reklama

Listopad 2009

reklama
hej laseczki

spadam zara na zakupy.Mały wstał 10:50 no tak mu dobrze śpiulkać z mamą ach :-) ale przynajmniej jestem berdziaj wyspana,mimo że i tak sie trochę kokosił w nocy :-)


:-(:-(:-(

mnie czasami własnie nadchodzą głupie myśli że może mi się coś stać i co wtedy???? i jak jestem sama w domu to nigdy nie zamykam drzwi na klucz.Pewnie gdyby coś mi się stało to znając Igiego będzie ryczał w niebogłosy i może jego płacz kogoś zaniepokoi i wtedy wejdzie do domu...
 
ehhhhhh nie chce sie w to wierzyc............jakie dramaty i choroby dotykaja ludzi........biedne dzieci:((( i te chore i ten trzylatek......mam nadzieje ze nie odbije sie to za bardzo na jego psychice.......maaaaaatko boska nie umiem sobie nawet tego wyobrazic :(((((((((((( u nas drzwi zamykamy no bo to dom a my mieszkamy na górze..... mnie znów czasem nachodza mysli ze małemu cos mogłoby sie stac......typu zadławienie czy ten francowaty bezdech i nie bede umiała mu pomóc - a nikogo innego w domu nie ma.......takie zycie niestety. Dlatego nie wolno myslec o takich rzeczach i nie przywolywac zlego :) A co komu jest pisane...? tylko tam na gorze wiedzą...
 
jakoś msutne tematy na wątku :(
nie jestem w stanie tego czytać bo hormony mi od wczoraj buzują i ryczę z byle powodu....
Mąż wczoraj tańcował z Olafem i powiedział, że jak dorośnie nam dziecko to będzie tęsknił za takimi chwilami....a ja w ryk :)
 
Dziewczyny, ile teraz sie daje pieniedzy jak sie idzie na wesele? kolega sie zeni w sobote i kompletnie nie mamy pomyslu :)))

my zawsze dajemy 300-500 zł w zależności od stopnia zażyłości z parą młodą :)
Generalnie ja mam taką zasadę, że próbuję wyczaić ile para młoda płaci mniej więcej od gościa za wesele i dać trochę więcej, żeby się im koszt wesela zwrócił i żeby młodym coś jeszcze zostało.
 
ja wlasnie wrocilam od lekarza po 2 godzinach czekania w poczekalni.......
Oli mi się rozhulał ok 13 i jak zaczął kaszlec to aż się dławił, krztusił, zwymiotował, od biegania pewnie. Połozylam go spać po jakims czasie i dalam butlę przez sen a on po ok 20 minutach moze mniej znowu kaslac zaczął i zwymiotował cos, ale nie mleko ostatnie, tak sie wystraszylam tego kaslzu ze zawolalam mamę a OLi sie rozbudził. Biegiem do lekarza i czekalam w tej kolejce, w sumie ja bym nie poszla ale moja mama...ech....lekarz zbadal i juz w oskrzelach są zmiany, kurczę a bierzemy przeciez antybiotyk drugi dzien a choroba dalej postepuje :( leki te same lekarz zostawił....wymiękam
Oli wlasnie zasnął, kaszle mi przez sen, nie wiem ile pospi a jak pospi to nie wiem kiedy zasnie na noc skoro teraz drzemie.
ech...ręce do ziemi :(
 
Własnie wykąpałam i położyłam młodego . Miał dziś super zabawę zwykłymi kubeczkami z dziurka , które mozna na siebie ukladac i wkladac do srodka (z FP były w promocji). Siedział w wannie chyba 40 min. Dolewałam mu gorącej wody :)
mąż pojechał po zakupy i może jakieś winko wieczorem :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry