! Wyraziłam swoją opinie. Ja bym tak żyć na dłuższa mete nie mogła. Wole wiedziec ze maz idzie do pracy na 8.00 wraca o 17.00 i reszta dnia jest do naszej dyspozycji. Wiadomo kwestia przyzwyczajenia.