polaa
Mamusia Kubusia&Wojtusia
ilona212 - gratuluję podjęcia decyzji o ślubie:-)
U nas też "piękny" jesienny dzień, zimno jak nie wiem co:-(
Ale walczę z Kubą, żeby przespał się chociaż godzinkę w dzień, wreszcie padł. Już chyba wolałabym, żeby się rano budził wcześniej a nie po 9 a nawet koło 10 a potem do 18 wariuje...Na noc nie ma najmniejszego problemu, po kąpieli i zjedzeniu butelki kładę Go w łożeczku, gaszę swiatło i wychodzę i śpi jak Aniołek, w dzień robię to samo - wychodzę z jego pokoju ale jeszcze wchodzę tam po 20 razy zanim uśnie, żeby Go położyć bo wiecznie staje, ach..nie mam siły.
U nas też "piękny" jesienny dzień, zimno jak nie wiem co:-(
Ale walczę z Kubą, żeby przespał się chociaż godzinkę w dzień, wreszcie padł. Już chyba wolałabym, żeby się rano budził wcześniej a nie po 9 a nawet koło 10 a potem do 18 wariuje...Na noc nie ma najmniejszego problemu, po kąpieli i zjedzeniu butelki kładę Go w łożeczku, gaszę swiatło i wychodzę i śpi jak Aniołek, w dzień robię to samo - wychodzę z jego pokoju ale jeszcze wchodzę tam po 20 razy zanim uśnie, żeby Go położyć bo wiecznie staje, ach..nie mam siły.
ponad półtorej godziny łażenia i amłody jaki szczesliwy , że się nie kisi w domu. Po drodze weszlismy do weta po Myszkina po zabiegu i tak szłam pod górę z moim duuużym smykiem i 8 kilowym kotem w transporterze w reku
to sobie ponarzekałam;-)