Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Teściowa pożyczyła "Czerwona azalia" autobiografia młodej chińskiej dziewczyny dorastającej i wychowującej się w okresie rewolucji kulturalnej w Chinach. Super się czyta. Czytając ją przypomniała mi się książka "Wyznania gejszy" bardzo przyjemnie mi się ją czytało, super książka.
mi wyznania do gustu nie przypadły
teraz skończyła "cos niebieskiego" Emili Giffin " o matko jaki pustak! a ttak mi znajome polecały... chyba muszę się ludiz przestać słuchać, bo jak mi ostatnio poleciła znajoma w księgarni to też się leko wynudziłam - "Marley" Grogana. No owszem sympatyczne, miłe, familijne bym żekła ale jakoś bez polotu
tak ten, może nie tyle film lepszy co ja jakaś nie czuła, bo znajoma mówiła, ze ryczala jak bubr nad tą książka, a mnie jakos nie ruszyła. ale filmu nie widziałam, więc nie moge porównaćooo czy to nie przypadkiem na tej podstawie nie powstal film "marley i ja"?
o labradorze i rodzince? ogladalam drugi raz no i sie poryczalam znowu rowno:/ moze film lepszy?
A to niespodziankaA kuku![]()