reklama

Listopad 2009

Witam w poniedziałkowy dzień w pracy!
Czytać WAS czytałam, ale dzieciaki dały do wiwatu, więc dopiero w pracy mogę WAM na spokojnie odpowiedzieć.
Klaudzia - spóźnione, ale szczere życzonka urodzinowe... spokoju, radochy z życia.
BanAna - gratulacje chodzeniowe...
Dziubasek - ehhh, drugi poród łatwiejszy potwierdzam..;-). Fajnie 2 chłopaczków małych w domu .... u mnie niestety babiniec, tłukący się namiętnie, choć jedna staje za drugą murem.. :szok: Dobre nastawienie jest przy dwójce wskazane , dokładnie dasz radę :-D
Etna - to pogratulować męża...;-)
U mnie nareszcie wyłazimy z choroby, Hanka ma tylko 2 dni jeszcze brać antybiotyk, Gośka bez się uchowała, a teraz trzeba je powoli zacząć wyprowadzać na spacery, bo na razie dom roznoszą:-D
 
reklama
będzie na pewno - drugi mowia ze zawsze łatwiejszy

Eee nie chcę nikogo dołować, mój drugi był, owszem mega szybki, ale też mega bolesny....

Wiecie co dziewczyny, nastapił cud - mój maż tak był zaoferowany swoim synkiem przez te swieta i sylwestrowy weekend ze mał sie odkleil od mamy szooook!!!! :szok::szok::szok:
Teraz wyciaga rece do mamy i taty jak milo i jaka to dla mnie ulga i odciazenie. Dzisiaj np poszedl jak zawsze (trzeba mu to oddac) wykapac synka i ubiera go a ja w tym czasie poszlam w jego ciepla wode do wanny. Wyjsc mi sie nie chcialo, cieplutko milusio, obrobilam sie wychodze po 20 min dziecko nakarmione smacznie spi:szok:, a maz robi w kuchni żurek na jutro na obiad :szok:.
Musialam go troche pochwalic bo ostatnio na niego gadalam i mi wstyd :zawstydzona/y:.

Jutro jedzie z nim rano do lekarza a ja bede w pracy do 18 :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Potem jedzie do Portugali i zobaczymy sie dopiero w Sobote, a w Niedziele jedzie do Szczecina :no::no::no:, juz mi ciężko i tęskno na samą myśl. Pawel znowu pewnie się do mnie przyklepi, biedak teskni za tatą :-(:-(:-(

To fajna niespodzianka po kapieli:tak:
Tata za synkiem tęskni pewnie też, i za żonką...ciężko tak, tym bardziej że to nienormowany w sumie czas pracy co? Brat mojego A jeździ do Danii na cztery tygodnie, w Pl jest dwa i znowu 4 w Danii. I pierwszy miesiąc było im cięzko a teraz są przyzwyczajeni, bo przynajmniej wiedzą że na 100% maja te 2 tyg dla siebie.

a ja dzisiaj mam mega doła :( .

Głowa do góry!!! Musisz być silna dla synka!



DZIUBASKU szczęśliwego rozwiązania życzę, trzymam kciuki, prosze o relację z minuty na minutę jak tam postępy:-D

KLAUDZIA STO LAT!


Ania no nie wesoło, już do połowy pokoju doszło, codziennie nowa plama. Już nie wiem jak to zwalczyć...


09.01 mam kolędę. Jak ja tego nienawidzę!
 
Witam sie i ja dawno mnie nie było ale święta wyjazdy, przyjazdy gości także dobrze, że już po. U nas wszystko ok mały zdrowy od jakiś 3 tyg w końcu chodzi sam i teraz nie ma mowy żeby go za rekę złapać. Zębiska idą i wyjść nie mogą.

KLAUDZIA STO LAT!!!

KASIA SUPER WIESCI !!!!

DZIUBASEK trzymam kciuki za poród i dasz radę na pewno :)

BANANA gratulacje dla Amelki.

POLAA głowa do góry faceci tak mają, aaaa sio z depresją i koniec płaczów.

ANAWAWKA to udanych spacerów :)

WSZYSTKIM PRACUJĄCYM WYTRWAŁOŚCI DZIŚ BYLE DO CZWARTKU :)
 
Witajcie!!!
Spedzilismy cudownego sylwestra na stoku z "carskoje igristoje" w reku!!!;-) świetnie
No i mamy postanowienie noworoczne: od sierpnia staramy się o maluszkażeby na wiosne 2012 młody miał rodzeństwo:tak: Brata Olka (Aleksander) albo siostre Hanie:tak:

Klaudzia STO LAT!!!!:-D (na szczescie miescimy sie jeszcze wgrupie małolatów - jak napisała kilka stron Ula;-) uśmiałąm się do łez )

Kasiula wiesz nawet mi ulzyło jak przeczytałąm o tym aparacie:tak:
Etna ja bym chyba oszalała z tymi ciagłymi wyjazdami !!!! ale cóż taka praca
 
klaudzia, sto lat!!!!!!!! oby wszystko sie z tata poukladalo i problemy finansowe rozwiazaly!

dziubasku, szybkiego rozwiazania i cierpliwosci przy dwojce dzieciaczkow :)))

martolinka, gratuluje odwaznego postanowienia noworocznego :))) u ciebie zawsze wszystko takie zaplanowane i wszystko ci wychodzi po Twojej mysli (m.in odstawianie od piersi, usypianie itd itp) pozazdroscic!

dziunka wspolczuje dziury w dachu, takie uroki wynajowania domu :(( a wlasciciel co na to?

polaa, ja tez czesto miewam depreche i sie nawet zastanawialam, czy to nie jest spozniona depresja poporodowa :) ktos sie orientuje do kiedy moze sie ujawnic? (tzn. jak dlugo po porodzie). a z facetami - wiadomo- zawsze wiedza wszystko najlepiej :)
 
Jak miała zapaść decyzja o wynajęciu akurat tego miejsca dowiedzieliśmy się od kogoś że cieknie dach. Mój A poszedł do właściciela, a ten stwierdził że tak, ciekł, ale dach jest po naprawie, całkiem nowy i jest ok.
No i dobra.
A teraz mamy zacieki na pół pokoju, codziennie nowa plama, a pod oknem kapało-na szczęście po udrożnieniurynny przestało kapać, za to wychodza nowe plamy na środku pokoju. Takie ni z gruszki, ni z pietruszki.
Jak zauważyliśmy pierwszy malły zaciek, A zadzwonił do właściciela, żona jego odebrała telefon i od razu pluć się zaczęła że co oni maja zrobić, zima jest. A Adam mówi że chciał tylko POINFORMOWAĆ żeby nie było że to myśmy coś zrobili nie tak. On przyszedł, popatrzył, postękał i poszedł. :dry:


MARTA TO SUPER!
 
reklama
Dziunka, właśnie nie nastawiam się na łatwiejszy poród...wolę się miło zaskoczyć niż rozczarować!
Dziewczyny, a jak to u Was było jak wróciłyście ze szpitala z maluchami do starszaków?
Dziękuję wszystkim za kciuki :) Przydadzą się!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry