MAm nadzieję że ten pieroński pająk kisi się w smieciach w odkurzaczu.
Też mam nadzieję

Ale wcale ci się Cleo nie dziwie - sama bym wrzasnęła, nienawidze pająków, bleeeee....
Ja dzis obiadek małemu gotuję, kurczę smaku wogole nie mam, nie potrafie gotowac takiech zwykłych obiadów bo mi nie smakują
Ja już nie gotuję specjalnych obiadów, tylko normalne jak dla siebie. Fakt zrezygnowałam z soli i bardzo szybko się odzwycvzaiłam, teraz wszystko u rodziców dla mnie za słone. Poza tym staram się nie smażyć, albo jeśli już to tylko podsmażać, do zup nie dodaję kostki, jeśli już naprawdę nie mogę dosmaczyć to daję trochę jakichś ziarenek smaku czy czegoś takiego.
cleo Jak mi będzie takie sceny za każdym razem urządzał to przestaną mnie wpuszczać do tego autobusu.
Myślę, że nie mogą cię nie wpuścić

A w czym miałaś Michasia - w wózku ?
Ja szczerze mówić nie odważyłam się jeszcze nigdzie pojechać z Alą autobusem, myślę że by się nie darła, ale jak pomyślę o tym tłumie i "życzliwych" ludziach którzy jak wózek zobaczą to zaczną na mnie cmokać i stękać to mi się odechciewa.
Jeździmy z nią metrem, ale w metrze (poza godzinami szczytu) jest bezproblemowo, zawsze możan dziecko z wózka wyjąć i coś pokazywać.
--
Ja dziś mam zapalenie piersi po raz 4 - tym razem lewej. Pierś mnie boli nawet jak nie dotykam i mam gorączkę

. W dodatku cały dzień sama w domu, bo M na studiach, dobrze że szwagierka wpadła na 2 godziny to zdążyłam obiad zrobić - bo Alicja by bitek z 1,5 kg indyka na pewno nie wytrzymała
